Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rzędzin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rzędzin. Pokaż wszystkie posty
S(z)ponder recte Kamieński

S(z)ponder recte Kamieński

Poszukując rodziny Szponder w XVIII-wiecznych metrykach napotykałam na dziwne "braki" w metrykach. Księgi metrykalne wydawały się kompletne jednak brak było połączeń do konkretnych osób, pomimo że nazwisko Szponder (Sponder) nie było popularne. Trop pojawił się gdy rozpoczęłam przeglądanie najstarszych metryk parafii Skrzyszów, gdzie ksiądz zanotował zaledwie 2-3 razy Szponder recte/vel Kamieński. Był to przełom w moich badaniach tej gałęzi, a pewne luki zostały uzupełnione.

Antenaci już poznani


Szponderowie pojawiają się w moim wywodzie genealogicznym dopiero w XIX wieku. Moją 4xprababcią po kądzieli była Marianna z domu Sponder (Szponder) (*1824 +1869) urodzona w Rzędzinie w domu nr 8. Jej rodzicami byli Józef i Franciszka z domu Babka. Marianna w 1844 roku poślubiła mojego 4xpradziadka Jakuba Starostkę (*1823 +1900). Przodkowie zostali rodzicami: Reginy (*1846), Marianny (*+1849), Anny (*1851) oo Antoni Grzywna, Jana (*1854), Józefa (*1857) oo Marianna Nędza, Julii (*1859 +1873), Michała (*1861), Franciszka (*1864 +1876) oraz Pawła (*1868). Marianna umiera rok po urodzeniu najmłodszego dziecka. Jako przyczynę zgonu zanotowano "defekt serca".

Potomkowie Jakuba Starostki i Marianny S(z)ponder

Kolejno moi 5xpradziadkowie Józef Sponder (*1799 +1876) i Franciszka z domu Babka (*1796 +1870) zawarli związek małżeński w Rzędzinie w 1822 roku. Para mieszkała w Rzędzinie w domu nr 8. Antenaci byli rodzicami: Marianny (*1824 +1869) oo Jakub Starostka, Franciszka Serafina (*1825) oo 1. Agnieszka Starzyk oo 2. Marianna Osika, Reginy (*+1828), Katarzyny (*1831), Anny (*1835) oraz Tomasza (*1838). Józef Szponder zmarł w 1876 roku jak podano ze "starości".

Potomkowie Józefa S(z)ponder i Franciszki Babka

Rodzicami 5xpradziadka byli Antoni Sponder (*1764 +1835) i Franciszka z domu Dębska (*1771 +1831). Ciekawostką jest, że Antoni urodził się w Krzyżu, a Franciszka w Pogwizdowie. Nie udało mi się znaleźć aktu ślubu tej pary, ale trzecią zapowiedź przedślubną wygłoszono w tarnowskiej farze 4 stycznia 1789 roku. Para mieszkała w Rzędzinie w domu nr 8. Tam na świat przychodzili ich potomkowie, kolejno: Michał (*1790 +1798), Agata (*1793 +1798), Antoni (1796 +1798), Józef (*1799 +1876) oo Franciszka Babka, Maciej (*1802 +1862) kawaler, Jan (*1804 +1805), Walenty (*+1806), Ignacy (*1807) oo Agata Okrzesa oraz Szymon (*1811) oo Anna Bednarz. 6xpradziadek będąc już wdowcem zmarł w Rzędzinie w domu nr 8 w 1835 roku z przyczyn "naturalnych".

