Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włościanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włościanie. Pokaż wszystkie posty
Gdy brak ksiąg metrykalnych pozostają inwentarze

Gdy brak ksiąg metrykalnych pozostają inwentarze

Inwentarz z definicji jest to spis faktyczny ilości i wartości wszystkich składników majątku jednostki organizacyjnej. W praktyce otrzymujemy spis gospodarzy kolejnych domostw i nałożone na nich obciążenia (czynsz, pańszczyzna, daniny itd.). Gospodarze są podzieleni na: kmieci, zagrodników, chałpników i komorników. Wyodrębnieni w spisach są wójtowie, rzemieślnicy oraz wybrańcy. Archiwum Książąt Sanguszków w części gumniskiej zawiera setki inwentarzy dotyczących różnych wiosek Hrabstwa Tarnowskiego oraz dalszych majątków, które leżały w dawnym województwie sandomierskim. 

Inwentarze z XVII wieku


Interesujących mnie inwentarzy XVII-wiecznych niestety w archiwum  odnalazłam niewiele. Najstarszy przydatny dla mnie inwentarz dotyczy klucza wiewióreckiego i pochodzi z 1618 roku. Opisano w nim zamek oraz wszystkie zabudowania gospodarskie dworu w Wiewiórce oraz kościółek św. Katarzyny zawierający dwa malowane na płótnie obrazy: Św. Anny oraz greckiej Panny Maryi. Kolejno opisano folwarki klucza wiewióreckiego: słowny opis zabudowań, spis żywego inwentarza, stawów, powinności poddanych, dochodowość włości oraz gospodarzy. Opisane folwarki to: Wiewiórka, Róża, Zasów, Nagoszyn, Borowa, Czarna, Jaźwiny, Jastrząbka Stara, Żarówka, Zdziarzec, Mokre, Dąbie, Dąbrówka.

Fragment inwentarza Wiewiórki z 1618 roku. Źródło: ANK

Inwentarz zawiera też spisy z innych terenów. Znalazłam m. in. spis z  Rzędzina oraz Woli Rzędzińskiej.

Fragment inwentarza Woli Rzędzińskiej z 1618 roku. Źródło: ANK
Spisy imienne były w tym czasie bardzo ubogie. Często spotykamy tylko imię lub przezwisko gospodarza. Jednak równie często są już ustalone nazwiska, które w wioskach przetrwały do dzisiejszego dnia. Przykładowo w Rzędzinie odnalazłam kmiecia Wojciecha Szepielak, a ja jak na razie dotarłam do Jana Szepielak ur. ok 1690 roku, więc jeszcze 2-3 pokolenia przede mną. W Starej Jastrząbce są już nazwiska Zieja (Ziaja), Smagacz, Ostręga, Oskandy (Oszkandy) itd. Ciekawostką jest informacja o pełnieniu funkcji haiduka na zamku w Wiewiórce. 

Na kolejny inwentarz było mi długo czekać. W 1675 roku spisano część książęcą i część zamojską Hrabstwa Tarnowskiego. Inwentarz dóbr Jana Wielopolskiego obejmował: część zamku, część miasta Tarnowa, Przedmieście Krakowskie, Przedmieście Pilźnieńskie, Grabówkę, Rudę alias Wolę, Terlikówkę, Klikową z folwarkiem, Krzyż z folwarkiem, Łęg Tarnowski zwany Pogwizdów z folwarkiem, Lisią Górę, Wolę Lisiogórską z folwarkiem, Żukowice, Śmigno, Wierzchosławice z folwarkiem, Gosławice, Głobice, Pogórza, Żdżary, Szynwałd z folwarkiem oraz Zalasową.

Fragment inwentarza Śmigna z 1675 roku. Źródło: ANK
Inwentarz dóbr należących do Jana Zamoyskiego zawiera: część miasta Tarnowa, Przedmieście za Bramą Krakowską, Grabówkę, Terlikówkę, Rudę alias Wolę, Nowodworze, Porębę, Łękawkę, Łęg, Klikowa, Krzyż, Śmigno i Partyń, Lisią Górę, Żukowice, Szynwałd, Żdżary, Pogórza oraz Zalasową. 
Z początku może dziwić, że oba inwentarze zawierają te same wsie. Dokonując podziału na część książęcą i część zamoyską podzielono całe Hrabstwo Tarnowskie na dwie części. Czyli w 1675 roku w tej samej wsi mieszkali zarówno poddani Jana Wielopolskiego jak i Jana Zamoyskiego. Dodajmy do tego dzierżawy części wsi czy folwarków oraz sprzedaże i zastawy przez co często jest trudno ustalić dokładne przechodzenie majątków w kolejne ręce w danym czasie. 

