Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bobka (Babko). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bobka (Babko). Pokaż wszystkie posty
Przodkowie o nazwisku S(z)ponder

Przodkowie o nazwisku S(z)ponder

Nazwisk w moim wywodzie przodków do bliższego opisania zostało jeszcze sporo. W poprzednich postach przedstawiałam najdłuższe linie z mojego wywodu, czyli nazwiska moich pradziadków: Golec, Kajpust, Starzec, Tryba, Wenz, Żmuda. Pozostały jeszcze do nakreślenia pradziadkowie z rodzin: Bryg z Jodłówki-Wałek i Januś z Tarnowa-Rzędzina. W tym poście chcę podzielić się informacjami jakie zebrałam o jednej z krótszych gałęzi, która dotyczy moich antenatów noszących nazwisko S(z)ponder.


Praprapraprababcia z rodziną i jej przodkowie


Po raz pierwszy nazwisko Sponder pojawiło się w moim wywodzie przodków wraz z osobą mojej praprapraprababci Marianny Starostka z domu Sponder. W akcie ślubu antenatów z 1844 roku nazwisko panny młodej zapisano w formie Szponder.

Księga małżeństw parafii Tarnów-Katedra, rok 1844

W metryce małżeństwa podano infromacje, że Marianna jest córką zagrodnika Józefa Szponder i jego małżonki Franciszki z domu Łabno. Dane w akcie nie mijają się z prawdą, poza jednym szczegółem. Ojcem Franciszki był Grzegorz Babka (Bobka), a jej ojczymem Walenty Łabno, czyli rodowe nazwisko Franciszki to Babka (Bobka). Cofając się wstecz, w księdze ochrzczonych w roku 1824 znajdziemy akt urodzenia Marianny Szponder.

Księga urodzonych parafii Tarnów-Katedra, rok 1824

W powyższym akcie urodzenia z 1824 roku nazwisko rodziny brzmiało Sponder. Z sprawdzonych zapisów w aktach ksiąg tarnowskiej katedry na przestrzeni XIX wieku można wyciągnąć wniosek, że pisownia nazwiska zmieniła się z Sponder na Szponder końcem lat 20 XIX wieku i była kontynuowana w XX wieku, aż do dnia dzisiejszego. We wcześniejszych księgach metrykalnych nazwisko zapisywano w formie Sponder. Marianna urodziła się w Rzędzinie w domu nr 8. Dziewczynka była pierwszym dzieckiem moich 5xpradziadków - Józefa Sponder i Franciszki z domu Babka. Józef i Franciszka pobrali się w Rzędzinie 19 grudnia 1822 roku. Dla obojga nowożeńców był to pierwszy związek małżeński. Para zamieszkała w domu rodzinnym Józefa, czyli pod nr 8. Dom znajdował się blisko domów należących do zabudowań dworskich, które zajmowały nr 1-4. Był to także dom, w którym urodził się mój antenat w 1799 roku. Józef był synem Antoniego Sponder i Franciszki z domu Dębskiej. Z księgi urodzeń wynika, że moi 6xpradziadkowie byli rodzicami: Antoniego, Józefa, Macieja, Jana, Walentego i Ignacego urodzonych w Rzędzinie w latach 1796-1807.

Potomkowie Antoniego S(z)ponder

W sprzyjających mi okolicznościach może to oznaczać, że Antoni i Franciszka zawarli związek małżeński ok. 1795 roku i zdarzenie miało miejsce w parafii Tarnów-Katedra. Nie spotkałam się na przełomie XVIII/XIX wieku z innymi Dębskimi w tej parafii, więc może być różnie. Może przeoczyłam nazwisko, gdyż wystąpiło tylko kilkakrotnie. W 1813 roku w sąsiedniej parafii w Lisiej Górze zmarł MD Karol Dębski, a kilka lat wcześniej Franciszek Dębski (nobilis). Ta rodzina Dębskich raczej niej jest poszukiwaną przeze mnie rodziną Franciszki Dębskiej. Kluczowym dokumentem będzie akt ślubu Antoniego Sponder i Franciszki Dębskiej, może przyniesie ciekawe informacje o pochodzeniu państwa młodych? Na dzień dzisiejszy moje poszukiwania zatrzymały się na pokoleniu moich 6xpradziadków. Dalsza kwerenda akt metrykalnych pozwoli dodać kolejne pokolenie przodków do wywodu.

