Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubytek przodków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubytek przodków. Pokaż wszystkie posty
Dyspensy od stopnia pokrewieństwa

Dyspensy od stopnia pokrewieństwa

Księgi małżeństw zawierają wiele ciekawych informacji o naszych antenatach i krewnych. Oprócz daty zawarcia związku małżeńskiego, danych obu stron wstępujących w związek, wyznania, wieku oraz imion, nazwisk i profesji świadków znajdują się inne dane. Informacje o wdowieństwie, unieważnieniu związku małżeńskiego czy rozwodzie cywilnym oraz informacje o dyspensach od wygłoszenia zapowiedzi czy stopniu pokrewieństwa. Wraz z powiększającym się wywodem przodków w metrykach małżeństw moich antenatów coraz częściej zaczęły pojawiać się informacje o dyspensie od stopnia pokrewieństwa w linii bocznej. Skutkuje to paradoksem liczby przodków, czyli ich ubytkiem.


Obliczanie stopnia pokrewieństwa


Do prawidłowego ustalenia stopnia pokrewieństwa naszych przodków służy komputacja rzymska i komputacja kanoniczna. Komputacja rzymska wywodzi się z prawa rzymskiego, czyli stosowana jest w postępowaniu sądowym np. spadkowym, alimentacyjnym. W tej metodzie sumujemy przodków od najdłuższej linii kierując się do wspólnego przodka, ale nie wliczamy go, następnie doliczamy członków krótszej linii.

Komputacja rzymska na przykładzie potomków Andrzeja Kozioł

Dawniej stosowana przez władze kościoła katolickiego komputacja kanoniczna polegała na wybraniu dłuższej linii i począwszy od tego potomka sumowało się ilość osób dzielących go do wspólnego z przyszłym małżonkiem przodka, którego nie uwzględniało się w rachunkach.
Komputacja kanoniczna na przykładzie potomków Andrzeja Kozioł

Zobrazowane powyżej przykłady obliczania komputacji dotyczą moich pradziadków: Adolfa Stefana Wenz i Karoliny z domu Kajpust. Według metody kanonicznej pokrewieństwo moich pradziadków to: 2 z 3 stopniem w nierównej linii bocznej, a w metodzie rzymskiej ich pokrewieństwo to 5 stopień w linii bocznej. 

Kolejno pokrewieństwo 3 stopnia w linii bocznej łączyło moich prapradziadków: Franciszka Trybę i Annę z domu Nosal. W aktach lokalnych parafii Straszęcin zachowała się częściowa korespondencja pomiędzy plebanem, a Konsystorzem Biskupim (Kurią Biskupią) w Tarnowie. Ojciec Anny życzył sobie wydać ją za mąż za Franciszka Trybę. Podczas dopełniania formalności koniecznych do zawarcia ważnego związku małżeńskiego pleban odkrył, że młodych łączą więzy krwi: prababka Anny - Marianna z domu Nosal - była siostrą pradziadka Franciszka - Jakuba Nosal. Przyszła para miała więc wspólnych prapradziadków: Sebastiana Nosal i Zofię z domu Kliszcz. Komputacja kanoniczna wskazywała, że byli krewnymi 3 stopnia w linii bocznej. Ojciec Anny uważał, że nie przeszkadza to w zawarciu małżeństwa i nie trzeba się starać o żadną dyspensę. Ze skargą na plebana, który nie chce udzielić ślubu jego córce poszedł do Tarnowa do Kurii Biskupiej. W odpowiedzi biskup wysłał list do proboszcza parafii Straszęcin. Zachowała się w aktach lokalnych odpowiedź plebana, który wyjaśnił całą sytuację biskupowi. Podkreślił, że Jan Nosal zawsze w każdej sprawie ma swoje zdanie i często wyraża swoje niezadowolenie. Trudno powiedzieć czy Jan Nosal postąpił przekornie jak zawsze, czy nie chciał wnosić opłaty za dyspensę. Ostatecznie do zgody pomiędzy plebanem, a ojcem panny młodej musiało dojść, ponieważ młodzi pobrali się w 1887 roku. W tym wypadku nie odnalazłam samej dyspensy, tylko korespondencję. Dowiedziałam się z niej o szczegółach sytuacji i było to dla mnie wystarczające. 

Najstarszy dopisek dotyczący dyspensy moich potencjalnych krewnych odnalazłam  w akcie małżeństwa z 1777 roku. Adnotacja widniała w metryce ślubu Jakuba Jarosza i Marianny Marszałkownej z Wałek w parafii Skrzyszów. Młodzi otrzymali dyspensę dla 4 stopnia pokrewieństwa oraz dyspensę od wygłoszenia zapowiedzi. Wnioski złożono w Oficio Dioecesis Tarnoviensis. Bardzo chciałam odnaleźć ten dokumenty gdyż w moimi przodkami są:
Agnieszka z domu Jarosz (*~1752 +1822) córka Piotra Jarosz i Agaty Fiałek z Wałek
Katarzyna z domu Jarosz (*~1749 +1798) córka Wawrzyńca Jarosz i Zofii Bryg z Wałek
Katarzyna z domu Marszałek (*~1760 +1812) córka Franciszka Marszałek z Wałek
Błażej Marszałek  (*~1748 +1798) oo Katarzyna Jarosz
Sebastian Marszałek  (*1764 +1831) syn Franciszka Marszałek i Elżbiety Drwal z Wałek
Samej dyspensy niestety nie udało mi się odnaleźć. W metrykach z parafii Skrzyszów najstarszą wzmiankę o dyspensie dla 4 stopnia pokrewieństwa znalazłam w akcie małżeństwa z 1763 roku dla pary z Woli Rzędzińskiej. Same metryki zachowały się od 1752 roku.

Dyspensę od stopnia pokrewieństwa próbowałam także uzyskać z Archiwum Archidiecezjalnego Moguncji w Niemczech. W ustaleniu dalszego wywodu mojego antenata urodzonego ok. 1698 roku natrafiłam na "ścianę". Zauważyłam, że jego syn był spokrewniony ze małżonką: Wegen Blutsverwandtschaft 4. Grand wurde eine Dispenz erteilt - udzielono dyspensy ze względu na pokrewieństwo 4 stopnia. Związek małżeński zawarto w 1762 roku. Informacja ta dawała mi nadzieję na odkrycie dalszych przodków - aż prapradziadków syna mojego antenata. Niestety dyspensa nie zachowała się, gdyż archiwum spłonęło.

Gdzie szukać dyspens od stopnia pokrewieństwa i jak wyglądają?


Wnioski o dyspensę od 3 i wyższych stopni pokrewieństwa w linii bocznej były przygotowane przez proboszcza parafii, w której przyszli małżonkowie pragnęli zawrzeć związek małżeński. O konieczności dopełnienia tej formalności zwykle dowiadywał się ksiądz podczas rozmowy z młodymi i ich rodzicami. Wniosek kierowano do Konsystorza Biskupiego (Kurii Biskupiej). Wydawała ona swoje decyzje notując w księdze/rejestrze "załatwionych" spraw informacje z numerem wydanej dyspensy w danym roku. Zarówno księgi/rejestry jak i podania o dyspensę można odnaleźć w Archiwum Diecezjalnym lub Archiwum Archidiecezjalnym. Wśród dokumentów można odnaleźć dodatkową korespondencję, jeśli taka istniała. Wnioski były opisem słownym dotyczącym pokrewieństwa jakie łączy pragnących wstąpić w związek małżeński. Mogły być też dołączone rysunki drzewek z oznaczonym pokrewieństwem.

