Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strusina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strusina. Pokaż wszystkie posty
Rodzina Rysiewiczów z Tarnowa

Rodzina Rysiewiczów z Tarnowa

Jedną z najsłabiej poznanych przeze mnie gałęzi mojej rodziny jest rodzina Rysiewiczów z parafii Tarnów-Katedra. Właściwie to do mojego drzewa wpisałam tylko dwa pokolenia tej rodziny. Co do kolejnych pokoleń nie mam 100% pewności czy dalszy wywód przodków jest poprawny.

Rysiewicz Katarzyna


Początkowo wydawało mi się, że nie będzie większych trudności z odkryciem kolejnych pokoleń przodków mojej 4xprababki Katarzyny 1 v. Januś 2 v. Curyło 3 v. Starostka z domu Rysiewicz. Katarzyna Salomea Rysiewicz przyszła na świat końcem 1802 roku w domu nr 81 w Strusinie, parafii Tarnów-Katedra. Była pierwszym dzieckiem młodego małżeństwa Jana Rysiewicz i Heleny z domu Ferenz. Jej rodzicami chrzestnymi byli Jan Morawiecki piwowar i Regina Bigosińska żona gońca. Katarzyna w bardzo młodym wieku, bo już w 1818 roku wychodzi za mąż za mojego antenata Tomasza Januś. Para zamieszkuje na Rzędzinie. Tam też przychodzą na świat wszystkie ich dzieci: Katarzyna (*1819), Franciszek (*1822 oo Agnieszka Kiełbasa), Maria (*1825 oo Józef Starostka), Jan Antoni (*1827), Franciszka (*1829, oo Józef Łabno), mój przodek Jakub Stanisław (*1832 oo Maria Walaszek), Anna (*+1834), Piotr Paweł (*+1835), Józef (*1838 +1849), Anna (*1842 +1853). Niespodziewanie w 1842 roku przed narodzinami Anny umiera Tomasz. Przyczyną śmierci była wysoka gorączka (gorączka nerwowa). W 1846 roku Katarzyna ponownie wchodzi za mąż za kawalera Franciszka Curyłę, kmiecia z Rzędzina, który umiera kilka miesięcy później. Po raz trzeci Katarzyna wychodzi za mąż już w 1847 roku za wdowca Tomasza Starostkę. Z tego związku również nie ma dzieci, a Tomasz umiera w 1858 roku z powodu gangreny. Trzykrotnie owdowiała Katarzyna umiera dopiero w 1871 roku na czerwonkę.

Potomkowie i małżonkowie Katarzyny z domu Rysiewicz

Życie Katarzyny można dość płynnie i bez niespodzianek przeanalizować. Problem pojawia się, gdy próbowałam znaleźć aktu urodzenia jej ojca - Jana Rysiewicza.

Rysiewicz Jan


13 stycznia 1802 roku ogłoszono w tarnowskiej farze trzecią zapowiedź przed ślubem Jana Rysiewicza kawalera i Heleny Ferencowny panny, oboje z Strusiny. Ceremonia zaślubin odbyła się kilkanaście dni później. Końcem roku przychodzi na świat ich pierwsze dziecko - moja 4xprababka Katarzyna Salomea. Para jest jeszcze rodzicami: Marianny (*1805), Agnieszki (*1806), Reginy (*1808), Jana (*1809), Konstancji (*1811) i Andrzeja Tomasza (*1812). W 1814 roku Jan umiera jako jedna z wielu ofiar epidemii ospy.

