Sanular czy Zanolari? Przodkowie z XVII-wiecznej Italii

W 1783 roku mój antenat Peter Welsing z rodziną przybył do kolonii Jeżowe w powiecie Nisko. Bardzo szybko ślad w kolonii po nim zniknął, rodzina nie występowała w księgach metrykalnych. H. Lepucki w książce Działalność kolonizacyjna Marii Teresy i Józefa II w Galicji 1772-1790 zapisał: W dwóch przypadkach próbowano osiedlić Niemców na gorszych glebach (Jata, Jeżowe), ale później 10 rodzin przeniesiono na inny teren, na lepsze gleby. Zdanie to było dla mnie ważnym tropem. Badając przypis i kolejne książki ustaliłam, że dotyczy to ukazu z 30 kwietnia 1786 roku, a koloniści rzeczywiście reklamowali przydzieloną im ziemię. Moich przodków przeniesiono do kolonii Schönanger koło Mielca. 

Te zawirowania sprawiały, że poszukiwania prowadziłam w różnych kierunkach. Raz cofałam się wstecz, a raz do przodu. Zbierałam wszystkich pojawiających się Welsingów i szukałam kolejnych punktów zaczepienia. Udało mi się stworzyć pokaźne drzewo rodziny - wciąż zawiera ono jednak wiele niewiadomych. Rodzina Welsing przybyła z Volxheim w parafii Wöllstein. Udało mi się dotrzeć do książki Familienbuch der Volxheimer Katholiken von 1699-1798. Zapisano, że Jan Piotr Welsing w 1759 roku poślubił Annę Małgorzatę Sandler z Sulzheim. W Volxheim urodziło się im 6 dzieci: Maria Klara, Józef, Jan Teodor, Bartłomiej, Jan Fryderyk, Wilhelm. Jan Piotr Welsing był synem Jana Adama (~1698 +1775) i Anny Barbary Leis (~1705 +1765) z Dörrebach. Jan Piotr był kowalem żelaza i swój fach terminował prawdopodobnie w Sulzheim k. Moguncji gdzie poznał swoją przyszłą żonę Annę Małgorzatę Sandler. Tylko zapis nazwiska był całkiem inny.

Rodzina Sanular z Sulzheim k. Moguncji


2 października 1759 roku w Sulzheim bei Mainz odbył się ślub Jana Piotra Welsing kowala żelaza z Volxheim i Anny Małgorzaty Sanular z Sulzheim córki Bartłomieja i Anny Gertrudy. W Sulzheim para pozostała kilka lat i tam urodził się: Jan Adam, Michał, Jan i Jan Jakub. Następnie para przeniosła się do Volxheim, gdzie rodzą się kolejne powyżej wymienione dzieci. W 1783 roku rodzina emigruje do Galicji, gdzie rozpoczyna się kolejny rozdział w ich życiu. 
Wróćmy jednak do rodziny Sanular. Była to rodzina mieszczan z Sulzheim. Ojciec Anny Małgorzaty był rzemieślnikiem budującym okna (łac. fenestrarius). Bartłomiej Sanular poślubił w 1730 roku Annę Gertrudę Stoltz: 
Bartholomeus, Pauli Sanular et Catharinae con[jugum] legitimorum filius, in templo, praesentibus parentibus et a[liis] [?] ex utraque parte [?], publice intronizatus est cum p[udi]ca et honesta virgine Anna Gertruda Stoltzin, f[ilia] Adami Stoltz et Annae Mariae conjugum legitimorum, die decima Januarii 1730
Tu również nie jest prosto. Jan Adam Stoltz jest kowalem żelaza, który również osiedlił się w Sulzheim ok. 1709 roku. Online pojawił się indeks do aktu chrztu z 1707 roku Anny Gertrudy córki Jana Adama Stolz i Anny Marii z Flörsheim am Main. Jest to obiecujący trop, gdyż oba miejsca dzieli tylko 50 km.
Bartłomiej i Anna Gertruda całe życie spędzili w Sulzheim. Tam rodziły się ich dzieci: Jan Józef, Jan Adam, Anna Małgorzata, Jan, Sebastian, Jakub i Jan. Nazwisko w aktach dzieci zapisywano różnie: Sanular, Sannular, Sanula, Sannula. Dzieci Bartłomieja również kontynuowały tradycje rzemieślnicze i z czasem opuściły miasto Sulzheim. Jako pierwszy do Sulzheim przybył ojciec Bartłomieja - Jan Paweł.