Inwentarze z XVIII wieku


Inwentarzy z XVIII wieku, a szczególnie z drugiej połowy XVIII wieku jest wiele. W formacie tzw. dutki spisano regestr z Rzędzina, Woli Rzędzińskiej i Pogórza w 1710 roku. W tym czasie zanotowano 60 gospodarzy, 2 karczmarzy, 2 leśnych i 4 wybrańców. Poddanych dzielono na kmieci i parników. Zapisano dni pańszczyźniane piesze lub bydlęce oraz obciążenia czynszowe. Dodatkowo spisano szczegóły wysiewu za rok 1710 i 1711.

Fragment inwentarza Rzędzina z 1710 roku. Źródło: ANK

Kolejno odnalazłam inwentarz z 1755 roku dotyczący majątku Lisia Góra, który należał do wdowy Kosmowskiej. Od 1777 roku inwentarze Hrabstwa Tarnowskiego zachowały się z każdego kolejnego roku. Regestry te są znacznie dokładniejsze i wyczytamy z nich więcej informacji niż z starszych inwentarzy.

Fragment inwentarza Łękawicy z lat 1781-1782, Źródło: ANK

Dodatkowo możemy zaglądnąć do spisu rzemieślników Hrabstwa Tarnowskiego z drugiej połowy XVIII wieku, o którym pisałam już wcześniej.

Nazwiska włościan


Jeśli z jakiegoś powodu brak ksiąg metrykalnych z parafii naszych przodków możemy prowadzić nasze poszukiwania w innym kierunku. Z regestrów XVII-wiecznych możemy zobaczyć czy nazwiska naszych przodków w danej miejscowości już się pojawiły i dowiemy się jak wyglądało ich otoczenie, jakie powinności mieli względem dworu czy jaki inwentarz żywy był w ich posiadaniu. Z inwentarzy XVIII-wiecznych prześledzimy dodatkowo przechodzenie ziemi czy gospodarstwa na kolejne pokolenia, gdyż pojawia się informacja o numerach konskrypcyjnych i numerach domów. Osobnym zagadnieniem jest funkcjonowanie nazwisk. W starszych inwentarzach widać, że gospodarze występują pod imieniem lub przezwiskiem, jak i są wymieniani równocześnie z imienia i nazwiska/przezwiska. Nazwiska, które przypisujemy naszym przodkom mogły już występować na danym terenie, ale także nie każdy włościanin posługiwał się nazwiskiem. Inwentarz z 1675 roku wymienia już każdego z imienia i nazwiska/przezwiska, więc posługiwanie się imieniem i nazwiskiem musiało być już wtedy w powszechnym użyciu. Inną sprawą jest czy nazwiska te były stałe. Na własnym przykładzie mogę odpowiedzieć że nie u każdej rodziny. U mnie zmiany te wykryłam w XVIII-wiecznych metrykach. Przykładowo Walaszkowie stali się Mardakami i Walaszkami, Kamieńscy podzielili się na Szponderów i Kamieńskich, Wrońscy na Wrońskich i Giemzów, a Ziejowie stali się Starcami. Więcej zmian nie zaobserwowałam. Jednak większość moich przodków doprowadziłam do połowy XVIII wieku, a tylko ok. 30% wstępnych poszukuję w księgach XVII-wiecznych. Jest to więc za mała grupa, aby stwierdzić jak często dochodziło do zmiany nazwiska/przezwiska albo czy taką zmianę da się poprawnie zidentyfikować. Kolejnym aspektem jest powód takiej zmiany. I tu z pomocą przychodzą także inwentarze. Zauważyłam na przykład, że Walaszkowie, którzy osiadli na roli mardakowskiej zaczęli się nazywać Mardakami. Czyli zmiana nie była przypadkowa. Podobnie miała się sprawa z Wrońskimi, więc wydaje mi się, że czynnik osadzania na już nazwanych terenach mógł być istotny w kształtowaniu się nazwisk.