Spekulacje dotyczące nazwiska S(z)ponder


Kolejnym krokiem w moich poszukiwaniach będzie próba odnalezienia aktu urodzenia mojego 6xpradziadka Antoniego Sponder. Otrzymałam informację, że w latach 1760-1780 w parafii Tarnów-Katedra urodziło się kilkoro dzieci o nazwisku Sponder w miejscowościach: Rzędzin, Krzyż i Zawada. Są to sąsiadujące z sobą miejscowości, więc owi Sponderowie mogą być ze sobą spokrewnieni. W przeciągu 20 lat urodziło się w parafii zaledwie kilkoro dzieci, więc szansa na pokrewieństwo jest jeszcze większa. Istnieje też możliwość, że Antoni urodził się w Rzędzinie, a nawet może w domu nr 8. Niemniej nazwisko Szponder występuje w Polsce dość rzadko - nosi je ok. 500 osób. Wiem na pewno, że jedna z gałęzi w XX wieku zmieniła nazwisko z Szponder na Schab. Ogólnie jest to całkiem chwytliwe nazwisko dla osoby wykonującej jeden z zawodów Cechu Wędliniarzy i Rzeźników. Była w Tarnowie gałąź rodziny, która trudniła się masarstwem, nie śledziłam przez jak długi okres czasu więc nie znam szczegółów. Z relacji ustnych dowiedziałam się, że w Tarnowie mieszkali Szponderowie, którzy byli pochodzenia żydowskiego. Wniosek ten oparto na tym, że mieszkali w części Tarnowa, która była zamieszkana przez mniejszość żydowską. Na stronie straty.pl rzeczywiście widnieje nazwisko Sponder odnoszące się do polskich Żydów. Może było kilka gałęzi rodziny lub niespokrewnione ze sobą rodziny noszące nazwisko Szponder. Przez cały XIX wiek w aktach urodzenia moich przodków nie odnotowano, że byli izraelitami. Jasno zapisano, że byli katolikami. Nie jestem zorientowana w temacie konwersji wiary w XVIII wieku, ale jeśliby takowa była powinnam znaleźć stosowną adnotację, w którymś z kolejnych aktów. Przedstawiciel jednej z gałęzi rodziny Szponder jest odnotowany na stronie wielcy.pl. Podczas VIII kadencji Sejmu Galicji (1901-1907) okręg krakowski reprezentował ks. Andrzej Szponder. Jego ojcem był Wincenty Szponder ur. ok 1823 roku. Ta gałąź może pochodzić z podkrakowskich Liszek, Początkiem XIX na Zamieściu (dzielnica Krakowa), także mieszkali Sponderowie. Może nazwisko nie wiąże się z mięsem, a jest to nazwisko niemieckie? Może Sponderowie byli kolonistami z czasów Marii Teresy lub Józefa II. W Rzędzinie w 2 połowie XVIII wieku zainicjowano akcję osadniczą, więc istnieje możliwość, że jest to powód ich pojawienia się w parafii Tarnów-Katedra? Mam nadzieję, że mój wywód nie skończy się na Antonim, a dalsza praca nad tą gałęzią wyda obfity owoc. Trzymajcie kciuki!