Fragment wniosku o dyspensę z 1878 roku

Na dość wczesnym etapie poszukiwań zainteresowałam się dyspensami, gdyż w moim wywodzie przodków odnalazłam do tej pory 37 ubytków. Liczne pokrewieństwa i częściowe braki metryk skłoniły mnie do szukania innej drogi uzupełnienia mojego drzewa. Takie dyspensy mogą dodać nawet 4 dodatkowe pokolenia do naszego wywodu przodków. Warto zainteresować się tymi dokumentami, a już w szczególności, gdy brak jest ksiąg metrykalnych. Dyspensy to doskonałe źródło wiedzy genealogicznej i warto z nich korzystać podczas budowania naszych drzew genealogicznych.

Stopień pokrewieństwa pomiędzy antenatami ze wsi Żdżary

Stopień pokrewieństwa pomiędzy antenatami ze wsi Żdżary

Wieś Żdżary (dawniej Źdżary, Źdźiary) w parafii Straszęcin jest gniazdem rodowym mojej prababci Anny Żmuda z domu Tryba. Wyraźny prym w jej drzewie wiedzie kilka nazwisk, które z każdym następnym pokoleniem pojawiają się kolejny raz w dalszych liniach. Przykładowo na ośmiu pradziadów Anny pojawiają się tylko cztery nazwiska: Bieniek, Cygan, Nosal i Tryba. Księgi metrykalne niestety zachowały się tylko od 1800 roku. Posiłkując się inwentarzami Hrabstwa Tarnowskiego i danymi z późniejszych metryk można sięgnąć jednak kilkadziesiąt lat dalej.


Nazwiska w kolejnych pokoleniach antenatów mojej prababki Anny z domu Tryba


Ubytek przodków


Oprócz zadziwiającej w ilości zbieżności nazwisk w drzewie prababcia Anna może "pochwalić się" ubytkiem przodków już wśród antenatów żyjących w XIX wieku. Jej rodzice mieli wspólnych pradziadków: Sebastiana Nosal (*ok.1766 +1826) oraz Zofię z domu Kliszcz (*ok. 1775 +1824). Oznacza to, że rodzice prababci byli kuzynami drugiego stopnia. Według komputacji kanonicznej stosowanej w XIX wieku do obliczania stopnia pokrewieństwa, które mogło być przeszkodą w zawarciu ważnego związku małżeńskiego byli krewnymi III stopnia w linii bocznej równej. Aby zawrzeć związek małżeński musieli uzyskać więc dyspensę od przeszkody pokrewieństwa. W obecnie stosowanej komputacji rzymskiej ich pokrewieństwo można określić na VI stopnia w linii bocznej równej.

Ubytek przodków prababci Anny z domu Tryba

Brak ksiąg metrykalnych


Określenie większej ilości ubytków przodków utrudnia brak ksiąg metrykalnych. Aby określić poprawnie 5xpradziadków korzystałam z metryk urodzeń, małżeństw i zgonów z lat 1800-1840. Od ok. 1820 roku w metrykach małżeństw pojawiają się rodzice państwa młodych, a w metrykach urodzeń ojciec matki dziecka (czyli dziadek urodzonego). Bazując na tych danych ustaliłam pokolenie moich 5xpradziadków:

1. Tryba Michał (*ok. 1734 +1802) oo [-?-] Agata (* ok. 1733 +1813)
2. Cygan Andrzej oo Jopek Marianna (* ok. 1740 +1820)
3. Nosal Sebastian (*ok. 1766 +1826) oo Kliszcz Zofia (*ok. 1775 +1824) c. Kliszcz Andrzeja
4. Tryba Jan (*ok. 1772) s. Tryba Stanisław i Cygan Jadwiga oo Klimek Apolonia (*ok. 1777 +1831)
5. Nosal Grzegorz (*ok. 1744 +1804) oo [-?-] Marianna (*ok. 1746 +1806)
6. Bieniek Sebastian (*ok. 1760 +1800) oo Miczek Marianna (*ok. 1759 +1829)
7. Cygan Bartłomiej (*ok. 1755 +1825) oo Pietraszewska Regina (*ok. 1757 +1825)
8. = 3.

Niestety nie udało mi się poznać panieńskich nazwisk dwóch 5xprababek. Możliwe, że korzystając z akt miasta Pilzna uda mi je ustalić. Pod warunkiem, że zostały spisane jakieś testamenty lub zapisy np. przed zawarciem związku małżeńskiego doszło do zapisu jakiegoś kawałka gruntu w ramach umowy przedmałżeńskiej. Przeglądanie tych ksiąg to plany na dalsze lata. Reasumując przy odrobinie starań można poznać przodków urodzonych około połowy XVIII wieku, mimo że najstarsze zachowane księgi są datowane na 1800 rok. Ale co było wcześniej? Tą lukę pozwalają nieco wypełnić Inwentarze Hrabstwa Tarnowskiego.

Inwentarze Hrabstwa Tarnowskiego


Zachowała się całkiem spora ilość Inwentarzy Hrabstwa Tarnowskiego.  Można je badać w ANK oddział Wawel. Z definicji inwentarz to spis faktyczny ilości i wartości wszystkich składników majątku jednostki organizacyjnej. Formę zdefiniowaną powyżej przyjmują inwentarze od czasów zaboru austriackiego, a wcześniejsze są znacznie uboższe.  Inwentarze z XVII i pierwszej połowy XVIII wieku to praktycznie spisy osobowe z podaniem stanu (kmieć, zagrodnik, chałpnik, komornik), ilości ziemi przynależnej do danego gospodarstwa oraz wyszczególnienie nałożonych na włościanina obciążeń. Zdarzają się też bardziej rozbudowane inwentarze z czasów I Rzeczpospolitej.

Strona z inwentarza wsi Żdżary z 1675 roku.
Źródło: ANK sygn. AGumnSangHrTarn 135

Strona z inwentarza wsi Żdżary z 1796 roku.
Źródło: ANK sygn. AGumnSangHrTarn 147

Najstarszy inwentarz jaki do tej pory oglądałam, a dotyczący wsi Żdżary pochodzi z 1675 roku. A właściwie to dwa inwentarze z tego roku. Hrabstwo Tarnowskie zostało podzielone przez ks Ostrogskich na część książęcą i część zamoyską. W praktyce oznacza to, że Żdżary były w rękach dwóch właścicieli. W części książęcej jak wynika z inwentarza poddanymi byli zagrodnik Jan Nosal leśny oraz chałpnicy: Walenty Nosal, Szymon Bieniek, Bartłomiej Nosal leśny, Jakub Tryba. W części zamoyskiej zagrodnicy: Grzegorz Nosal, Jan Nosal wybraniec, Szymon Bieniek i Grzegorz Tryba. Brak nazwiska Cygan. Podsumowując interesujące mnie nazwiska:

Bieniek Szymon (chałpnik, cz. książęca)
Bieniek Szymon (zagrodnik, cz. zamoyska)

Nosal Jan (zagrodnik, leśny, cz. książęca)
Nosal Walenty (chałpnik, cz. książęca)
Nosal Bartłomiej (chałpnik, leśny cz. książęca)
Nosal Grzegorz (zagrodnik, cz. zamoyska)
Nosal Jan (zagrodnik, wybraniec, cz. zamoyska)

Tryba Jakub (chałpnik, cz. książęca)
Tryba Grzegorz (zagrodnik cz. zamoyska)