Potomkowie Jana Rysiewicz

W 1815 roku wdowa po Janie poślubia Tadeusza Rutkowskiego (kawaler z Wilna zamieszkały w Tarnowie majster kowalski), z którym ma trójkę dzieci: Tadeusza Szymona (*1815), Zofię (*1818) oraz Feliksa Augustyna (*1819). Helena 1 v. Rysiewicz 2 v. Rutkowska z domu Ferenz zmarła w 1820 roku na suchoty w wieku zaledwie 36 lat. Wracając do Jana na podstawie aktu małżeństwa jego rok urodzin można określić na ok. 1776, a na podstawie aktu zgonu na ok. 1774. Rozrzut jest niewielki, jednak w latach 70 XVIII wieku nie urodził się na terenie Strusiny żaden Jan Rysiewicz. Na marginesie aktu zgonu zapisano 2/8 79. Przez jakiś czas myślałam, że to może data chrztu Jana. Na sąsiednich kartach nie ma podobnych notatek. Ale jeśliby to była data urodzin to czemu ksiądz wpisał, że Jan miał 40 lat, a nie 35? W każdym razie zaczęłam szukać innych członków rodziny Rysiewicz.

Rysiewiczowie z parafii Tarnów-Katedra


W metrykach urodzin i chrztu dzieci Jana Rysiewicza i Heleny rodzicami chrzestnymi byli m. in. Antoni Rysiewicz i Ignacy Rysiewicz. Pomyślałam, że warto ich sprawdzić jako pierwszych.
1. Antoni Rysiewicz w 1803 roku poślubił Zofię Jeż. Miał wtedy 22 lata, czyli urodził się ok. 1781 roku. Z zawodu był kowalem żelaza. Oboje młodzi pochodzili ze Strusiny. Dzieci: Józef (*1807), Antoni Józef (*1810), Rozalia (*1812), Wojciech (*1814), Antonina (*1816), Zofia (*1818), Anna Teresa (*1819), Marianna (*1822), Jan Stefan Kazimierz (*1823), Zofia (*1826), Katarzyna (*1829). Antoni zmarł w 1829 roku w wieku 47 lat.
2. Ignacy Rysiewicz w 1805 roku poślubił Zofię Wrona. Miał 23 lata urodził się więc ok. 1782 roku. Oboje pochodzili z Strusiny. Para była rodzicami: Zofii (*1806), Reginy (*1808), Ignacego (*1810), Ignacego (*1811), Marianny (*1813). W 1813 roku Ignacy zmarł w wieku 30 lat. Wdowa po nim w 1814 roku poślubiła Tomasza Musiała.
Dodatkowo w 1798 roku w wieku 20 lat panna Zofia Rysiewicz poślubia Jacka Czuprynę. Oboje są z Strusiny. Jan Rysiewicz jest chrzestnym ich pierwszego dziecka. W 1810 roku Jakub Rysiewicz poślubia Teklę Okrzesa. Tutaj także oboje młodzi są ze Strusiny.
Jak podają akty zapowiedzi do ślubów Jana, Ignacego, Antoniego, Jakuba i Anny pochodzą oni z Strusiny. W księgach metrykalnych parafii nie ma jednak ich aktów urodzenia.
W Tarnowie końcem XVIII wieku mieszka Franciszek Rysiewicz - dzwonnik tarnowski. W 1788 roku w Tarnowie wygłoszono zapowiedzi przed ślubem Franciszka i Łucji Trackiej wdowy - oboje z Tarnowa. Co ciekawe nie znalazłam w parafii aktu ślubu tej pary! W 1790 roku w Pogwizdowie Franciszek poślubia Małgorzatę Kozłowską. Ich dzieci rodzą się w mieście. Kolejno: Katarzyna Barbara (*1792), Salomea Katarzyna (*1794), Franciszek (*1800), Rozalia Marianna (*1802). I para znika z ksiąg parafialnych. Pozostało rozszerzyć poszukiwania Rysiewiczów na kolejne dzielnice parafii.

Rysiewicz czy Rysiek?