Potomkowie Antoniego Sponder i Franciszki Dębskiej

Nowi przodkowie


Dalej moimi antenatami byli Mikołaj Szponder (Sponder, Spąder, Szpąnder, Spąnder) oraz Antonina Saron (Szaron). W poszukiwaniach aktów dotyczących tej pary napotkałam na pewne problemy m.in. nie mogłam znaleźć ich aktu małżeństwa. Wydawało mi się, że nazwiska obojga są na tyle rzadko spotykane w parafii, że ślub mógł zostać zawarty w innym miejscu. Jakiś czas później prowadziłam poszukiwania w księgach parafii Skrzyszów i znalazłam w nich informacje: Szponder recte Kamieński. To był strzał w dziesiątkę! Rzeczywiście w Krzyżu w 1759 roku związek małżeński zawarli Mikołaj Kamieński i Antonina Szaranionka panna, a świadkami byli: Andrzej Łabno i Józef Szponder. Para doczekała się tylko trójki dzieci urodzonych w Krzyżu: Paweł (*1761), Regina (*1762) oraz Antoni (*1764) oo Franciszka Dębska. Antonina zmarła pomiędzy latami 1764-1767 (brak księgi zgonów z tych lat), a Mikołaj Kamiński w 1767 roku zawarł kolejny związek małżeński z Reginą Sekurzonką (Sekura), świadkami byli: Bartłomiej Działo i Jakub Szpąder z Woli Rzędzińskiej. Nie odnalazłam dzieci tej pary. W 1801 roku w Rzędzinie w domu nr 8 zmarła Regina żona Mikołaja Sponder lat 80, a następnie w 1802 Mikołaj Sponder lat 80 (w rzeczywistości 61).

Potomkowie Mikołaja Kamieńskiego i Antoniny S(z)aron

7xpradziadek Mikołaj Sponder był synem Mikołaja i Franciszki z Rzędzina. 8xpradziadek Mikołaj senior najpierw był mężem Katarzyny, z którą miał córkę Elżbietę urodzoną w 1733 roku w Rzędzinie. Następnie zawarł drugi związek małżeński ok. 1734-1739 roku z Franciszką. Para była rodzicami: Reginy (*1740), Mikołaja (*1741 +1802) oo Antonina Saron z Krzyża, Kunegundy (*1748). Mikołaj zmarł przed 1762 rokiem, a wdowa po nim Franciszka Szpondrowa zawarła w 1762 roku w Krzyżu kolejny związek małżeński z wdowcem Sebastianem Golcem.


Szacuję, że 8xpradziadek Mikołaj senior musiał urodzić się końcem XVII wieku. Na razie odnalazłam akt z początku XVIII wieku dotyczący narodzin w 1702 roku Konstancji córki Mikołaja (trzeciego idąc wstecz) Szpąder i Reginy. Aktów z XVII wieku jeszcze nie przeglądałam. W regestrze (inwentarzu) Rzędzina z 1710 roku zapisano kmiecia Pawła Szpąnder.
Ciekawostką jest, że w XVII wieku folwark Rzędzin dzierżawiła rodzina Kamieńskich. W tym czasie majątek ten był własnością Zamoyskich. W archiwum AGAD-u w zespole dotyczącym rodziny Zamoyskich zachowała się korespondencja z lat 1682 - 1703: z Mikołajem Kamieńskim, Agnieszką Kamieńską oraz J. Kamieńskim. Czy korespondencja dotyczy poszukiwanej przeze mnie rodziny? Dlaczego część potomków Kamieńskich zaczęła nosić nazwisko Szponder? To najważniejsze pytania, na które chciałabym odnaleźć odpowiedź. A na koniec dodam, że w 1918 roku moja praprababka Anna Wencowa nabyła w Rzędzinie dom z dwoma stajenkami i przyległym gruntem od ... rodziny Kamieńskich.


Źródła:
Księgi metrykalne parafii Tarnów-Katedra
Księgi metrykalne parafii Skrzyszów

Odnalazłam długo poszukiwany akt chrztu 5xpradziadka!

Odnalazłam długo poszukiwany akt chrztu 5xpradziadka!

W moim wywodzie przodków aż trzy linie antenatów powiązane są z nazwiskiem Bobka (Babka). Najdłuższa z nich dotyczy wstępnych mojej prapraprababki Marii (*1845 +1905) Saratowicz z domu Bobka. Niestety mimo kolejnych analiz nie potrafiłam zlokalizować aktu chrztu jej dziadka  Piotra Babka urodzonego ok. 1765 roku. Zamykało mi to drogę poprowadzenia dalszego wywodu tej gałęzi. Koniec 2018 roku zgotował mi miłą niespodziankę i wreszcie odnalazłam akt chrztu antenata i dodałam do tej gałązki drzewa kolejne pokolenie.