Kolejny zachowany inwentarz datowany jest na 1742 rok. Wymienia on zagrodników i chałpników. We wsi było 11 zagrodników i 40 chałpników. Zagrodnicy mieli gospodarstwa 4 lub 2 prętowe (ok. 750 m2 lub 375 m2). Z wymienionych wyżej nazwisk moich przodków odnalazłam kilku zagrodników i chałpników.
Zagrodnicy: Jan Jopek, Józef Klimek, Józef Nosal i Wawrzyniec Nosal. Wszyscy posiadali po 4 pręty i odrabiali dwa dni robocze powinności wobec dworu.
Chałpnicy, których powinności wynosiły dwa dni robocze: Wojciech Bieniek, Mikołaj Nosal, wdowa Cyganka, Sebastian Micek, Wojciech Tryba, Stanisław Tryba, Jan Tryba oraz Tomasz Tryba. Jeden dzień roboczy obciążał: Tomasza Jopek, Jana Bieniek oraz Tomasza Cygan. Bez dni powinnych byli karczmarz Grzegorz Nosal oraz leśni: Marcin Cygan i Józef Cygan. Segregując znalezione w inwentarzu osoby względem nazwiska mamy następującą listę włościan z Żdżarów:

Bieniek Wojciech (chałpnik)
Bieniek Jan (chałpnik)

Cyganka wdowa (chałpnik)
Cygan Tomasz (chałpnik)
Cygan Marcin (chałpnik, leśny)
Cygan Józef (chałpnik, leśny)

Nosal Wawrzyniec (zagrodnik)
Nosal Józef (zagrodnik)
Nosal Mikołaj (chałpnik)
Nosal Grzegorz (chałpnik, karczmarz)

Tryba Wojciech (chałpnik)
Tryba Stanisław (chałpnik)
Tryba Jan (chałpnik)
Tryba Tomasz (chałpnik)

Kolejny inwentarz wsi pochodzi z 1745 roku i nieco różni się od przedstawionego powyżej. We ws było 11 zagrodników na gospodarstwach 4 i 2 prętowych oraz 41 chałpników. Zagrodnicy posiadających 4 pręty ziemi oraz odrabiających 2 dni powinne: Andrzej Klimek, Wawrzyniec Nosal, Grzegorz Nosal oraz wdowa Jopkowa. Wśród chałpników odrabiających dwa dni powinne znaleźli się: Mikołaj Nosal, Wojciech Bieniek, Wawrzyniec Cygan Sebastian Miczek, Wojciech Tryba, Grzegorz Nosal (karczmarz) oraz Andrzej Tryba. Jeden dzień powinny odrabiali: Tomasz Jopek, Andrzej Cygan, Jan Bieniek, Nosalka wdowa, Tomasz Cygan, Stanisław Tryba oraz Tomasz Tryba. Bez dnia powinnego byli leśni Józef Cygan i Marcin Cygan. Alfabetycznie sytuacja wyglądała następująco:

Bieniek Wojciech (chałpnik)
Bieniek Jan (chałpnik)

Cygan Wawrzyniec (chałpnik)
Cygan Józef (chałpnik)
Cygan Marcin (chałpnik, leśny)
Cygan Józef (chałpnik, leśny)
Sądząc po obciążeniu dniami powinnymi w chałpach wdowę Cygankę zastąpił w inwentarzu  Wawrzyniec Cygan, a Tomasza Cygana zastąpił Józef Cygan.

Nosal Wawrzyniec (zagrodnik)
Nosal Grzegorz (zagrodnik)
Nosal Mikołaj (chałpnik)
Nosal Grzegorz (chałpnik, karczmarz)
Nosalka wdowa (chałpnik)
Józefa Nosala na zagrodzie zastapił Grzegorz Nosal, a wdowa Nosalka (może wdowa po Józefie) została chałpniczką.

Tryba Wojciech (chałpnik)
Tryba Stanisław (chałpnik)
Tryba Andrzej (chałpnik)
Tryba Tomasz (chałpnik)
Jana Trybę zastąpił Andrzej Tryba.

Reasumując w ciągu dwóch lat nastąpiły w kilku przypadkach zmiany pokoleniowe. Dzięki temu można określić czas zgonu z dokładnością +/- 2 lata.

Inwentarz wsi Żdżary spisany ponad 50 lat później - w 1796 roku, to już całkiem inna historia. Jest dużo dokładniejszy. Nastąpił też znaczniejszy przyrost chałp, czyli mamy więcej gospodarzy.

Rola Numer Konskrypcyjny Domów Imię i nazwisko (Zagrodnicy)

1 1 Nosalowska                                     Nosal Wojciech
2                                                        Nosal Wawrzyniec

3 3 Bienkowska                                     Pękala Bartłomiej
54                                                      Nosalka Janowa
51                                                      Cygan Stanisław

4 4 Cyganowska                                    Strzałka Jędrzej
5                                                        Nosal Józef

6 50 Cyganowska                                  Cygan Tomasz
46                                                      Bieniek Sobek

9 8 Mickowska                                      Micek Walenty
45                                                       Cygan Sobek

10 9 Trybowska                                     Tryba Kazimierz

11 42 Kutrzebowska Tryba Kazimierz
43                                                    Gizowski Andrzej

12 41 Trybowska Tryba Andrzej
44 Tryba Marcin

14 38 Trybowska Tryba Jakub
39 Tryba Michał

16 36 Trybowska Tryba Walenty
37 Tryba Franciszek

17 11 Bieniowska Bieniek Jakub
12 Lesiak Maciej

18 10 Trybowska Tryba Michał

23 30 Koruszowska Tryba Marcin
33 Korus Franciszek

24 27 Michniowska Tryba Stanisław

27 24 Machowska Michoń Maciej
23 Tryba Jan

31 17 Nosalowska Maca Stanisław
18 Nosal Wawrzyniec

38 91 Foltakowska Nosal Grzegorz
92 Rzeszotko Wawrzyniec

43 86 Bernasiowa Cygan Andrzej
107 Bernaś Jan

49 72 Cyganowska Cygan Franciszek
69 Cygan Marcin

50 68 Cyganowska Cygan Bartłomiej


52 66 Foltakowska Cygan Jan
65 Tryba Jan

54 62 z Pańskiego Cygan Maciej
61 Barnaś Andrzej

56 59 z Pańskiego Nosal Wojciech

58 57 Bienkowa Bieniek Walenty
110 Pietraszewski Jan

59 58 Kolakowska Nosal Tomasz
58 Nosal Jakub

62 53 Nosalowska Nosal Andrzej
54 Nosal Jan

63 59 z Pańskiego Nosal Wojciech

71 70 Cygan Marcin młody

72 Bieniek Sebastian

Inwentarz z końca XVIII wieku wymienia nazwy ról, które znajdowały się na terenie wsi Żdżary. Jest 76 ról i żyjący na niej gospodarze są w inwentarzu nazywani zagrodnikami. Na każdej roli stoi 1 do 4 domów. Wymieniono trzech chałpników posiadających domy o numerach: 26, 80 i 109.
Na końcu księgi utworzono spis o nazwie: Komornicy znajdujący się w Hrabstwie Tarnowskim w 1796 roku. Brak w tym spisie wsi Żdżary. Zestawiając ten inwentarz z księgami metrykalnymi widać kto się wżenił w daną rolę. Oczywiście zauważalny jest znaczny przyrost liczby ludności. Musiało być naprawdę ciasno. W 1675 roku zapisano, że włościanie gospodarują na 48 prętach (ok. 9000 m2). Nawet jeśli w późniejszych czasach dodano trochę ziemi przyłączonej w wyniku kopaniny. Średnio wychodzi ok. 70-80 m2 na jednego zagrodnika, chociaż wiadomo, że zawsze ktoś ma mniej lub więcej.