Postanowiłam cofnąć się w moich poszukiwaniach aktu chrztu Jana Rysiewicza do 1765 roku, aby mieć parę lat zapasu i sprawdzić okres 1765-1785 dla wszystkich wystąpień nazwiska na terenie całej parafii. 19 października 1770 roku ochrzczono Jana Kantego syna Gawła Ryśkowicz i Marcjanny Pasek. Chrzest zapisano pod wsią Rzędzin, a rodzicami chrzestnymi byli: Maciej Wojtowicz z Zabłocia i Agata Pierzchała z Rzędzina. W 1780 roku na Strusinie miał miejsce chrzest Jakuba syna Jakuba Rysiek i Marianny. W 1782 roku rodzi im się kolejny syn Wojciech tym razem w Tarnowie w domu nr 1. Jeśli jest to Jakub Rysiewicz, który poślubił Teklę Okrzesa, to w akcie małżeństwa odmłodzono go o 10 lat. W 1777 roku w Grabówce urodziła się Zofia córka Jana Rysiek i Reginy, a jej rodzicami chrzestnymi są Gaweł Rysiek i Anna Rysinka. Wiekiem pasowałaby do Zofii Rysiewicz, która w 1798 wychodzi za mąż w Strusinie. Nie znalazłam aktów dotyczących chrztów Ignacego, Antoniego. Może więc akty Jana i Jakuba, które znalazłam nie dotyczą szukanych osób? Idąc tropem rodziców potencjalnego 5xpradziadka Jana, czyli Gawła i Marcjanny w 1756 roku odnalazłam akt małżeństwa w Rzędzinie Gawła Rysiek i Marcjanny Pasek. Żeby było ciekawiej w 1777 roku w Rzędzinie ślub biorą Gaweł Rysiek syn Jana i Marianna Pasek córka Jakuba, oboje wolni. Świadkami są Jakub Rysiek i Filip Maślanka. Wiadome, że tych drugich trzeba wykluczyć, jako rodziców Jana z 1770 roku, ale trzeba mieć na uwadze, że w tej samej miejscowości były dwie pary Rysiek-Pasek.
Sprawie trzeba wyraźnie poświęcić więcej uwagi. Dane dotyczące nazwisk Rysiewicz i Rysiek wydają się trochę wyrywkowe. Wystarczy spojrzeć na wystąpienie nazwiska Rysiewicz w aktach chrztów z 1 połowy XVIII wieku na terenie parafii Tarnów-Katedra:

1726 Andrzej syn Benedykta Rysiewicz i Agnieszki z Rzędzina
1729 Franciszka córka Jana Rysiewicz i Katarzyny z Platea Curr. (ul. Kołodziejska)
1731 Jakub syn Jana Rysiewicz i Katarzyny z Przedmieścia

1737 Ewa Helena córka Jana Rysiewicz i Rozalii z Miasta
1739 Wojciech syn Jana Rysiewicz i Rozalii z Zamieścia
1741 Marcjanna Agnieszka córka Jana Rysiowicz i Rozalii z Platea Curr.
1742 Franciszek syn Jana Rysiewicz i Rozalii z Platea Curr.
1744 Stanisław syn Jana Rysiewicz i Rozalii z Platea Curr.
1748 Bartłomiej syn Jana Rysiowicz i Rozalii z Platea Curr.
1750 Błażej syn Jana Rysiewicz i Rozalii z Platea Curr.

1746 Franciszek syn Wawrzyńca Ryszkiewicz i Jadwigi z Pogwizdowa
1748 Marianna córka Wawrzyńca Ryskiewicz i Jadwigi z Pogwizdowa
1755 Hiacynt syn Wawrzyńca Ryskowicz i Jadwigi z Pogwizdowa

1762 Błażej syn Jakuba Rysiewicz z Gumnisk

1770 Jan Kanty syn Gawła Ryskowicz i Marcianna Pasek z Rzędzina

1766 Franciszka córka Wojciecha Rysiewicz i Małgorzaty Kutkowskiej z Przedm.
1767 Agnieszka córka Stanisława Rysiewicz i Anny Stalmach z Platea Curr.
1769 Walenty syn Stanisława Rysiewicz i Zofii Grodzionki z Platea Curr.
1770 Walenty syn Wojciecha Rysiewicz i Małgorzaty z Platea Curr.
1770 Maciej syn Wojciecha Rysiewicz i Małgorzaty z Platea Curr.

Widać, że ciągłość rodu zachowali Wojciech i Stanisław synowie Jana i Rozalii oraz Jakub syn Jana i Katarzyny. Na terenie parafii występuje też nazwisko Rysiek.