Reasumując warto poświęcić czas na przeglądanie inwentarzy. Im więcej ich znajdziemy z różnych lat tym szczegółowiej poznamy życie naszych przodków. Inwentarzem mają moim zdaniem większe znaczenie od ksiąg metrykalnych, z których poznajemy tylko dane osobowe i datę sakramentu. Z regestrów poznamy wygląd wsi, dworów, zagród i domów chłopskich, a także sprzęty domowego użytku. Dowiemy się jakie powinności na nich ciążyły (pańszczyzna, czynsz, danina), jaki inwentarz żywy posiadali i ich znaczenie w hierarchii wiejskiej (kmieć, zagrodnik, chałpnik, karczmarz, leśny, wybraniec, wójt itd.). Wreszcie poznamy ilość ziemi jaką posiadali, nr konskrypcyjny działki oraz nr domu. A idąc dalej tym kierunkiem poznanie nr działek z XIX-wiecznych ksiąg katastralnych czy hipotecznych w zestawieniu z mapami odkryje przed nami dokładną lokalizację domu naszego przodka. Wiedza zawarta w regestrach pozwoli nam zgłębić aspekty życia przodków, które nie sposób odgadnąć posługując się w swoich poszukiwaniach tylko księgami metrykalnymi.

Źródło:
AKS w ANK oddział Wawel

Legenda rodu Łabnów

Legenda rodu Łabnów

Wielu z nas słyszało z ust naszych krewnych o różnego typu zdarzeniach z przeszłości naszych Rodzin. Opowieści dotyczyły życia naszych dziadków, pradziadków, innych krewnych i powinowatych. Wysłuchujemy także relacji sięgających wydarzeń mających miejsce przed wiekami - dotyczących pochodzenia naszego rodu, nazwiska. Historie te budzą największe zaciekawienie, któż nie chciałby zmierzyć się z rodzinną legendą i oprzeć zasłyszaną historię na faktach. Wysłuchałam kilku rodzinnych legend, zmierzenie się z niektórymi z nich zajmie mi zapewne jeszcze wiele lat. Obecnie pracuję nad gałęzią rodziny Łabno, co skłoniło mnie do ponownego przejrzenia zapisów dotyczących rodziny i przekazywanej przez kolejne pokolenia opowieści o początkach rodu na Ziemi Tarnowskiej.

Legenda rodu Łabnów i garść faktów z historii tarnowskich Sanguszków


Każdy ród czy to szlachecki czy włościański miał gdzieś początek swojego nazwiska. Owe początki rodowej historii mogą być przekazywane od wieków kolejnym pokoleniom rodziny. Rodzina Łabnów to ród mojej praprababci - Julianny Golec z domu Łabno. Ich legenda rodzinna dotyczy przybycia do Tarnowa. Mówi się, że pierwszy Łabno był poddanym (włościaninem) księcia Sanguszki i wraz z nim przybył z Wileńszczyzny. Następnie Łabnowie osiedlili się na obrzeżach Tarnowa we wsi o nazwie Skrzyszów. Od tego momentu, aż do dnia dzisiejszego członkowie rodu żyją w Tarnowie i okolicy.

Podjęłam próbę weryfikacji  uzyskanych informacji. Już sama lokalizacja na Wileńszczyźnie budzi wątpliwości, gdyż pierwszym skojarzeniem dotyczącym lokalizacji siedziby gniazda rodowego Sanguszków jest Wołyń. Cofnijmy się do początków tego rodu w Tarnowie. Pierwszy książę Sanguszko na Ziemi Tarnowskiej to Paweł Karol Sanguszko. W 1710 roku ożenił się z Marią Anną z Lubomirskich, która była od 1723 roku  właścicielką m.in. Tarnowa. Dziedzictwo to objęła jako część schedy po bracie Aleksandrze Dominiku, a on wcześniej po matce Teofili Lubomirskiej z Zasławskich. Książę Paweł Karol dobra tarnowskie i zasławskie otrzymał w zapisie od swojego syna Janusza Aleksandra i w 1742 roku scalił Hrabstwo Tarnowskie. Sanguszko zabiegał o rozbudowę rodowej fortuny. W latach 20 XVIII wieku wszedł w posiadanie części ordynacji Ostrogskiej m.in. wsi Łabno!. I właśnie ten fakt zwrócił moją uwagę. Sięgnęłam po mapy, aby zorientować się gdzie owa wieś leżała.