Inwentarze nie odpowiedzą wprost na pytanie jak noszący to samo nazwisko antenaci byli spokrewnieni. Trzeba pamiętać, że jest to spis gospodarzy, czyli nie obejmuje osób żyjących z gospodarzem - żony, dzieci, wnuków, rodzeństwa - w tym samym domu. Jeśli spisywano go starannie tzn. każda rola po kolei to inwentarz może być wskazówką, co do zmieniających się właścicieli w kolejnych pokoleniach. Oczywiście nie należy zapominać o epidemiach i chorobach, które mogły spowodować wymarcie całej gałęzi, a majątek przeszedł w kolejne ręce - tak było np. z moim 3xpradziadkiem, który odziedziczył rodzinny dom choć był 4 synem z kolei! Dzięki inwentarzom można także obserwować jak się zmienia demografia wsi, określić czas pojawienia się nowych nazwisk oraz obserwować rozbudowę wsi o nowe domy. Jest to ciekawe źródło i zawiera dane, które na pewno przydadzą się każdemu genealogowi.

Źródła:
Inwentarze Hrabstwa Tarnowskiego
księgi metrykalne parafii Straszęcin

Walaszkowie z Rzędzina

Walaszkowie z Rzędzina

Przy okazji pisania wpisu rodzinach Galus i Szepielak uporządkowałam zebrane informacje dotyczące rodziny Walaszek. Jak na razie nazwisko pojawia się w dwóch gałęziach moich przodków po kądzieli. Dłuższa gałąź to przodkowie mojej 3xprababci Marii z domu Walaszek, a krótsza linia to antenaci mojej 5xprababci Reginy z domu Walaszek. 

Maria Januś z domu Walaszek


Maria z domu Walaszek (*1830 +po 1900) w 1853 roku poślubiła w Rzędzinie Jakuba Janusia (*1832 +1882). 3xpradziadkowie mieszkali najpierw w domu rodzinnym Marii w Rzędzinie nr 56, następnie przenieśli się do domu nr 72. Jakub i Maria Janusiowie mieli dziewięcioro dzieci: Agnieszkę (oo Stanisław Maślanka), Wojciecha (oo Anna z domu Zgłobiś, pochowani na Starym Cmentarzu w Tarnowie), Tomasza, Franciszka (*1859 +1876), mojego prapradziadka Jana (oo Wiktoria z domu Saratowicz), Annę (oo Stanisław Kozioł), Jakuba (oo Anna z domu Mazur), Mariannę (oo Józef Bodzioch) oraz Marcina. Jakub zmarł w 1882 roku na zapalenie płuc, owdowiała Maria nie wyszła ponownie za mąż.

Dzieci 3xpradziadków Jakuba Januś i Marii z domu Walaszek


3xprababcia Maria była córką Bartłomieja Walaszek (*1803 +1867) i Katarzyny z domu Mierzwa (*1806 +1863). 4xpradziadkowie zawarli związek małżeński w Rzędzinie w 1828 roku. Para miała sporą gromadkę dzieci: moja 3xprababcia Maria, Franciszek Serafin (*1832), Jan (*1834 +1846), Tekla (*1836), Zofia (*+1838), Agnieszka (*1839 +1840), Helena (*1841), Wojciech (*+1843), Anna (*1844 +1846), Anna (*1847 +1849) i Katarzyna (*+1849).

Dzieci 4xpradziadków Bartłomieja Walaszek i Katarzyny z domu Mierzwa


4xpradziadek Bartłomiej Walaszek był synem Józefa Walaszek (*1772 +1836) i Zofii z domu Starostka (*1784 +1836). 5xpradziadkowie pobrali się w Rzędzinie w 1799 roku, a po ślubie zamieszkali w domu nr 56. Para była kolejno rodzicami: Marianny (*1801 +1806), mojego 4xpradziadka Bartłomieja, Marianny (*1805 +1806), Jana Stefana (*+1807), Marianny (*1809), Marcina (*1813), Katarzyny (*1815, oo Franciszek Bobka), oraz Anny (*1818).

Dzieci 5xpradziadków Józefa Walaszek i Zofii z domu Starostka


5xpradziadek był synem Jakuba Walaszek i Reginy Koblowej. Para zawarła związek małżeński w Rzędzinie w 1765 roku, Jakub był kawalerem, a Regina wdową. Odnalazłam tylko sześcioro potomków tej pary: Jana (*1767), Katarzynę (*1768), bliźnięta Józefa (mój 4xpradziadek) i Zofię (*1772), Annę (*1774) oraz Reginę (*1776). Na razie są to dość skąpe informacje o 6xpradziadkach. Ich daty zgonu szacuję na lata 1776-1784, gdyż późniejsze lata mam sprawdzone i nie znalazłam ich aktów zgonów.
Jeśli chodzi o akt chrztu 6xpradziadka Jakuba Walaszek to są dwie opcje przy założeniu, że urodził się na terenie parafii Tarnów-Katedra - obie dotyczą wsi Rzędzin. W 1740 roku urodził się Jakub syn Wojciecha (Alberta) Walaszek i Ewy oraz w 1747 roku urodził się Jakub syn Jana Walaszek i Katarzyny. Obie opcje są równie prawdopodobne, najłatwiejszą formą wykluczenia jednego z Jakubów będzie odnalezienie aktu zgonu jednego z nich w wieku dziecięcym. Na razie nie przeglądałam aktów zgonów przed 1785 rokiem. Czas pokaże czy uda się rozwiązać bezproblemowo tą zagadkę.

Regina Szepielak z domu Walaszek


Regina Szepielak z domu Walaszek jest moją 5xprababką. Pisałam o niej już wcześniej w związku z postem dotyczącym rodziny Szepielak. W latach 70 XVIII wieku w Rzędzinie urodziły się dwie Reginy Walaszek. Kierując się aktem małżeństwa, zboczymy niestety na manowce, ponieważ Regina urodzona w 1774 roku zmarła w 1786 roku. Druga dziewczynka urodziła się w 1776 roku i była córką Jakuba Walaszek i Reginy Kobel. Pisałam o tej parze powyżej, gdyż była także rodzicami mojego 5xpradziadka Józefa Walaszek. Jest to kolejny ubytek przodków w moim drzewie. Jeśli chodzi o parafię Tarnów-Katedra opisywałam już ubytki przodków w liniach dotyczących rodzin: Galus, Starostka oraz Rysiek. Tym razem jest to ubytek w równej linii, czyli Jakub Walaszek i Regina są dwukrotnie moimi 6xpradziadkami.


Potomkowie 6xpradziadków Jakuba Walaszek i Reginy


Józef Walaszek jest przodkiem po mieczu mojej prababci Marii z domu Januś, a Regina z domu Walaszek jest antenatką po kądzieli mojego pradziadka Wojciecha Golec. Oboje są moimi pradziadami ze strony mojej babci po kądzieli Emilii Wenz z domu Golec. Jest to kolejny ubytek przodków, który potwierdziłam metrykalnie. Przyczyny tak "zmasowanego" ubytku w jednej tylko gałęzi można odnaleźć przeglądając kolejne inwentarze wsi Rzędzin. W 1745 roku w inwentarzu wsi zapisano 6 kmieci, 5 zagrodników i 2 komorników. Rozpoczęto akcję osadniczą, której następstwem był przyrost liczby ludności. W 1753 roku zanotowano 44 kmieci, 13 zagrodników i 9 komorników. 6xpradziadek Jakub Walaszek urodził się w latach 40 XVIII wieku, a jego ojcem prawdopodobnie był jeden z dwóch rzędzińskich gospodarzy. Patrząc na inwentarz z 1745 roku nazwisk w wiosce było tylko kilka, sięgając więc do początków XVIII wieku liczba nazwisk w moim drzewie zamiast rosnąć pozostaje bez zmian. Z jednej strony znacząco przyspiesza to, a wręcz ułatwia moje poszukiwania. Z drugiej trafiam na linie, które przybyły w połowie XVIII wieku i nie mogę ruszyć z poszukiwaniami dalej, gdyż ślad się urywa. Jeśli chodzi o rodzinę Walaszek była ona już w parafii początkiem XVIII wieku. Pozostał materiał, w którym mogę prowadzić dalsze badania. Kolejne odkrycia w tej linii czekają na dalsze opracowanie. Na pewno na blogu pojawi się w przyszłości kolejny wpis dotyczący tej gałęzi mojej rodziny, a na dzień dzisiejszy nazwisko Walaszek zamyka się na moim 6xpradziadku Jakubie.