1703 Grzegorz syn Hiacynta Rysiek i Zofii z Rzędzina
1708 Katarzyna córka Hiacynta Rysiek i Zofii z Rzędzina
1711 Antoni syn Hiacynta Rysiek i Zofii z Rzędzina
1717 Wawrzyniec syn Hiacynta Rys i Zofii z Rzędzina

1704 Wojciech syn Bartłomieja Rys i Agnieszki Gumnisk
1704 Justyna córka Bartłomieja Rysiek i Zofia z Tarnowa
1718 Elżbieta córka Bartłomieja Rys i Anny z Gumnisk

1714 Rozalia córka Stanisława Rys z Przedmieścia

1722 Grzegorz syn Benedykta Rysiek i Agnieszki z Rzędzina

1723 Regina córka Kazimierza Rysiek i Anny z Rzędzina
1727 Jakub syn Kazimierza Rysiek i Anny z Rzędzina
1732 Magdalena córka Kazimierza Rysiek i Anny z Rzędzina

1735 Franciszka córka Antoniego Rysiek i Urszuli z Rzędzina
1738 Regina córka Antoniego Rysiek i Urszuli z Rzędzina
1740 Katarzyna córka Antoniego Rysiek i Urszuli z Rzędzina
1743 Stanisław syn Antoniego Rysiek i Urszuli z Rzędzina
1746 Jakub syn Antoniego Rysiek i Urszuli z Rzędzina
1749 Jan syn Antoniego Rysiek i Urszuli z Rzędzina
1751 Gaweł syn Antoniego Rysiek i Urszuli z Rzędzina
1754 Katarzyna córka Antoniego Rysiek i Urszuli z Rzędzina

1738 Małgorzata córka Wawrzyńca Rysiek i Jadwigi z Rzędzina
1740 Józef syn Wawrzyńca Rysiek i Jadwigi z Pogwizdowa
1741 Marianna córka Wawrzyńca Rysiek i Jadwigi z Pogwizdowa
1743 Jan syn Wawrzyńca Rysiek i Jadwigi z Pogwizdowa
1751 Franciszek syn Wawrzyńca Rysiek i Jadwigi z Pogwizdowa
1763 Katarzyna córka Wawrzyńca Rysiek i Jadwigi z Pogwizdowa

1768 Adam syn Stanisława Rysiek i Agatay Turek z Rzędzina
1771 Filip Kacper syn Stanisława Rysiek i Agaty z Rzędzina
1774 Wojciech syn Stanisława Rysiek i Agaty z Rzędzina

1768 Kunegunda córka Jakuba Rysiek i Agnieszki Boruch Pogwizdowa
1771 Agnieszka córka Jakuba Rysiek i Agnieszki z Grabówki
1774 Kazimierz córka Jakuba Rysiek i Agnieszki Boruch z Grabówki

Z powyższych indeksów widać, że tą samą osobą mogą być Benedykt Rysiek i Benedykt Rysiewicz, Wawrzyniec Rysiek i Wawrzyniec Ryszkiewicz/Ryskiewicz, Gaweł Rysiek i Gaweł Rysiewicz. Nie wszystkich na pierwszy rzut oka można połączyć w jedną rodzinę, a nazwiska Rysiek i Rysiewicz występowały później w XIX wieku równorzędnie. Dodatkowo metryki chrztów w okolicznych parafiach nie są tak dobrze zachowane jak te z fary w Tarnowie, co nie pozwala rozszerzyć badań na dalszą okolicę z 1 połowy XVIII wieku.
W kolejnych dwóch gałęziach w moim wywodzie przodków występuje nazwisko Rysiek, bez zmian na Rysiewicz. Tym bardziej zależy mi na odkryciu powiązań między nazwiskami Ryś, Rysiek i Rysiewicz. Jeśli jest to nazwisko jednej rodziny może to dla mnie oznaczać kolejny duży ubytek przodków.