Z Italii do Sulzheim


Pierwszy raz w księgach metrykalnych katolickiej parafii w Sulzheim odnotowano rodzinę w 1699 roku. 25 stycznia 1699 roku odbył się chrzest Jana Józefa. Kolejno chrzczono: Jana Piotra (1701), Bartłomieja (1705), Marcina Jakuba (1708), Pawła (1710), Jana Adama (1713) oraz Marię Magdalenę (1716). Warianty nazwisk dzieci w księdze chrztów pojawiał się różne: Sannular, Sanalar, Sommulars (na marginesie poprawiono później na Sanular), Sannular oraz Sannulars. Kiedy kolejne pokolenie brało ślub i rodziły się wnuki Jana Pawła pozostały już wersje: Sanular, Sannular, Sanula i Sannula.

1705, akt chrztu Bartłomieja Sanular - 7xpradziadek

W aktach chrztów Jana Józefa, Bartłomieja, Marcina Jakuba, Jana Adama zapisano przy ojcu słowo Itali (Włoch). W akcie Marcina Jakuba dodatkowo ojcem chrzestnym był Jakub N. z Italis Alpenis. Wreszcie w 1723 roku w akcie małżeństwa Jana Józefa zanotowano, że ojciec jest murarzem/budowniczym z Italii (Italii murarius), ojciec panny młodej Anny Elżbiety Arnold był ławnikiem miejskim.

Zniekształcone nazwisko


Księgi metrykalne z początku XVIII wieku pokazują proces zniekształcania nazwiska, które ostatecznie przybrało formę Sanular. Mając w rodzinie głównie rzemieślników wielokrotnie korzystałam z ksiąg miejskich i ksiąg cechów rzemieślniczych. Wysłałam zapytanie do archiwum w Moguncji o księgi miejskie i cechów rzemieślniczych z Sulzheim. Archiwum Miejskie w Moguncji przechowuje jednak tylko dokumenty dotyczące miasta. Poradzono mi zapytać w archiwum w Würzburg i archiwum w Darmstadt. Kolejne archiwa odesłały mnie dalej... Ostatecznie porzuciłam na chwilę temat i zaczęłam szukać rozwiązania zagadki jak mogło brzmieć nazwisko początkowo na terenie Włoch. Budowniczy z północy Italii przybywali na kontrakty sezonowe za pracą. Tak pewnie też wędrował i mój przodek. Jan Paweł urodził się ok. 1670 roku w Italii, a zmarł w Sulzheim w 1743 roku. Do Sulzheim przybył ok. 1698 roku. Szukając online i pytając innych genealogów natrafiłam na kilka nazwisk, ale to Zanolari przykuło moją uwagę. Wydaje mi się dość prawdopodobne, że pisząc je ze słuchu można je zniekształcić do formy Sanular. W drzewach online znalazłam gałąź rodu Zanolari z Szwajcarii. Przodek tej rodziny przybył z Sondrio (dziś Lombardia, Włochy) w Alpach Retyckich. Giovanni Domenico Zanolari urodzony w 1723 w Sondrio poślubia w Poschiavo Annę Marię Crameri. Był synem Giovanniego Battisty Zanolari (ur. ok. 1684) i Marii Angeli Zerlotti. Samo Sandrio od połowy XVI wieku do wojen napoleońskich było pod kontrolą państwa Freistaat der Drei Bünde (protoplasta szwajcarskiego kantonu Gryzonia), 
co w XVII wieku doprowadziło do krwawych walk między katolickimi mieszkańcami doliny, usiłującymi odzyskać niepodległość, a protestantami
Jest to interesujący wątek. Do wyjazdu mojego przodka mogła skłonić nie tylko chęć zarobku, ale ewentualne wojny. Pytaniem pozostaje samo nazwisko Jana Pawła. Czy rzeczywiście może to być Zanolari? A może Wy macie jakieś inne pomysły? 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Genealogia , Blogger