Rodzina Rysiek w XVIII wieku

Rodzina Rysiek w XVIII wieku

Miesiąc temu opublikowałam na blogu post dotyczący rodziny Rysiewicz. Druga część tego wpisu dotyczyła także nazwiska Rysiek. Wspomniałam, że występuje ono w dwóch innych gałęziach moich przodków wywodzących się z parafii Tarnów-Katedra. Są to linie przodków mojej 6xprababki Katarzyny Kobel z domu Rysiek i 7xprababki Małgorzaty Dębskiej z domu Rysiek.

Katarzyna Kobel z domu Rysiek


Mój 5xpradziadek po kądzieli Szymon Kobel (*1787 +1858) był synem Bartłomieja Kobel i Katarzyny Rysiek. Małżonkowie Bartłomiej i Katarzyna mieszkali w Rzędzinie w domu nr 9. Katarzyna była prawdopodobnie drugą małżonką 6xpradziadka. W 1773 roku w Rzędzinie urodziła się Małgorzata córka Bartłomieja Kobel i Marianny Pasek. Kolejno nie było innych dzieci tej pary, co może oznaczać, że z Katarzyną Rysiek zawarli związek pomiędzy 1773-1776 rokiem. Niestety nie zachowały się akty małżeństwa z lat 1772-1775. Jest to jedyna dziura w metrykach małżeństw w XVIII-wiecznych księgach tej parafii. W latach wcześniejszych i późniejszych nie znalazłam aktu małżeństwa 6xpradziadków. Zresztą Bartłomiej i Katarzyna w 1776 roku zostali po raz pierwszy rodzicami. Ich dzieci były chrzczone w parafii Tarnów-Katedra. Kolejno: Katarzyna (*1776), Regina (*1780), Jan (*1783 +1788), Józef (*+1786), Szymon (*1787), Marcin (*+1790), Józef (*1792 +1798). Bartłomiej umiera w 1807 roku pozostawiając po sobie wdowę. Katarzyna zmarła w 1819 roku w wieku 67 lat, czyli urodziła się ok. 1752 roku. W parafii Tarnów-Katedra są trzy akty chrztów z okolic 1 połowy XVIII wieku dotyczące dziewczynek imieniem Katarzyna.

1740 Katarzyna córka Antoniego Rysiek i Urszuli z Rzędzina
1754 Katarzyna córka Antoniego Rysiek i Urszuli z Rzędzina
1763 Katarzyna córka Wawrzyńca Rysiek i Jadwigi z Pogwizdowa

Pierwsza z wymienionych dziewczynek zmarła w dzieciństwie, a trzecia jest za młoda, aby być moją 6xprababką. Pozostaje Katarzyna urodzona w 5 listopada 1754 roku córka Antoniego Rysiek i Urszuli. Akt ten koresponduje z aktem zgonu, wiek podano dość precyzyjnie. Antoni Rysiek i Regina byli także rodzicami: Franciszka (*1735), Reginy (*1738), Katarzyny (*1740), Stanisława (*1743), Jakuba (*1746), Jana (*1749), Gawła (*1751) oraz mojej antenatki Katarzyny (*1754).
Antoni Rysiek urodził się w 1711 roku również w Rzędzinie. Jest to jedyny Antoni Rysiek urodzony na terenie tej parafii w 1 połowie XVIII wieku. Antoni był synem Jacka (Hiacynta) Rysiek (Ryś) i Zofii. 8xpradziadkowie byli m. in. rodzicami: Grzegorza (*1703), Katarzyny (*1708), mojego przodka Antoniego (*1711) oraz Wawrzyńca (*1717). Podejrzewam, że starsze dzieci tej pary rodziły się w ostatnich latach XVII wieku. 8xpradziadkowie urodzili się zapewne ok. 1670 roku. Jeśli wcześniej byli związani z parafią Tarnów-Katedra uda mi się odnaleźć ich akty chrztów i małżeństwa, gdyż metryki te zachowały się do dzisiaj. Na razie drzewo tej gałęzi wygląda następująco:

Przodkowie po kądzieli 5xpradziadka Szymona Kobel

Małgorzata Dębska z domu Rysiek


Odnalezienie metryki chrztu 7xprababki Małgorzaty nie wymagało stosowania żadnych eliminacji, gdyż w 1 połowie XVIII wieku na terenie parafii Tarnów-Katedra urodziła się w rodzinie Ryśków tylko jedna dziewczynka o imieniu Małgorzata. Była to urodzona w 1738 roku w Rzędzinie Małgorzata córka Wawrzyńca Rysiek i Jadwigi. Kolejne dzieci pary rodziły się już w Pogwizdowie: Józef (*1740), Marianna (*1741), Jan (*1743), Franciszek (*1746), Marianna (*1748), Franciszek (*1751), Jacek (*1755) oraz Katarzyna (*1763). Przy trójce dzieci: Mariannie Franciszku i Jacku zamiast nazwiska Rysiek widnieje Rys(z)kiewicz. Wawrzyniec także był tylko jeden, czyli 8xpradziadek był synem Jacka (Hiacynta) Rysiek (Ryś) i Zofii.

Przodkowie po mieczu 7xprababki Małgorzaty z domu Rysiek

Jacek Rysiek i Zofia są jednocześnie moimi 8 i 9xpradziadkami. Oboje są moimi przodkami po kądzieli ze strony mojej babci Emilii z domu Golec. Wawrzyniec jest przodkiem pradziadka Wojciecha Golec, a Antoni jego żony prababci Marii z domu Januś.

Ubytek przodków od strony pradziadków po kądzieli

Jest to już 6 z kolei potwierdzony metrykalnie ubytek przodków jaki prezentuję na blogu. Wcześniejsze były w rodzinach: Galus, Kajpust, Kozioł, Starostka, Zaraza. Jest to także trzeci ubytek przodków mojej babci Emilii. Omawiałam podobny ubytek przodków w jej drzewie, ale za sprawą rodziny Galus - dwóch braci Wawrzyniec i Karol było przodkami jej rodziców. Istnieje też duża szansa, że 5xpradziadek Jan Rysiewicz również będzie miał wspólnego przodka z Ryśkami, co da potrójny ubytek w jednej linii. Zdradzę Wam, że udokumentowałam już 7 ubytek przodków. Tym razem w części drzewa po mieczu. To będzie opowieść na jeden z kolejnych wpisów.

Źródło:
Księgi metrykalne parafii Tarnów-Katedra

Stanisław Kajpust - antenat moich Rodziców

Stanisław Kajpust - antenat moich Rodziców

Poznając historię Rodziny nie sądziłam, że moi Rodzice będą mieć wspólnego przodka w możliwym do sprawdzenia metrykalnie czasie. Pomijając drugą połowę XX wieku, kiedy to moja Babcia po mieczu z dziećmi przeprowadziła się do Tarnowa linie moich Rodziców nie mieszkały w jednej wsi/mieście. Docierając do pierwszej połowy XIX wieku odkryłam, że dwie familie po mieczu, które mieszkały w Wałkach w parafii Skrzyszów pochodzą z Żukowic w parafii Lisia Góra. Były to linie rodzin Stach i Kiełbasa - 2xpradziadkowie mojego Taty. W Żukowicach żyli przodkowie po mieczu babci mojej Mamy - Karoliny Wenz z domu Kajpust. To właśnie w rodzinie Kajpust odkryłam pierwszego wspólnego przodka moich Rodziców.