Ferensowie z Przedmieść

Ferensowie z Przedmieść

Rody z parafii Tarnów-Katedra stanowią ok. 1/3 moich antenatów po kądzieli. Rozpoczynając moje poszukiwania korzenie te sięgały tylko Rzędzina (Tarnów-Rzędzin). Cofając się dalej w głąb historii familie rozgałęziały się na inne dzielnice miasta, a osiedlały się w Rzędzinie głównie za sprawą ożenków. Moja 4xprababka Katarzyna Rysiewicz wżeniła się w ród Janusiów z Rzędzina. Ze strony matki pochodziła ona z rodziny Ferens.

Gałąź Ferensów w moim wywodzie przodków


4xprababka Katarzyna 1 v. Januś 2 v. Curyło 3 v. Starostka z domu Rysiewicz zawarła jak widać trzy związki małżeńskie. Wszystkie zostały odnotowane w księgach Rzędzina. Katarzyna urodziła się jednak na Przedmieściach w 1802 roku. Była pierwszym dzieckiem Jana Rysiewicza i Heleny Ferenz. 5xpradziadkowie zawarli związek małżeński w Przedmieściach (obecnie Tarnów-Strusina) w 1802 roku. Metryka małżeństwa spisana jest w formie tabeli, zawiera tylko podstawowe informacje: imiona i nazwiska nowożeńców, stan cywilny, wiek, religię oraz dane dotyczące świadków. Helena Ferenc (tak zapisano nazwisko w metryce) jest katoliczką, panną oraz ma 18 lat. Czyli według metryki małżeństwa urodziła się w 1784 roku. Tak też było. Helena urodzona w 1784 roku w Przedmieściach córka Antoniego Ferens i Katarzyny z domu Wrońskiej. 

Przodkowie po kądzieli 4xprababki Katarzyny z domu Rysiewicz


Właściwie ku mojemu zdziwieniu odnalazłam niewiele dzieci tej pary: Barbara (*1773), Regina (*1776), Regina (*1778) oraz Helena (*1784). Same córki urodzone w kilkuletnich odstępach czasu. Akt ślubu 6xpradziadków odnotowany został w księdze za rok 1769 w Przedmieściach. Zapisano tam, że kontrakt małżeński zawierają Antoni Ferencki (bez określenia stanu cywilnego) i Katarzyna Wrońska panna z Grabówki. W akcie odnotowano trzech świadków: dwóch z Grabówki i jednego z Pogórza (prawdopodobnie chodzi o część Pogórskiej Woli). Przy poszukiwaniach aktu urodzenia Antoniego nie miałam za wiele szczęścia. Kopałam, kopałam i kopałam... Aż wreszcie znalazłam akt urodzenia Antoniego Ferens, ale aż w 1709 roku! 

Czy to ten sam Antoni Ferens (Ferenc, Ferenz)?


Jak pisałam wyżej w parafii Tarnów-Katedra natrafiłam na metrykę urodzenia Antoniego Ferens dopiero w 1709 roku. Jeśli byłby to mój Antoni to w dniu ślubu miałby 60 lat, a w 1784 roku, kiedy urodziła się moja 5xprababka 75 lat! Może łatwiej byłoby mi to zaakceptować gdyby akt ślubu podawał jakąś informację o jego stanie cywilnym (kawaler/wdowiec), a tak nic poza nazwiskiem i miejscem ślubu - stąd biorą się moje wątpliwości. Wcześniej w parafii są dwa małżeństwa, które mogłyby dotyczyć Antoniego. Cofając się wstecz w parafii rodziły się dzieci Antoniego Ferens i Agnieszki Szabla. W latach 1755-1767 w Przedmieściach rodzą się: Walenty, Agnieszka, Fabian, Stefan, Paweł, Helena.
Jeszcze wcześniej jest para Antoni Ferens i Regina, którzy są rodzicami w latach 1734-1749: Agnieszka, Zofia Helena, Jadwiga, Józef, Jan, Walenty, Marianna, Maciej, Anna. Nie widziałam aktów małżeństw i zgonów owych żon, ale jak widać ramy czasowe są niewielkie i akty powinny wyjaśnić sytuację, co do związków Antoniego (przynajmniej dwóch pierwszych).
Przeglądając metryki urodzenia wyławiałam innych Ferensów, aby zyskać jakieś rozeznanie, co do więzów pokrewieństwa w tej rodzinie. Od 1728 roku rodzą się dzieci Jana Ferens i Jadwigi, od 1731 Sebastiana Ferens i Marianny, od 1743 Marcina Ferenc(owicz) i Katarzyny, od 1746 Marcina Ferens i Franciszki Tomala oraz od 1762 Sebastiana Ferens i Agnieszki Kozioł. Plus trzy małżeństwa Antoniego. Jak widać nie za wiele jest Ferensów na terenie parafii. W latach 1716-1727 nie rodzi się żadne dziecko o tym nazwisku. Aż wreszcie kopiąc dalej w przeszłość odnajduję dzieci Kazimierza Ferens i Anny: Sebastian (*1705), Antoni (*1709), Zofia (*1712), Tomasz (*1713), Marcin (*1715).
Z grubsza historia rodziny wygląda całkiem logicznie. Ferensowie z Przedmieść to potomkowie urodzonego w 2 połowie XVII wieku Kazimierza Ferens. Na terenie parafii urodził się tylko jeden Antoni - może na szczęście dla mnie, żaden z Ferensów z terenów parafii Tarnów-Katedra w XVIII nie nazwał tym imieniem swojego dziecka - poza Antonim urodzonym w 1709 roku. Czy sądzicie, że to mój Antoni Ferens? A może macie podobną sytuację w swojej rodzinie?