Fragment mapy z 1929 r. Źródło:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wile%C5%84szczyzna
Rzeczpospolita XVIII w.
Źródło: polmap.pdg.pl

Z map wynika, że wieś Łabno leżała w interesującym mnie okresie historycznym w granicach Rzeczpospolitej Obojga Narodów, a dokładniej w: Wielkim Księstwie Litewskim, województwie trockim, powiecie grodzieńskim. Jest to ciekawy wątek zbieżności nazwy miejscowości z nazwiskiem Łabno, ale przejdźmy dalej. W 1750 roku zmarł Paweł Karol Sanguszko, a właścicielką Tarnowa zostaje wdowa po księciu Barbara Sanguszko z Duninów. W 1774 roku księżna zrzeka się dożywocia na rzecz synów i nowym właścicielem Tarnowa zostaje Hieronim Janusz Sanguszko. Kolejno już pod zaborem austriackim właścicielami majątku są: Władysław, Eustachy Stanisław, Roman Władysław - ostatni książę Sanguszko urodzony w Tarnowie.
                          

Legenda kontra zebrane fakty


W moich badaniach nad rodem Łabnów zatrzymałam się na latach 50 XVIII wieku. Już w tym okresie nazwisko występuje w metrykach tarnowskiej katedry. Jeśliby trzymać się legendy to wniosek jest jeden - protoplasta rodu przybył w rejon Tarnowa w pierwszej połowie XVIII wieku, czyli wraz z pierwszym tarnowskim księciem z rodu Sanguszków. W latach 50 XVIII wieku w okolicach Tarnowa żył na pewno więcej niż jeden przedstawiciel rodziny Łabnów. W 1756 roku wójtem prawnym Krzyża był Paweł Łabno. Jedno z drzew na geni rozpoczyna się od Szymona Łabno (*1750 +1799), a ja na dzień dzisiejszy mam dwie linie Łabnów w moim wywodzie przodków. Pierwszą przestawię najmniej poznaną przeze mnie. Moją 6xprababką jest Marianna Łabno, żona mieszczanina z Lisiej Góry - Bartłomieja Pytel - mojego 6xpradziadka. Ich córka Agnieszka Kajpust z domu Pytel urodziła się w 1777 roku. Szacuję, że Marianna Łabno urodziła się ok. 1755 roku (lub wcześniej), niekoniecznie w Lisiej Górze. Kolejną linią moich przodków są antenaci mojej praprababci Julianny Łabno. Fragment drzewa genealogicznego Julianny prezentuje się następująco:

1. Łabno Sebastian (*1769) oo I. Agnieszka Kotlarz, II. Helena Rak (*1787)
   1.1. Wojciech (*1807) oo Maria Szepielak (*1809)
         1.1.1. Andrzej (*1839) oo Regina Starostka (*1846)
                  1.1.1.1. Wojciech (*1867) oo Katarzyna Boratowska
                  1.1.1.2. Julianna (*1874 +1929) oo Mikołaj Golec
                  1.1.1.3. Józef (*1879)
                  1.1.1.4. Jan (*1881)
                  1.1.1.5. Marianna (*1882)
                  1.1.1.6. Marcin (*1884)
                  1.1.1.7. Jan (*1886)

Część drzewa genealogicznego Julianny Łabno

Wymienieni powyżej Łabnowie, począwszy od dzieci Sebstiana rodzili się w domu nr 7 we wsi Rzędzin pod Tarnowem. Na pytanie gdzie się urodził Sebastian Łabno odpowie dalsza praca nad księgami metrykalnymi. Wiem, że jego pierwsze dziecko lub jedno z pierwszych urodziło się w 1799 roku. W latach 1784-1798 w Rzędzinie rodziły się dzieci: Jana Łabno z domu nr 24, Antoniego Łabno z domu nr 26, Katarzyny Maślonkowej z domu Łabno oraz Stefana Łabno i Urszuli Lis z domu nr 7. Może to Stefan będzie ojcem Sebastiana? A może mój 5xpradziadek urodził się w innej wsi, jego żona prawdopodobnie nie pochodziła z Rzędzina. Końcem XVIII wieku brak w Rzędzine nazwiska Kotlarz, ale występuje licznie w Łękach Górnych, na wschód od Skrzyszowa. I tu nie wykluczam, że Sebastian urodził się w Skrzyszowie, wsi pod Tarnowem licznie zamieszkanej przez przedstawicieli rodziny Łabno.