Analiza aktów metrykalnych Piotra Bobka (Babka)


5xpradziadka poznałam badając akt urodzenia jego syna Jana Bobka - mojego 4xpradziadka. Jan Bobka był synem Piotra i Reginy z domu Warzała. 5xpradziadkowie związek małżeński zawarli w Rzędzinie w 1816 roku. Pan młody był 50-letnim wdowcem, a jego przyszła małżonka 28-letnią panną. Para zamieszkała w Rzędzinie w domu nr 49. Tam też rodziły się ich dzieci. Wspólnie byli rodzicami tylko czwórki dzieci: Józefa (*+1818), Marianny (*1819), Jana (*1823) oraz Katarzyny (*1825 +1840). Trzy lata po narodzinach najmłodszego dziecka w 1828 roku zmarł Piotr Babka w wieku 63 lat . Wdowa po nim w 1831 roku poślubiła wdowca Michała Bednarz i przeniosła się wraz z dziećmi do domu nr 10. Dom nr 49 pozostał w rękach Antoniego i Stanisława Babków - synów Piotra z pierwszego małżeństwa. Pierwszy ślub 5xpradziadek wziął w Gumniskach w 1791 roku w wieku 26 lat z panną Katarzyną z domu Kiełbasa. Z tego związku urodziło się czterech synów i córka: Józef (*+1793), Antoni (*1794), Stanisław (*1799), Marianna (*1802 +1803) oraz Marcin (*1807 +1840). Agata zmarła w 1816 roku, a Piotr cztery miesiące później poślubił moją antenatkę.

Potomkowie 5xpradziadka Piotra Babka (Bobka)

Fakty układają się w logiczną całość, bez żadnych niespodzianek. Wzięłam się więc za poszukiwanie aktu chrztu Piotra. Oszacowałam przybliżoną datę zdarzenia opierając się na dwóch aktach ślubu i akcie zgonu:
1. ślub 1791 rok - 26 lat, czyli urodzony ok. 1765 roku
2. ślub 1816 rok - 50 lat, czyli urodzony ok. 1766 roku
3. zgon 1828 rok - 63 lata, czyli urodzony ok. 1765 roku
Daty ładnie się pokrywają, sądziłam więc, że ze znalezieniem aktu chrztu nie będzie problemu. Niestety myliłam się. Nie odnalazłam aktu w parafii Tarnów-Katedra. Zaskoczyło mnie to bardzo, ponieważ Bobkowie (Babkowie) byli związani z parafią cały XVIII wiek. Sprawę odłożyłam na jakiś czas. Końcem 2018 roku wzięłam się za najstarsze księgi sąsiedniej parafii Skrzyszów. Ku mojemu zaskoczeniu znalazłam tam Piotra Babka urodzonego w 1768 roku!

Jan i Elżbieta Babkowie oraz Zurowscy (Żurowscy)


Najstarsza księga chrztów z parafii Skrzyszów, która zachowała się do dziś rozpoczyna się 1760 rokiem. Jest to ledwie 2 połowa XVIII wieku, ale mogło być dużo gorzej. Przeglądając akty chrztów na pierwszą metrykę natrafiłam już w 1760 roku. Dotyczyła narodzin chłopca z Rzędzina. Dlaczego więc nie została wpisana do księgi metrykalnej parafii Tarnów-Katedra? Przecież Rzędzin nie przynależał do parafii Skrzyszowskiej. Niestety na takie niespodzianki natrafiamy chyba we wszystkich księgach metrykalnych. Dlatego zawsze zaleca się przejrzenie także aktów sąsiednich parafii. Dodatkowo Rzędzin i Wola Rzędzińska stanowiły przez pewien czas jeden folwark. Mogło to wpłynąć na pojawianie się aktów obu wsi w sąsiednich parafiach, bo także akty mieszkańców Woli Rzędzińskiej co jakiś czas pojawiają się w tarnowskiej farze. Zresztą nie pierwszy raz zaobserwowałam pojawianie się zdarzeń metrykalnych poza właściwą parafią. Wróćmy jednak do tematu.
W 1786 roku spisano akt chrztu Piotra syna Jana Babka i Elżbiety z domu Zurowskiej (Żurowskiej). Przejrzałam zebrane akty i ta para również chrzci dzieci w parafii Tarnów-Katedra. Odnalazłam metryki dotyczące następujących potomków: Piotr (*1768 Wola Rzędzińska), Zofia (*1770 Wola Rzędzińska),  Marianna (*1772 Wola Rzędzińska), Agnieszka (*1774 Wola Rzędzińska), Magdalena (*1777 Wola Rzędzińska), Wojciech (*1780 Rzędzin), Jan (*1783 Rzędzin), Tomasz (*1785 Rzędzin +1790). Wyraźnie widać, że między latami 1768-1777 dzieci rodzą się na terenie parafii Skrzyszów, a od 1780 w tarnowskiej farze w Rzędzinie w domu nr 49!