Kajpustowie z  Żukowic


Moi Rodzice urodzili się na terenach różnych parafii. Ba! Moi pradziadkowie przyszli na świat w 8 różnych parafiach. Ale dzisiaj kolejny raz o rodzinie Kajpust. Moja prababcia po kądzieli Karolina Wenz z domu Kajpust urodziła się w 1901 roku w Jastrząbce Nowej (obecnie Nowa Jastrząbka). Była córką Józefa Kajpust urodzonego w 1868 roku. Prapradziadek jak jego przodkowie urodził się w Żukowicach. Do Jastrząbki zawędrował poprzez ślub z moją praprababcią Ewą z domu Kozioł. Moim 3xpradziadkiem był również Józef Kajpust urodzony w 1842 roku. Dalej ojcem Józefa był Marcin Kajpust, a moim kolejnym antenatem w tej linii był Maciej Kajpust urodzony w 1781 roku. Z Maciejem miałam trochę problemów, dzięki czemu przyjrzałam się jego osobie dokładniej. Ponad rok szukałam jego aktu małżeństwa. Kiedy już postanowiłam spisać ożenki wszystkich Maciejów Kajpust (było ich kilku w tym czasie) skorzystałam z oryginałów ksiąg zapisanych na mikrofilmie dostępnym w AD Tarnów. Wcześniej korzystałam z kopi ksiąg dostępnych w papierze. Okazało się, że przepisując metryki małżeństwa ksiądz pomylił imię żony Macieja wpisując Anna zamiast Agnieszka. Do tego była ona wdową, więc występowała pod nazwiskiem męża, które brzmiało Wiatr. A ja szukałam Agnieszki Pytel i dziwiłam się, że nie ma. Oczywiście gdyby zamiast Anny było Agnieszka zorientowałabym się, że to prawdopodobnie moi antenaci. Ważne, że metryka była na terenie parafii, oszczędziło mi to przeglądania mnóstwa innych ksiąg. 5xpradziadek był synem Stanisława Kajpust z Żukowic.
W linii antenatów po meczu pierwszy raz nazwisko Kajpust dotyczy mojej 4xprababki Elżbiety Kajpust urodzonej w 1805 roku w Żukowicach. I tu też miałam lekko pod górkę, gdyż ksiądz popełniał w aktach urodzenia jej dzieci pomyłkę zapisując jej nazwisko w formie panieńskiej. Nazwisko Kajpust dla kobiet niezamężnych zapisywano zwykle Kajpustka, a dla zamężnych Kajpuścina. I przy Elżbiecie zapisywano Kapustka. Ksiądz gubił literę j. Mam teorię, że w parafii właśnie tak powstało nazwisko Kapustka. Ksiądz w metryce urodzenia nieślubnego syna zapisał, że matka nazywa się Kapustka i jak dziecko podrosło było znane pod nazwiskiem Kapustka. Przynajmniej tak wynika z ksiąg tej parafii. Zapewne dużo takich błędów metrykalnych tworzyło nowe nazwiska. Wystarczy zobaczyć ile form powstało od nazwiska Kowal. Wracając do Elżbiety Kajpust była ona córką Kazimierza Kajpust. Tu też były lekkie przekłamania. Kazimierz poślubił wdowę Katarzynę Januś 1 v. Wiatr. Katarzyna była ok. 15-20 lat starsza od Kazimierza, choć w metryce ślubu odpowiednio ją odmłodzono. Nie znalazłam jej aktu ślubu z Andrzejem Wiatr oraz aktu chrztu, ale podejrzewam, że będę musiała zajrzeć do ksiąg parafii Tarnów-Katedra. Zresztą inni Janusiowie z mojego wywodu przodków pochodzą właśnie z tej parafii. W metryce ślubu Kazimierza lekko postarzono, aby jego wiek był bliższy wiekowi odmłodzonej przyszłej małżonki. Co ciekawe jego akt zgonu precyzyjnie określił wiek zgodny z rokiem urodzenia. Ostatecznie problemów większych nie było, imię Kazimierz nie było wtedy jeszcze popularne w rodzinie Kajpust (tylko jeden Kazimierz), szybko odkryłam, że urodził się w 1783 roku. Był synem Stanisława Kajpust. I to właśnie Stanisław Kajpust jest wspólnym przodkiem moich Rodziców, a moim 6xpradziadkiem.
Drzewo genealogiczne 
Stanisława Kajpust


Problem Stanisława Kajpusta


Stanisława Kajpusta „rozszyfrowuję” już ponad dwa lata. Na portalu genealodzy.pl napisał do mnie wiadomość jeden z członków forum odnośnie rodziny Kajpust. Wymieniliśmy się informacjami dotyczącymi tej gałęzi naszych rodzin, jednak ze względu na to, że mój postęp w badaniach tej linii był mniejszy musiałam się wstrzymać z połączeniem naszych drzew. I tak chyba już pozostanie. Stawiałam wiele hipotez, które później miałam możliwość weryfikować lub nie było takiej szansy z powodu braku ksiąg metrykalnych. Ostatecznie udało mi się zebrać kilka informacji. Stanisław Kajpust mieszkał w Żukowicach w domu nr 100. Jego żoną była Regina z domu Dupczak. Para była rodzicami urodzonych w Żukowicach dzieci: Anny (*1779), Macieja (*1781), Kazimierza (*1783), Agnieszki (*1785), Wojciecha (*1789), Stanisława (*1792), Marcina (*1796) oraz Anny (*1799). Wynikałoby z tego, że para pobrała się przed 1779 rokiem. Sprawdzałam pod tym kątem metryki małżeństw parafii Lisia Góra i wioski do 1750 roku niestety nie było takiego ślubu. Oczywistym wnioskiem zdaje się, że pobrali się poza parafią. Wiarygodności temu założeniu dodaje brak rodzin o nazwisku Dupczak w parafii. Licznie nazwisko występuje w parafii Jastrząbka Stara, skąd pochodzą moi antenaci po mieczu o tym nazwisku. Niestety pech. Słownik geograficzny podaje, że w parafii są przechowywane księgi od 1645 roku. Niestety w 1944 roku w wyniku działań wojennych wieś została zrównana z ziemią. Nawet w USC brak roczników z początków XX wieku. Księgi są niekompletne. Dzięki kopiom złożonym w AD w Tarnowie są metryki UMZ od lat 80 XVIII wieku. Czyli nie znajdę tam małżeństwa przed 1779 rokiem. W okolicznych parafiach, które posiadają księgi z tego okresu również brak ich ślubu. W Żukowicach są akty zgonu tej pary. Najpierw w 1822 roku zmarła Regina. Według metryki liczyła 60 lat, czyli urodziła się ok. 1762 roku. Jeśli data byłaby określona poprawnie, to ślub w okolicy roku 1779 jest jak najbardziej prawdopodobny. Niedługo później zmarł Stanisław. W 1824 roku w domu nr 100 w Żukowicach zaopatrzony sakramentami zmarł ze starości. W wieku 86 lat! Coś to się zdaje mało prawdopodobne. Ale przyjmując, że jest to poprawna data urodziłby się ok. 1738 roku. Są metryki chrztów z lat 1720-41. W tych latach urodził się Stanisław Kajpust, ale w 1728 roku. Myślę, że nie jest to mój przodek tylko inny członek rodziny Kajpust. Trudno uwierzyć, że przeżyłby aż 96 lat. Metryk z lat 1742-57 nie ma, a to właśnie w tym przedziale czasowym powinnam znaleźć akt chrztu Stanisława. Byłby to wiek bliższy temu, który podano w akcie zgonu jego żony Reginy Kajpust z domu Dupczak. Ostatnią możliwością odkrycia rodziców 6xpradziadka wydają mi się spisy mieszkańców domu nr 100 z połowy XVIII wieku. Jeśli takowe się zachowały będą w zbiorach akt Archiwum Książąt Sanguszków. Jeśli nie to pozostaje mi zakończyć tą linię na 6xpradziadkach Stanisławie i Reginie z Dupczaków Kajpust. Choć trochę mi żal, bo wiem, że nazwisko to występuje w XVII-wiecznych księgach metrykalnych parafii Lisia Góra i wioski i przy odrobinie szczęścia mogłabym poznać 8xpradziadków z rodziny Kajpust.
Na weryfikację czeka potencjalny wspólny przodek z rodziny Kiełbasa - moi 5xpradziadkowie Wojciech i Krzysztof Kiełbasa mieszkali w domu nr 141 w Żukowicach. Wspólnego przodka mają zapewne także Łabnowie i Dupczakowie, jednak raczej nie uda mi się odnaleźć pokrewieństwa tych gałęzi z powodu braku ksiąg metrykalnych.