Źródło:
Księgi metrykalne parafii Tarnów-Katedra

Zapraszam na lekturę innych wpisów powiązanych z powyższym postem:
Ponownie o rodzinie S(z)ponder
W dawnym Rzędzinie
Budowanie wywodu przodków i tarnowskie księgi metrykalne na przestrzeni wieków
Dostępność online indeksów oraz ksiąg metrykalnych z Tarnowa i okolicy

Pierwsza publikacja: 20 maj 2017

Ufundował pradziad, a może ktoś inny? Kapliczki przydrożne w Tarnowie

Ufundował pradziad, a może ktoś inny? Kapliczki przydrożne w Tarnowie

Stojące przy drogach miejskich i wiejskich niewielkie budowle o charakterze sakralnym to kapliczki lub krzyże, których wznoszenie jest oparte na wielowiekowej tradycji żywej do dziś. Kapliczki fundowano indywidualnie lub grupowo w celach sakralnych, wotywnych lub dziękczynnych. Lokowano je w miejscach ważnych dla lokalnej społeczności, miejscach objawień religijnych, terenach posesji fundatora i innych. Na obszarze Diecezji Tarnowskiej możemy odwiedzić setki tych obiektów. Zostały one skatalogowane w publikacji autorstwa ks. dra Jana Rzepy wydanej w 1983 roku. Jest to dwutomowe wydawnictwo. Tom pierwszy to opis obiektów, który zwiera 890 stron. Drugi tom zawiera fotografie kapliczek uszeregowane zgodnie z kolejnością podaną w tomie pierwszym. Znając miejsce zamieszkania naszego antenata, łatwo możemy sprawdzić czy był on fundatorem lub współfundatorem  kapliczki. Informacja ta jest ciekawym uzupełnieniem zebranych faktów oraz może odkryć przed nami ważne wydarzenie z życia przodka, które było motorem do ufundowania przez niego kapliczki 

Kapliczka na Rzędzinie


Na terenach dzisiejszej parafii p. w. Najświętszego Serca Pana Jezusa lokowano kilkanaście kapliczek, część z nich przeniesiono tu z innych miejsc Tarnowa - na przykład kapliczka przeniesiona w 1969 roku z ulicy Narutowicza, a obecnie lokowana na cmentarzu parafialnym. Mnie zainteresowała pierwsza z wymienionych w publikacji kapliczka lokowana na terenie parafii w Rzędzinie. Ks. Rzepa tak o niej pisze: „Tarnów, przy ul. Marusarz Heleny 5a, parc. Z. Moskal.   Fundowana 1. poł. w. XIX przez Antoniego Saratowicza. Remontowana po 1945 staraniem właścicielki po zniszczeniach wojennych. O cechach barokowo-klasycystycznych. Z cegły, tynkowana. Na planie prostokąta, z dwuspadowym daszkiem. Sklepiona. Fasada zwieńczona z profilowanym, trójkątnym szczytem, ujęta parą półkolumn wspierających zredukowane belkowanie i obeliski. Wewnątrz rzeźb Matki Boskiej z Dzieciątkiem, w tradycji barokowej, 1. poł. w. XIX.” Jak wspomniałam tom drugi uzupełnia opisy prezentując fotografie podanych obiektów:

                    

Strona internetowa http://strony.tarman.pl/~andmel/kapliczki/kapliczki.htm powiela informacje zawarte w książce, prezentuje jednak zdjęcia kapliczki po remoncie wykonanym po II Wojnie Światowej:

Kapliczka przy ul. Heleny Marusarz. Źródło:
http://strony.tarman.pl/~andmel/kapliczki/kapliczki.htm