Czy Skrzyszów jest gniazdem tarnowskich Łabnów?


Związani z Tarnowem historycy regionu zapewne jednomyślnie odpowiedzą, że Łabnowie pochodzą ze Skrzyszowa. Powodów takiego stwierdzenia jest kilka:
- Łabnowie licznie występują w Skrzyszowskich księgach urodzeń, małżeństw i zgonów,
- jednym z najstarszych nagrobków na Skrzyszowskim cmentarzu jest grobowiec rodziny Łabno,
- współfundatorem kościoła skrzyszowskiego był Jan Łabno,
- jednym z przysiółków tworzących graniczącą z Skrzyszowem wieś Zawada jest Łabnówka.

Skrzyszów, grobowiec rodziny Łabno. Źródło: http://nieobecni.com.pl/index.php?s=cmentarz&id=1608
Skrzyszów, tablica nagrobna Jana Łabno. Źródło: http://nieobecni.com.pl/index.php?s=cmentarz&id=1608

Fakty te są powszechnie znane, łatwe do skojarzenia. Mnie zainteresował zwrot „łabnówka”, cóż to było za miejsce? „Łabnówka (rola). Łabnówka powinno być [nie Łabińcówka]. Stary dom duży, drewniany, zdaje się stoi jeszcze. Stamtąd się wywodzili Łabnowie, tych Łabnów jest bardzo dużo, około 4, 5 domów w stronę Tarnowa i to nazywali Łabnówką.” Wykaz urzędowych nazw miejscowości wymienia Łabnówkę jako część obecnej wsi Zawada - WUN II 328.

Łabnówka obecnie. Źródło: mapy targeo
Rzędzin, Skrzyszów i Zawadę łączy to, że leżą w pobliżu Tarnowa - Rzędzin jest obecnie dzielnicą Tarnowa, a Skrzyszów graniczy z miastem. Kolejno Skrzyszów graniczy z Zawadą, a Zawada z Tarnowem i Skrzyszowem. Wszystkie te wsie należały do dziedziców miasta, a ich akta metrykalne przechowywała tarnowska katedra.

Położenia Rzędzina, Skrzyszowa i Zawady. Źródło: google maps

Podobno któryś z przedstawicieli rodu podjął się zweryfikowania legendy i oparł ją na faktach. Tylko jak? Znaleziono jakieś akta w zespole Archiwum Rodziny Sanguszków, czy może któraś z gałęzi rodu posiada zbiory zawierające dokumenty rodzinne? Jeśli w legendzie będzie tkwiło ziarnko prawdy to przed latami 20 XVIII wieku w metrykaliach tarnowskich nie powinno wystąpić nazwisko Łabno. Jestem bardzo blisko typowanej daty - ojciec lub dziadek Sebastiana Łabno powinien być pierwszym pokoleniem lub urodzić się poza parafią. Jeśli tak się stanie, to gdzie szukać Łabnów? Czy chodzi o dawne Księstwo Litewskie, ale niekoniecznie Wileńszczyznę, region z biegiem czasu mógł zostać zapomniany. Czyżby pochodzili z owej wsi Łabno? Jeśli tak, to ich nazwisko pochodzi od przezwiska będącego miejscem z którego ktoś przybył do nowego miejsca zamieszkania. Zastanawia mnie jak wiele rodzin mogło zdecydować się na opuszczenie wsi Łabno i rozpocząć nowe życie w dobrach tarnowskich. Jeśli było to kilka/kilkanaście rodzin, które później rozlokowano w całym regionie i nadano im nazwisko/przezwisko Łabno, to przyjęcie hipotezy, że wszyscy oni są spokrewnieni lub mają jednego protoplastę może być błędne. I tu mogłaby pomóc genealogia genetyczna. Wytypowałam kilka kierunków ewentualnych poszukiwań dokumentów potwierdzających legendę. Super byłoby mieć możliwość ją zweryfikować, a jeszcze lepiej udowodnić, że jest prawdziwa. Mam nadzieję, że szczęście będzie mi sprzyjać w dalszej wędrówce śladami korzeni rodu mojej praprababci Julianny Golcowej z domu Łabno.