Źródła:
Księgi metrykalne parafii Lisia Góra i wioski od 1680 roku.
Brak ksiąg urodzeń przed 1680 rokiem oraz z lat: 1698-1720, 1742-1757; ksiąg małżeństw przed 1730 rokiem oraz ksiąg zmarłych przed 1756 rokiem.
Księgi metrykalne parafii Straszęcin
Księgi metrykalne parafii Tarnów-Katedra
Zdjęcia: http://kolumber.pl/photos/show/user:5044

Pierwsza publikacja: 3 marzec 2018

Wspólny przodek dwóch linii rodziny Zaraza

Wspólny przodek dwóch linii rodziny Zaraza

Osiem miesięcy temu opublikowałam post, który dotyczył gałęzi moich przodków z rodziny Zaraza. Nie znałam wtedy jeszcze dat narodzin Gawła i Kazimierza Zarazów - moich 5xpradziadków po kądzieli. Z zapisanego w aktach małżeństw wieku nowopoślubionych wnioskowałam, że obaj urodzili się w latach 60 XVIII wieku. Zauważyłam też, że w miarę zgłębiania metryk wstecz nazwisko Zaraza występowało coraz rzadziej i ograniczało się tylko do wsi Żukowice. Wnioskowałam stąd, że moi antenaci mogą być kuzynami, a nawet braćmi. Prognozy te sprawdziły się bardzo szybko, bo już z następnym odkrytym przeze mnie aktem.


Bracia Kazimierz i Gaweł Zaraza


Moja prababcia Karolina Wenz z domu Kajpust urodzona w 1901 roku w Nowej Jastrząbce (dawniej Jastrząbka Nowa) była córką Józefa Kajpust i Ewy z domu Kozioł. Ewa urodzona również w Jastrząbce Nowej była córką Wojciecha Kozioł i Marianny z domu Zaraza. Mąż Ewy Józef Kajpust urodzony w Nowych Żukowicach (dawniej Żukowice Małe alias Nowe) był wnukiem Marcina Kajpust i Marii z domu Zaraza. Maria urodziła się w Żukowicach, a Marianna w Nowej Jastrząbce. W aktach urodzin zapisano, że Maria jest córką Gawła Zarazy i Agnieszki z domu Stachura, Marianna zaś Błażeja Zaraza i Agaty z domu Ostręga. Dalej Błażej był synem Kazimierza Zaraza i Katarzyny z domu Malec. Gaweł i Kazimierz Zarazowie są moimi 5xpradziadkami. Z aktów małżeństw dowiedziałam się, że Kazimierz urodził się ok. 1761 roku, a Gaweł ok. 1768 roku. Podczas kolejnej wizyty w AD w Tarnowie skupiłam się więc na przeglądaniu metryk chrztów od 1771 roku wstecz. Pojawiało się dwóch kandydatów na kolejnych antenatów: Franciszek i Krzysztof Zaraza, obaj z Żukowic. Jaki pierwszy znalazłam akt chrztu Gawła Zarazy w 1766 roku. Był synem Franciszka Zaraza i Agnieszki. Cofając się dalej w 1764 roku znalazłam akt chrztu Kazimierza - również syna Franciszka Zaraza i Agnieszki. Moi 5xpradziadkowie Kazimierz i Gaweł Zaraza  byli braćmi, co doprowadziło do kolejnego ubytku przodków w moim wywodzie przodków po kądzieli.

Wywód przodków z rodziny Zaraza

Co dalej w linii rodziny Zaraza


Moi 6xpradziadkowie Franciszek Zaraza i Agnieszka z domu Malec zawarli związek małżeński w Żukowicach w 1750 roku. Niestety brak aktów chrztów z lat 1742-57 dla parafii Lisia Góra i wioski. Można przypuszczać, że w latach 1751-57 mogło urodzić się nawet pięcioro dzieci tej pary. Pierwszy akt urodzenia z 1758 roku dotyczy Macieja Zaraza, a kolejne jego rodzeństwa: Anny, Kazimierza, Gawła i Reginy.  Podczas poszukiwań aktów chrztów 6xpradziadków wyjściową datą był 1750 rok, w którym para pobrała się. Zwykle dla obliczenia przybliżonego wieku narzeczonego odejmuję 16 lat od daty zawarcia związku małżeńskiego, natomiast dla narzeczonej tylko 14 lat. Jest to niewiele, ale podczas moich poszukiwań spotkałam się już z tym, że panna młoda w dniu ślubu miała 14 lat 11 miesięcy - moja 6xprababka po mieczu Anna Marszałek z domu Zaucha. Wobec tego uznałam, że jest to dobry margines błędu, szczególnie patrząc na to, że zbliżam się do XVII wieku. Jak się okazało 6xprababka Agnieszka miała ukończone w dniu ślubu 17 lat, urodziła się w 1733 roku. Franciszek był od niej kilka lat starszy i urodził się w 1728 roku. 6xpradziadek był synem Bartłomieja Zaraza i Doroty. Niestety 7xpradziadkowie to najdalsi pewni antenaci w linii rodziny Zaraza, których udało mi się odszukać. W latach 1698-1720 jest kolejna dziura w aktach chrztu, a akty małżeństw zachowały się od 1730 roku. Nie znajdę więc aktu ślubu Bartłomieja Zaraza z Dorotą, gdyż pierwszy akt chrztu ich dzieci jaki udało mi się znaleźć dotyczy roku 1722. Kolejno odnalazłam akty chrztów: Krzysztofa, Wojciecha, Jana, Franciszka i Jadwigi. Podejrzewam, że wcześniej mogły być jeszcze jakieś inne dzieci tej pary, a 7xpradziadkowie urodzili się na przełomie XVII i XVIII wieku, w latach ok. 1698-1705. Szacunek opieram na zachowanych metrykach chrztów, których brakach z tego okresu, ale są dla lat 1680-97. W okresie 18 lat z końcówki XVII wieku urodziło się tylko jedno dziecko o nazwisku Zaraza. Był to urodzony w Żukowicach w 1684 roku chłopiec o imieniu Wojciech syn Stanisława Zaraza i Agnieszki. Czy owy Stanisław jest moim 8xpradziadkiem? Tego raczej się już nie dowiem. Nie wiadomo także, czy nazwisko Zaraza było nazwiskiem, które Stanisław odziedziczył czy przezwiskiem, które mu nadano. Jeśli odziedziczył nazwisko po swoim ojcu, to można przypuszczać, że już w czasach potopu szwedzkiego było to ustalone nazwisko chłopskie z Żukowic. Taka mała dygresja odnośnie stałości nazwisk chłopów z parafii Lisia Góra. Były one jak najbardziej stałe. Nazwiska obecne we wsiach dzisiaj, są już ustalone w latach 80 XVII wieku. Jak było wcześniej, tego się już nie dowiemy, brak ksiąg metrykalnych. Moją linię rodziny Zaraza zamykam na 7xpradziadku Bartłomieju, który urodził się ponad 300 lat temu.