Źródła:
Księgi metrykalne parafii Tarnów-Katedra 1700-1802.

Pierwsza publikacja:20 styczeń 2018

Paradoks liczby przodków popularnie zwany ubytkiem przodków

Paradoks liczby przodków popularnie zwany ubytkiem przodków

W trakcie naszych badań genealogicznych wcześniej czy później dochodzi do sytuacji, w której napotykamy na tzw. paradoks liczby przodków. Zwrot ten określa sytuację, w której mamy mniej ascendentów niż wynikało to z matematycznych wyliczeń obrazujący liczbę przodków w danym pokoleniu. Do takiej sytuacji doszło, ponieważ spokrewnieni z sobą przodkowie zawarli związek małżeński, czyli dla tej pary wstępnymi będą ci sami ludzie. Takie przypadki można zaobserwować w rodach panujących, gdzie małżeństwa pomiędzy np. kuzynami były rzeczą normalną. Kolejnym obrazem podobnej sytuacji są małe, odizolowane tereny, gdzie liczba mieszkańców była ograniczona, więc po pewnym czasie każda z rodzin była ze sobą spokrewniona kilkakrotnie w różnym stopniu pokrewieństwa.

Paradoks liczby przodków w linii rodziny Kozioł


Z ubytkiem przodków w moim wywodzie spotkałam się pierwszy raz badając korzenie rodziców mojego dziadka po kądzieli. Początkowo nie sądziłam, że może wystąpić u nich pokrewieństwo, ponieważ pradziadek urodził się w Strusinie (obecnie Tarnów-Strusina), a prababcia w Nowej Jastrząbce. Nie znałam wtedy jeszcze treści aktu małżeństwa prapradziadków - rodziców Adolfa. W akcie tym napisano, że Anna Kozioł była córką Andrzeja i Ludwiki z domu Warzecha. Anna urodziła się w Nowej Jastrząbce. W tej wsi urodziła się także przyszła synowa Anny i Stefana. Ślub ich syna Adolfa odbył się w 1921 w Nowej Jastrząbce, która była miejscem urodzenia i zamieszkania panny młodej, czyli Karoliny. Rodzicami Karoliny byli Józef Kajpust i Ewa z domu Kozioł. W akcie nie podano informacji o przeszkodzie niepozwalającej na zawarcie związku małżeńskiego. Zbieżność nazwisk też nie wzbudziła we mnie zbyt dużych podejrzeń - rodzin o nazwisku Kozioł było w tej parafii naprawdę dużo. W 2004 roku ok. 10% mieszkańców wsi nosiło nazwisko Kozioł. Założyłam, że ich istnieje pomiędzy nimi dość odległe pokrewieństwo. Tak naprawdę dotarcie do informacji o Andrzeju Kozioł przekonało mnie o całkiem bliskim pokrewieństwie łączącym moich pradziadków. Z zebranych przeze mnie aktów urodzenia Andrzeja i jego dzieci, aktów małżeństwa z pierwszą i drugą żoną upewniło mnie, że jest on zarazem dziadkiem mojego pradziadka i pradziadkiem dla jego żony. Inaczej mówiąc Adolf poślubił córkę swojej kuzynki pierwszego stopnia.