W artykule zamieszczonym na stronie http://www.it.tarnow.pl możemy również poczytać o tarnowskich kaplicach i kapliczkach. Interesująca mnie kapliczka jest wymieniona na 8 pozycji: „Miejsce: ul. Heleny Marusarz 5a Data budowy: 1798 r. (remont po 1945 r.) Fundator: Antoni Saratowicz (I połowa XIX w.) Barokowo - klasycystyczna, z cegły, tynkowana. Na planie prostokąta z trójspadowym dachem. Fasada zwieńczona oprofilowanym, trójkątnym szczytem, ujęta parą półkolumn wspierających zredukowane belkowanie i obeliski. Wewnątrz rzeźba Matki Boskiej z Dzieciątkiem w tradycji barokowej z 1 poł. XIX w.”  Jak widać opisy tworzono na podstawie książki ks. Rzepy, poza wymienioną w ostatnim cytacie datą budowy - 1798 rok. Wszystko pięknie i ładnie, ale według metryk pierwszym Saratowiczem w Tarnowie i na przedmieściach był zamieszkały najpierw w Grabówce, a później w Rzędzinie młynarz Stanisław Saratowicz. Był on moim prapraprapradziadkiem, a na przedmieściach Tarnowa osiedlił się w latach 30 XIX wieku. Rzeczywiście miał on syna o imieniu Antoni, który przyszedł na świat w Rzędzinie, ale dopiero w 1841 roku. Nie mógł więc fundować kaplicy w 1 połowie XIX wieku. 

Antoni Saratowicz


Mój praprapradziadek Antoni Saratowicz urodził się 31 stycznia 1841 roku w Rzędzinie. Jego rodzicami byli Stanisław Saratowicz i Marianna primo voto Pilas z domu Welsing. Saratowiczowie pobrali się jeszcze w Grabówce końcem 1837 roku. Antoni był ich jedynym wspólnym dzieckiem, Marianna chorująca na suchoty zmarła 2 i pół roku po urodzeniu chłopca. W latach 60 XIX wieku Antoni odbywał służbę w szeregach wojsk austriackich, prawdopodobnie w 57 pułku piechoty. W metryce ślubu zawartego w 1867 roku Antoni został wpisany jako żołnierz (bez dopisku rezerwy), podano także informacje o zgodzie udzielonej na ślub oraz zapowiedziach wygłoszonych w Peszcie. Co ciekawe powszechny obowiązek służby wojskowej nakładała na obywateli Galicji „Ustawa o powszechnym obowiązku wojskowym” (Wehrgesetz) wprowadzona w życie w 1868 roku. Czyli po zakończeniu przez Antoniego służby wojskowej. Kolejno przychodziło na świat 11 dzieci Antoniego i jego małżonki Marii z domu Bobka:

1. Stanisław (*1868)
2. Wiktoria (*1869) oo Jan Januś
3. Katarzyna Marianna (*1872 +1953) oo Antoni Głuszak
4. Jan Ignacy (*1875 +1959)
5. Stanisław (*1877 +1944) alias Stanley Saran oo Helena (Helen) Moskal
6. Jan (*1879 +1949) alias John Saratowicz oo Maria (Mary) Bednarz
7. Marianna (*1880-10-13 +1880-10-17)
8. Józef (*1882 +1933) alias Joseph Saratowicz oo Maria (Mary) Wojewoda
9. Maria (*1884 +1920) oo Władysław Szczurek
10. Anna (*1887 +1973) oo Nn Kędzior
11. Franciszek Antonii (*1889 +1961) alias Frank Sollet oo I. Edith Nelson, II. Ruth Metzinger

Antonii wielokrotnie był ojcem chrzestny dzieci urodzonych w Rzędzinie, stąd wiadomo, że w latach 90 XIX wieku pełnił funkcję wójta wsi. Z protokołów księgi hipotecznej sporządzonych w 1880 roku wiadomo, że Antoni był przypisany do nieruchomości L.k. 5 i L.k. 160 w Rzędzinie. Antoni zmarł w 1905 roku, został pochowany na tzw. Starym Cmentarzu w Tarnowie, gdzie 1,5 miesiąca wcześniej spoczęła jego żona Maria.