Dopisek:
Do parafii w Lisiej Górze (w różnym okresie XVIII wieku) należały: Lisia Góra, Żukowice (Stare alias Wielkie i Nowe alias Małe), Laski, Jastrząbka (Nowa alias Mała), Piaski, Breń, Śmigno, Śmigno Marszowka, Marszowka, Pawęzów alias Sulkowice, Partuły, Partuły Zaczaneńskie, Partuły Krzyskie, Krzyż, Dębrza, Zaczarnie, Góry, Czarna, Wychyłówka, Wymysł, Łukowa, Kobierzyn, Nowa Wieś, Lipiny, Jodłówka, Jedłówka, Jedłówka Zamojska, Jeziorki, Okręglik, Wałki, Wola Brnikowska.

Źródło:
Księgi metrykalne parafii Lisia Góra i wioski od 1680 roku.
Brak ksiąg urodzeń przed 1680 rokiem oraz z lat: 1698-1720, 1742-1757; ksiąg małżeństw przed 1730 rokiem oraz ksiąg zmarłych przed 1756 rokiem.
Zdjęcie: http://lisiagora.pl/solectwa/solectwo-stare-zukowice/

Pierwsza publikacja: 17 luty 2018

Paradoks liczby przodków popularnie zwany ubytkiem przodków

Paradoks liczby przodków popularnie zwany ubytkiem przodków

W trakcie naszych badań genealogicznych wcześniej czy później dochodzi do sytuacji, w której napotykamy na tzw. paradoks liczby przodków. Zwrot ten określa sytuację, w której mamy mniej ascendentów niż wynikało to z matematycznych wyliczeń obrazujący liczbę przodków w danym pokoleniu. Do takiej sytuacji doszło, ponieważ spokrewnieni z sobą przodkowie zawarli związek małżeński, czyli dla tej pary wstępnymi będą ci sami ludzie. Takie przypadki można zaobserwować w rodach panujących, gdzie małżeństwa pomiędzy np. kuzynami były rzeczą normalną. Kolejnym obrazem podobnej sytuacji są małe, odizolowane tereny, gdzie liczba mieszkańców była ograniczona, więc po pewnym czasie każda z rodzin była ze sobą spokrewniona kilkakrotnie w różnym stopniu pokrewieństwa.

Paradoks liczby przodków w linii rodziny Kozioł


Z ubytkiem przodków w moim wywodzie spotkałam się pierwszy raz badając korzenie rodziców mojego dziadka po kądzieli. Początkowo nie sądziłam, że może wystąpić u nich pokrewieństwo, ponieważ pradziadek urodził się w Strusinie (obecnie Tarnów-Strusina), a prababcia w Nowej Jastrząbce. Nie znałam wtedy jeszcze treści aktu małżeństwa prapradziadków - rodziców Adolfa. W akcie tym napisano, że Anna Kozioł była córką Andrzeja i Ludwiki z domu Warzecha. Anna urodziła się w Nowej Jastrząbce. W tej wsi urodziła się także przyszła synowa Anny i Stefana. Ślub ich syna Adolfa odbył się w 1921 w Nowej Jastrząbce, która była miejscem urodzenia i zamieszkania panny młodej, czyli Karoliny. Rodzicami Karoliny byli Józef Kajpust i Ewa z domu Kozioł. W akcie nie podano informacji o przeszkodzie niepozwalającej na zawarcie związku małżeńskiego. Zbieżność nazwisk też nie wzbudziła we mnie zbyt dużych podejrzeń - rodzin o nazwisku Kozioł było w tej parafii naprawdę dużo. W 2004 roku ok. 10% mieszkańców wsi nosiło nazwisko Kozioł. Założyłam, że ich istnieje pomiędzy nimi dość odległe pokrewieństwo. Tak naprawdę dotarcie do informacji o Andrzeju Kozioł przekonało mnie o całkiem bliskim pokrewieństwie łączącym moich pradziadków. Z zebranych przeze mnie aktów urodzenia Andrzeja i jego dzieci, aktów małżeństwa z pierwszą i drugą żoną upewniło mnie, że jest on zarazem dziadkiem mojego pradziadka i pradziadkiem dla jego żony. Inaczej mówiąc Adolf poślubił córkę swojej kuzynki pierwszego stopnia.

Fragment wywodu przodków moich pradziadków

Z mojego punktu widzenia było to bardzo bliskie pokrewieństwo, a w terminologii fachowej związek ten jest nazwany endogamicznym. Zastanawiałam się czy zawarcie tego związku wymagało jakiejś dyspensy. W akcie małżeństwa pradziadków nie zawarto żadnych dodatkowych adnotacji lub dokumentów. Zaczęłam poszukiwać informacji o przeszkodach pokrewieństwa do ważnego zawarcia związku małżeńskiego i natrafiłam na wątek obliczania stopnia pokrewieństwa.

Jak obliczać stopień pokrewieństwa


Ustalenie stopnia pokrewieństwa było dla mnie początkowo wielką zagadką. Dodatkową trudnością był wybór metody obliczenia komputacji. Źródła w internecie wskazują dwie metody: rzymską i kanoniczną. Komputacja rzymska wywodzi się z prawa rzymskiego, czyli stosowana jest w postępowaniu sądowym np. spadkowym, alimentacyjnym. W tej metodzie sumujemy przodków od najdłuższej linii kierując się do wspólnego przodka, ale nie wliczamy go, następnie doliczamy członków krótszej linii.

Komputacja rzymska na przykładzie potomków Andrzeja Kozioł

Czyli w wykładni prawa cywilnego moi pradziadkowie byli spokrewnieni w 5 stopniu pokrewieństwa w nierównej linii bocznej. Obecnie pokrewieństwo kanoniczne jest wyliczane wg metody rzymskiej. Będąca w użyciu do 1917 roku, a już nie stosowana przez władze kościoła katolickiego komputacja kanoniczna polegała na wybraniu dłuższej linii  i począwszy od tego potomka sumowało się ilość osób dzielących go do wspólnego z przyszłym małżonkiem przodka, którego nie uwzględniało się w rachunkach.

Komputacja kanoniczna na przykładzie potomków Andrzeja Kozioł

Według metody kanonicznej moi pradziadkowie byli spokrewnieni w 3 stopniu. Małżeństwo zawierali w 1921 roku, wtedy komputacji kanonicznej już nie stosowano. Ich  pokrewieństwo określono na 5 stopnia w linii bocznej. Od 5 stopnia pokrewieństwa nie wymaga się żadnych dyspens lub przedstawiania innych dokumentów podczas zawierania związku małżeńskiego. Jest to zapewne powód, dla którego w ich akcie małżeństwa nie podano informacji o ich pokrewieństwie - nie było ono przeszkodą do zawarcia ważnego związku małżeńskiego. Młodzi z pewnością znali się, może i od najmłodszych lat. Podejrzewam, że duży wkład w zawarcie przez nich małżeństwa miała matka Adolfa, czyli ciotka matki Karoliny. W 1914 roku, kiedy rozpoczęła się I Wojna Światowa mój pradziadek miał ukończone 21 lat i zapewne został wcielony w szeregi żołnierzy armii austriackiej. Po zakończeniu działań wojennych możliwe, że jak wielu byłych żołnierzy służących w armiach wojsk zaborców przeszedł w szeregi Wojska Polskiego. Po zakończeniu działań wojennych przyszedł czas na ożenek. Był już 28-letnim kawalerem. I tu mogła zadziałać jego matka, znajdując swojemu pierworodnemu synowi właściwą wybrankę.  A może pradziadek sam znalazł żonę? Pozostanie to już dla mnie zagadką.
Copyright © 2014 Genealogia , Blogger