Fragment wywodu przodków moich pradziadków

Z mojego punktu widzenia było to bardzo bliskie pokrewieństwo, a w terminologii fachowej związek ten jest nazwany endogamicznym. Zastanawiałam się czy zawarcie tego związku wymagało jakiejś dyspensy. W akcie małżeństwa pradziadków nie zawarto żadnych dodatkowych adnotacji lub dokumentów. Zaczęłam poszukiwać informacji o przeszkodach pokrewieństwa do ważnego zawarcia związku małżeńskiego i natrafiłam na wątek obliczania stopnia pokrewieństwa.

Jak obliczać stopień pokrewieństwa


Ustalenie stopnia pokrewieństwa było dla mnie początkowo wielką zagadką. Dodatkową trudnością był wybór metody obliczenia komputacji. Źródła w internecie wskazują dwie metody: rzymską i kanoniczną. Komputacja rzymska wywodzi się z prawa rzymskiego, czyli stosowana jest w postępowaniu sądowym np. spadkowym, alimentacyjnym. W tej metodzie sumujemy przodków od najdłuższej linii kierując się do wspólnego przodka, ale nie wliczamy go, następnie doliczamy członków krótszej linii.

Komputacja rzymska na przykładzie potomków Andrzeja Kozioł

Czyli w wykładni prawa cywilnego moi pradziadkowie byli spokrewnieni w 5 stopniu pokrewieństwa w nierównej linii bocznej. Obecnie pokrewieństwo kanoniczne jest wyliczane wg metody rzymskiej. Będąca w użyciu do 1917 roku, a już nie stosowana przez władze kościoła katolickiego komputacja kanoniczna polegała na wybraniu dłuższej linii  i począwszy od tego potomka sumowało się ilość osób dzielących go do wspólnego z przyszłym małżonkiem przodka, którego nie uwzględniało się w rachunkach.

Komputacja kanoniczna na przykładzie potomków Andrzeja Kozioł

Według metody kanonicznej moi pradziadkowie byli spokrewnieni w 3 stopniu. Małżeństwo zawierali w 1921 roku, wtedy komputacji kanonicznej już nie stosowano. Ich  pokrewieństwo określono na 5 stopnia w linii bocznej. Od 5 stopnia pokrewieństwa nie wymaga się żadnych dyspens lub przedstawiania innych dokumentów podczas zawierania związku małżeńskiego. Jest to zapewne powód, dla którego w ich akcie małżeństwa nie podano informacji o ich pokrewieństwie - nie było ono przeszkodą do zawarcia ważnego związku małżeńskiego. Młodzi z pewnością znali się, może i od najmłodszych lat. Podejrzewam, że duży wkład w zawarcie przez nich małżeństwa miała matka Adolfa, czyli ciotka matki Karoliny. W 1914 roku, kiedy rozpoczęła się I Wojna Światowa mój pradziadek miał ukończone 21 lat i zapewne został wcielony w szeregi żołnierzy armii austriackiej. Po zakończeniu działań wojennych możliwe, że jak wielu byłych żołnierzy służących w armiach wojsk zaborców przeszedł w szeregi Wojska Polskiego. Po zakończeniu działań wojennych przyszedł czas na ożenek. Był już 28-letnim kawalerem. I tu mogła zadziałać jego matka, znajdując swojemu pierworodnemu synowi właściwą wybrankę.  A może pradziadek sam znalazł żonę? Pozostanie to już dla mnie zagadką.
Copyright © 2014 Genealogia , Blogger