Potomkowie Jana i Elżbiety Babków

Z pierwszą parafią związana była rodzina Elżbiety z domu Zurowskiej, a nawet bardzo blisko związana. Marcin i Andrzej Zurowscy w aktach chrztów swoich dzieci jako miejsce zamieszkania podają plebanię w Skrzyszowie. Zurowskich (Żurowskich) w tym czasie nie było w parafii Skrzyszów wielu: Maciej Zurowski (oo Regina Kamieńska), Andrzej Zurowski (oo Katarzyna Sępkówna), Marcin Zurowski (oo Marianna Burdulonka), Tomasz Zurowski (oo Marianna Sadownikówna) oraz Elżbieta Babka z domu Żurowska. Możliwe więc, że owi Zurowscy to bracia lub kuzyni Elżbiety. Niestety ich powiązań rodzinnych  nie odkryję z metryk, ponieważ jak już wspomniałam brak starszych ksiąg.
W każdym razie Jan i Elżbieta Babkowie przenieśli się do Rzędzina i zamieszkali w domu nr 49. W tym domu przyszło na świat trzech ostatnich synów 6xpradziadków. W domu nr 49 zmarł w 1787 roku w wieku 76 lat Jan Babka. Aby ostatecznie zakończyć tą układankę trzeba do niej dodać akt zgonu Elżbiety. Tutaj również natrafiłam na nieścisłości. W Rzędzinie nie ma aktu zgonu Elżbiety Babkowej tylko Heleny Babkowej. W 1800 roku w domu nr 49 w wieku 56 lat zmarła Helena Babkowa. Sytuację tą można wyjaśnić tym, że zdrobnienie dla imienia Elżbieta to Ela, a dla imienia Helena Hela. Dodatkowo oba imiona funkcjonowały pod przezwiskiem Halszka. Ksiądz nie dociekał czy chodzi o imię Elżbieta czy Helena i wpisał Helena Babkowa zamiast Elżbieta Babkowa. Jeśli rozumowanie to jest niepoprawne to inną ewentualnością jest kolejny ślub Elżbiety Babkowej lub jej zgon poza granicami parafii Tarnów-Katedra i Skrzyszów. Po dodaniu 6xpradziadków mój wywód dla tej gałązki przodków wygląda następująco:

Wywód przodków po mieczu prapraprababki Marii z domu Bobka

Niestety znów nie jest za łatwo, ponieważ w księgach parafii Tarnów-Katedra dla roku 1711 lub sąsiednich lat nie ma aktu chrztu Jana Babki. Zdawać by się mogło, że pasujących Janów mogło być na pęczki, a tu ani jednego. Najbliżej roku 1711 są urodzone w Rzędzinie w 1728 roku bliźnięta Jan i Sebastian dzieci Jakuba Babka i Katarzyny oraz urodzony w 1733 roku Jan syn Jakuba Babka i Katarzyny. Oba zdarzenia dotyczą najpewniej tych samych rodziców, czyli pierwszy Jan zmarł w dzieciństwie lub para miała dwóch synów o tym samym imieniu. Znaczyłoby to, że ksiądz spisując akt zgonu pomylił się o 20 lat podając wiek Jana. Kolejną tezą wartą prześledzenia byłoby sprawdzenie metryk urodzin z parafii Skrzyszów, jednak księgi z tego okresu nie zachowały się, co zamyka poszukiwania w tym kierunku. Ewentualny dalszy wywód tej gałęzi może być obarczony błędami spowodowanymi brakiem wystarczających danych i trzeba traktować go jako prawdopodobny, a nie w 100% prawdziwy.
Jestem zadowolona, że udało mi się odnaleźć 6xpradziadków. Dodanie do wywodu kolejnych przodków jest coraz trudniejsze i trzeba włożyć więcej czasu w zidentyfikowanie kolejnych pokoleń. Nie tracę jednak nadziei i czekam na kolejne odkrycia i niespodzianki na polu genealogii w 2019 roku :)
Walaszkowie z Rzędzina