Źródło:
Księgi metrykalne parafii Tarnów-Katedra

Zapraszam do zapoznania się z innymi postami dotyczącymi nazwiska i wsi Rzędzin:
Byli wcześniej - rodzina Łabno w Rzędzinie
„Żyją tak długo, jak długo inni pielęgnują pamięć o nich ...”
W dawnym Rzędzinie
Budowanie wywodu przodków i tarnowskie księgi metrykalne na przestrzeni wieków

Pierwsza publikacja: 7 stycznia 2017

W jakich dokumentach można odnaleźć XIX-wiecznych włościan?

W jakich dokumentach można odnaleźć XIX-wiecznych włościan?


Włościanie byli najliczniejszą warstwą społeczną, nie dziwi więc nikogo, że spora grupa osób zajmujących się historią rodziny prowadzi poszukiwania w tych kręgach. Najczęściej informacje o przodkach pochodzących z tej warstwy społecznej czerpiemy tylko z ksiąg metrykalnych, poznając daty narodzin, małżeństw i zgonów. Jest to dość skąpa wiedza, poza datami sakramentów nie daje nam ona wglądu w życie antenata. Zapominamy, że pomimo braku umiejętności pisania i czytania po włościanach pozostały dokumenty, które mogą uatrakcyjnić naszą przygodę z genealogią.




Deklaracje i ugody


Deklaracje i ugody dotyczyły powinności jakie chłopi mieli do wypełnienia względem dominium. Dla przykładu w kiepskim roku zbiorów przy zgodzie właściciela zamieniali część dziesięciny składanej w naturaliach na pieniężną. Jeśli płatność rozkładano na raty określano do kiedy zobowiązują się spłacić daną kwotę. Umowy takie podpisywali w imieniu całej gromady wójt, przysiężni, mężowie z gromady, przytomni, przedstawiciel właściciela dominium, właściciel danego gruntu lub pisarz sporządzający deklarację. Oczywiście włościanie podpisywali się znakiem krzyża, obok wpisywano ich imiona i nazwiska.


             


           

C.K. Ministerstwo do zniesienia ciężarów gruntowych


Jak już wcześniej wspominałam w 1848 roku przeprowadzono reformę uwłaszczenia galicyjskich włościan. Otrzymali oni na własność ziemię przez nich uprawianą. W wykazach i spisach poczytamy o powinnościach poddańczych w ziemiopłodach, robociźnie i daninie pieniężnej zniesionych za słusznym wynagrodzeniem. Czyli wraz z posiadaniem własności chłopi zamienili powinności wobec właściciela na podatki na rzecz państwa austriackiego. O tych podatkach poczytamy w Ausschwaisach (ukazach) urzędników C.K.. Wyszczególnione są dokładnie nałożone obciążenia i należności spoczywające na danym mieszkańcu wsi. 




Protokół dochodzeń hipotecznych


Prawo hipoteczne w zaborze austriackim regulowała ustawa z 1874 roku o założeniu ksiąg gruntowych opartych na katastrze. Prowadziły je sądy okręgowe i powiatowe. Księga obejmowała całą wioskę lub miasto. Każdy miał osobną kartę na zwoje nazwisko. Spisywano dom, ilość posiadanej ziemi, często robiono rysunki wskazujące, który grunt należy do właściciela. Jeśli chłopi posiadali ziemię w różnych miejscach lub odziedziczyli nową część prosili o wpisanie ich jako jedno ciało hipoteczne z resztą własności.
Protokoły hipoteczne czasami zawierają dane o 3-4 pokoleniach wstecz np. gdy wpisywano małoletnie dzieci, które odziedziczyły ziemię uprawianą w czasach pańszczyźnianych przez ich dziadków lub pradziadków. Czytałam akt wpisu do hipoteki rodziny, która odziedziczyła ziemię po 2 żonie ojca, a owa macocha po 2 mężu córki z 1 małżeństwa. Ile osób musiało umrzeć żeby taka sytuacja wystąpiła? Chyba nie przesadzę stwierdzając, że cały ród poprzedniego właściciela.