Jeśli kapliczka powstała rzeczywiście w 1 połowie XIX wieku to Antonii Saratowicz nie mógł zostać jej fundatorem. Chyba, że kapliczkę ufundował inny Antonii Saratowicz, który nie pojawił się w księgach urodzeń małżeństw i zgonów Tarnowa i przedmieść. Jest to trochę wątpliwa wersja, trudno mi sobie wyobrazić, że obcy człowiek, nie mieszkający na Rzędzinie zapragnął budować tam kaplicę, gdyż nie było we wsi żadnych wydarzeń o charakterze cudu, nie była ona też miejscem kultu religijnego. Może podano błędnie nazwisko fundatora lub ludzie kojarzyli posesję z Antonim i to jemu przypisano fundację. Kolejną możliwością jest podanie błędnej daty postawienia kapliczki. Zamiast 2 połowy XIX wieku zapisano 1 połowa XIX wieku. Pewna jest informacja, że pierwszym Saratowiczem w aktach metrykalnych parafii tarnowskiej katedry był Stanisław Saratowicz, a jego syn był pierwszym Antonim, który według akt metrykalnych nosił to imię. Mogłam też oczywiście pominąć jakiś wpis w księgach, pomimo tego że przeglądałam je w całości już trzykrotnie. Mam nadzieję, że rozwiązanie tej zagadki czeka w aktach zgromadzonych w Archiwum Diecezjalnym i uda mi się dowiedzieć czy mój przodek był fundatorem opisanej wyżej kapliczki czy była to całkiem nieznana mi osoba.

„Żyją tak długo, jak długo inni pielęgnują pamięć o nich ...”

„Żyją tak długo, jak długo inni pielęgnują pamięć o nich ...”

Zbliżający się listopad wzmaga refleksję o bliskich nam ludziach, których już nie ma tutaj z nami.
1 i 2 listopada wybieramy się na groby naszych przodków, krewnych i przyjaciół. Pamiętam jak zastanawiałam się, czy ocalały groby moich prapradziadków i dalszych przodków. W tym roku po raz drugi odwiedzę w listopadzie najstarsze zachowane nagrobki moich antenatów, które znajdują się na Starym Cmentarzu w Tarnowie.

Stary Cmentarz w Tarnowie. Źródło:
http://www.tarnow.pl/Galeria/Galeria-Miasto/Galeria-Miasto-2011/

Maria Saratowicz z domu Bobka (Babka)


Mogiła mojej prapraprababci to najstarsze znane mi i zachowane do dnia dzisiejszego miejsce spoczynku moich przodków. Prapraprababcia zmarła w 1905 roku, czyli 111 lat temu. Na tablicy nagrobnej umieszczonej pośrodku wyryto słowa:
DOM
Św. P.
Maria Saratowicz
*1847 +15/5/1905
Prosimy o Zdrowaś Mario
Wdzięczne dzieci

Maria Saratowicz była córką Jana Bobka (Babko) i Franciszki z domu Kobel. Urodziła się 17 grudnia 1845 roku we wsi Rzędzin (Tarnów-Rzędzin). Tam też w wieku 22 lat zawarła w 1867 roku związek małżeński z Antonim Saratowiczem. Para ta doczekała się 11 dzieci:
1. Stanisław (*1868)
2. Wiktoria (*1869) oo Jan Januś
3. Katarzyna Marianna (*1872 +1953) oo Antoni Głuszak
4. Jan Ignacy (*1875 +1959)
5. Stanisław (*1877 +1944) alias Stanley Saran oo Helena (Helen) Moskal
6. Jan (*1879 +1949) alias John Saratowicz oo Maria (Mary) Bednarz
7. Marianna (*1880-10-13 +1880-10-17)
8. Józef (*1882 +1933) alias Joseph Saratowicz oo Maria (Mary) Wojewoda
9. Maria (*1884 +1920) oo Władysław Szczurek
10. Anna (*1887 +1973) oo Nn Kędzior
11. Franciszek Antonii (*1889 +1961) alias Frank Sollet oo I. Edith Nelson, II. Ruth Metzinger
Maria zmarła 15 maja 1905 roku. Miesiąc i dwa tygodnie później (28 czerwca 1905) zgasł jej małżonek Antoni Saratowicz. Nie wiem, gdzie Antoni został pochowany, ale obok nagrobka Marii jest zrównane z ziemią miejsce bez tablicy i mogiły, możliwe, że tam spoczywa Antoni.