Walaszkowie z Rzędzina

Przy okazji pisania wpisu rodzinach Galus i Szepielak uporządkowałam zebrane informacje dotyczące rodziny Walaszek. Jak na razie nazwisko pojawia się w dwóch gałęziach moich przodków po kądzieli. Dłuższa gałąź to przodkowie mojej 3xprababci Marii z domu Walaszek, a krótsza linia to antenaci mojej 5xprababci Reginy z domu Walaszek. 

Maria Januś z domu Walaszek


Maria z domu Walaszek (*1830 +po 1900) w 1853 roku poślubiła w Rzędzinie Jakuba Janusia (*1832 +1882). 3xpradziadkowie mieszkali najpierw w domu rodzinnym Marii w Rzędzinie nr 56, następnie przenieśli się do domu nr 72. Jakub i Maria Janusiowie mieli dziewięcioro dzieci: Agnieszkę (oo Stanisław Maślanka), Wojciecha (oo Anna z domu Zgłobiś, pochowani na Starym Cmentarzu w Tarnowie), Tomasza, Franciszka (*1859 +1876), mojego prapradziadka Jana (oo Wiktoria z domu Saratowicz), Annę (oo Stanisław Kozioł), Jakuba (oo Anna z domu Mazur), Mariannę (oo Józef Bodzioch) oraz Marcina. Jakub zmarł w 1882 roku na zapalenie płuc, owdowiała Maria nie wyszła ponownie za mąż.

Dzieci 3xpradziadków Jakuba Januś i Marii z domu Walaszek


3xprababcia Maria była córką Bartłomieja Walaszek (*1803 +1867) i Katarzyny z domu Mierzwa (*1806 +1863). 4xpradziadkowie zawarli związek małżeński w Rzędzinie w 1828 roku. Para miała sporą gromadkę dzieci: moja 3xprababcia Maria, Franciszek Serafin (*1832), Jan (*1834 +1846), Tekla (*1836), Zofia (*+1838), Agnieszka (*1839 +1840), Helena (*1841), Wojciech (*+1843), Anna (*1844 +1846), Anna (*1847 +1849) i Katarzyna (*+1849).

Dzieci 4xpradziadków Bartłomieja Walaszek i Katarzyny z domu Mierzwa


4xpradziadek Bartłomiej Walaszek był synem Józefa Walaszek (*1772 +1836) i Zofii z domu Starostka (*1784 +1836). 5xpradziadkowie pobrali się w Rzędzinie w 1799 roku, a po ślubie zamieszkali w domu nr 56. Para była kolejno rodzicami: Marianny (*1801 +1806), mojego 4xpradziadka Bartłomieja, Marianny (*1805 +1806), Jana Stefana (*+1807), Marianny (*1809), Marcina (*1813), Katarzyny (*1815, oo Franciszek Bobka), oraz Anny (*1818).