     

Księgi sądowe wiejskie


Księgi sądu rugowego są doskonałym wglądem w życie osobiste włościan. Można się z nich dowiedzieć czy nasz przodek nie przekroczył prawa, miał zatarg z którymś z sąsiadów np. spór o grunt, plony, kłótnia sąsiedzka, używanie obraźliwego słownictwa i inne przewinienia. Z Obwodu Tarnowskiego zachowała się tylko jedna księga, która została opracowana, przetłumaczona i wydana w formie książkowej (Akta w sprawach chłopskich hrabstwa tarnowskiego). Opracowanie to zawiera 65 sprawozdań z posiedzeń sądu prawa rugowego z roku 1756 wraz z wyrokami dla miejscowości: Tarnów z przedmieściami, Klikowa, Wola Rzędzińska, Szynwałd, Krzyż, Żukowice, Zawada, Rzędzin Stary.

Kataster Galicyjski


Każdy z badaczy rodzin żyjących na terenie zaboru austriackiego zetknął się z pojęciem katastru gruntowego. Jest on efektem prac pomiarowych prowadzonych na potrzeby ustalenia podatku gruntowego. Powstały mapy i części opisowe, na których były zaznaczone parcele katastralne. Parcela katastralna to dzisiejsza działka ewidencyjna. Każda parcela miała swój numer i oznaczenie. W ANK zgromadzona jest część operatów opisowych do map katastru gruntowego m. in. z powiatu Tarnów. Danych dotyczących katastru galicyjskiego po 1840 roku jest całkiem sporo, ale rozsianych po różnych oddziałach Archiwum Państwowego: Kraków, Rzeszów i Przemyśl. Przeglądałam wykaz (indeks) właścicieli dotyczący wsi Rzędzin, protokoły parcel gruntowych i budowlanych, szkice indykacyjne. W zespole Kataster Galicyjski znajdują się następujące pozycje dotyczące powiatów: Bochnia, Brzesko, Chrzanów, Dębica, Kraków, Limanowa, Myślenice, Nowy Sącz, Tarnów, Wadowice, Żółkiew, Żywiec http://szukajwarchiwach.pl/29/280/0/str/6/15?ps=True#tabZespol


Spisy ludności


Z książki Hrabstwo Tarnowskie w XVII i XVIII wieku dowiedziałam się, że w zbiorze Archiwum Książąt Sanguszków zgromadzonym w AN Kraków oddział Wawel znajdują się spisy ludności z różnych lat, dla różnych wiosek należących wówczas do Sanguszków. Nie wiem dla jak wielu miejscowości zachowały się spisy, ale podobno w niektórych wsiach prowadzono rejestr mieszkańców co kilka/ kilkanaście lat. Może sporządzanie takich spisów ludności było regułą lub koniecznością ze względu na oddawanie części wiosek w dzierżawę, zastaw lub pozyskanie nowych kontraktem kupna/sprzedaży lub dziedziczeniem.


Jak widać z podanych przeze mnie przykładów materiału dotyczącego włościan żyjących w XIX wieku zachowała się całkiem spora ilość. Dodatkowo są kroniki parafialne (i inne księgi zgromadzone w parafiach), metryczki ocen ze szkół powszechnych, wykazy zmarłych w epidemiach i inne materiały, o których nie mam wiedzy. Informacje o tym jakie dokumenty są dostępne uzyskamy w archiwach państwowych i diecezjalnych, muzeach, bibliotekach, monografiach wsi lub regionu oraz z kontaktów z pasjonatami danych dziedzin. Jeśli korzystaliście z jeszcze innych zbiorów wymieńcie je w komentarzach, chętnie pobuszuję w nowym materiale.


Zapraszam do lektury innych postów powiązanych z powyższym tematem:
Hipoteka XIX-wiecznej Galicji źródłem wiedzy o antenatach
Emigracja tarnowskich włościan w XIX i początkiem XX wieku
Akta Cechów, czyli o zawodach rzemieślniczych
Członkowie Cechu Szewców i Cholewkarzy w Tarnowie
Szkoła Powszechna w Rzędzine, czyli obecna Szkoła Podstawowa nr 9 w Tarnowie
Dostępność online indeksów oraz ksiąg metrykalnych z Tarnowa i okolicy

Pierwsza publikacja: 17 grudnia 2016

Copyright © 2014 Genealogia , Blogger