 Julianna (Julia) Golec z domu Łabno


Miejsce wiecznego spoczynku mojej praprababci Julii Golcowej jest wspólną mogiłą kilkorga zmarłych (m.in. jej córki Julii). Na górze tablicy jest napis: SYMBOL MIŁOŚCI CÓREK DO MATKI. Dalej czytamy: 
Ś.+ P.
Z ŁABNÓW
JULIA GOLEC
ZMARŁA LAT 54

                                             


Julianna Golec była córką Andrzeja Łabno i Reginy z domu Starostka. Urodziła się 14 września 1874 roku we wsi Rzędzin (Tarnów-Rzędzin), jej rodzicami chrzestnymi byli: rolnik Józef Walaszek i panna Anna Starostka. W 1894 roku zawarła związek małżeński z wdowcem Mikołajem Golec. Para doczekała się sporej grupki pociech, możliwe, że nie wszystkie udało mi się odnaleźć:
1. Józefa (*1895 +1947)
2. Marianna (*1896-6-24 +1896-6-29) 
3. Jan Tomasz (*1897)
4. Józef (*1898)
5. Józef Franciszek (*1899)
6. Wojciech Ludwik (*1900 +1957) oo Maria Januś
7. Edward (*1901 +1902)
8. Helena (*1905)
9. Julia (*1907 +1992) oo Nn Kamiński
10. Jan Mikołaj (*1908)
11. Karol (*1910)
W 1921 roku zmarł Mikołaj, Julia została wdową. Zapewne mieszkała dalej na Rzędzinie przy którymś z dzieci. Zmarła w 1928 roku. 

Stefan Wenc (Wenz)


Mój prapradziadek ma bardzo prosty ziemny nagrobek z metalowym krzyżem. Pośrodku znajduje się tablica, która głosi: 
Ś. + P.
STEFAN 
WENC
ZM. 21. X. 1928 R
BOŻE ZBAW
JEGO DUSZE


Stefan Wenc (Wenz) był synem Magdaleny Wenc. Urodził się 6 listopada 1864 roku we wsi Sieradza, parafii Odporyszów. Ok. roku 1890 zamieszkał w Strusinie (Tarnów-Strusina). Tam w 1891 roku poślubił Annę z domu Kozioł. Para doczekała się 9 dzieci:
1. Stefania (1892-4-7 +1893-1-28)
2. Adolf Stefan (*1893 +1976) oo Karolina Kajpust
3. Andrzej (*1895 +1972) oo Katarzyna Mróz
4. Józef (*1897) oo I. Maria Rodak, II. Maria Skoczeń
5. Karol Kazimierz (1900-5-31 +1900-6-12)
6. Stefan (*1901-11-4 +1901-11-14)
7. Jan (*1903-1-12 +1903-6-18)
8. Ludwika Anna (*1904-5-16 +1905-7-13)
9. Maria Józefa (*1906) oo Stanisław Klich
W 1918 rodzina przeniosła się do wsi Rzędzin (Tarnów-Rzędzin). Prapradziadek umiera w 1928 roku, przyczyną zgonu była „choroba wewnętrzna”. 

Odwiedzając cmentarze, modląc się o życie wieczne naszych bliskich nie zapominajmy o opuszczonych grobach. Zmówmy modlitwy i zapalmy znicze na jednej z nieodwiedzanych mogił. Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie,...


Pierwsza publikacja: 28 październik 2016

Copyright © 2014 Genealogia , Blogger