Dzieci 5xpradziadków Józefa Walaszek i Zofii z domu Starostka


5xpradziadek był synem Jakuba Walaszek i Reginy Koblowej. Para zawarła związek małżeński w Rzędzinie w 1765 roku, Jakub był kawalerem, a Regina wdową. Odnalazłam tylko sześcioro potomków tej pary: Jana (*1767), Katarzynę (*1768), bliźnięta Józefa (mój 4xpradziadek) i Zofię (*1772), Annę (*1774) oraz Reginę (*1776). Na razie są to dość skąpe informacje o 6xpradziadkach. Ich daty zgonu szacuję na lata 1776-1784, gdyż późniejsze lata mam sprawdzone i nie znalazłam ich aktów zgonów.
Jeśli chodzi o akt chrztu 6xpradziadka Jakuba Walaszek to są dwie opcje przy założeniu, że urodził się na terenie parafii Tarnów-Katedra - obie dotyczą wsi Rzędzin. W 1740 roku urodził się Jakub syn Wojciecha (Alberta) Walaszek i Ewy oraz w 1747 roku urodził się Jakub syn Jana Walaszek i Katarzyny. Obie opcje są równie prawdopodobne, najłatwiejszą formą wykluczenia jednego z Jakubów będzie odnalezienie aktu zgonu jednego z nich w wieku dziecięcym. Na razie nie przeglądałam aktów zgonów przed 1785 rokiem. Czas pokaże czy uda się rozwiązać bezproblemowo tą zagadkę.

Regina Szepielak z domu Walaszek


Regina Szepielak z domu Walaszek jest moją 5xprababką. Pisałam o niej już wcześniej w związku z postem dotyczącym rodziny Szepielak. W latach 70 XVIII wieku w Rzędzinie urodziły się dwie Reginy Walaszek. Kierując się aktem małżeństwa, zboczymy niestety na manowce, ponieważ Regina urodzona w 1774 roku zmarła w 1786 roku. Druga dziewczynka urodziła się w 1776 roku i była córką Jakuba Walaszek i Reginy Kobel. Pisałam o tej parze powyżej, gdyż była także rodzicami mojego 5xpradziadka Józefa Walaszek. Jest to kolejny ubytek przodków w moim drzewie. Jeśli chodzi o parafię Tarnów-Katedra opisywałam już ubytki przodków w liniach dotyczących rodzin: Galus, Starostka oraz Rysiek. Tym razem jest to ubytek w równej linii, czyli Jakub Walaszek i Regina są dwukrotnie moimi 6xpradziadkami.


Potomkowie 6xpradziadków Jakuba Walaszek i Reginy


Józef Walaszek jest przodkiem po mieczu mojej prababci Marii z domu Januś, a Regina z domu Walaszek jest antenatką po kądzieli mojego pradziadka Wojciecha Golec. Oboje są moimi pradziadami ze strony mojej babci po kądzieli Emilii Wenz z domu Golec. Jest to kolejny ubytek przodków, który potwierdziłam metrykalnie. Przyczyny tak "zmasowanego" ubytku w jednej tylko gałęzi można odnaleźć przeglądając kolejne inwentarze wsi Rzędzin. W 1745 roku w inwentarzu wsi zapisano 6 kmieci, 5 zagrodników i 2 komorników. Rozpoczęto akcję osadniczą, której następstwem był przyrost liczby ludności. W 1753 roku zanotowano 44 kmieci, 13 zagrodników i 9 komorników. 6xpradziadek Jakub Walaszek urodził się w latach 40 XVIII wieku, a jego ojcem prawdopodobnie był jeden z dwóch rzędzińskich gospodarzy. Patrząc na inwentarz z 1745 roku nazwisk w wiosce było tylko kilka, sięgając więc do początków XVIII wieku liczba nazwisk w moim drzewie zamiast rosnąć pozostaje bez zmian. Z jednej strony znacząco przyspiesza to, a wręcz ułatwia moje poszukiwania. Z drugiej trafiam na linie, które przybyły w połowie XVIII wieku i nie mogę ruszyć z poszukiwaniami dalej, gdyż ślad się urywa. Jeśli chodzi o rodzinę Walaszek była ona już w parafii początkiem XVIII wieku. Pozostał materiał, w którym mogę prowadzić dalsze badania. Kolejne odkrycia w tej linii czekają na dalsze opracowanie. Na pewno na blogu pojawi się w przyszłości kolejny wpis dotyczący tej gałęzi mojej rodziny, a na dzień dzisiejszy nazwisko Walaszek zamyka się na moim 6xpradziadku Jakubie.

Ponownie o rodzinie S(z)ponder z Rzędzina

Ponownie o rodzinie S(z)ponder z Rzędzina

W połowie 2017 roku umieściłam na blogu artykuł dotyczący rodziny S(z)ponder. Jest to rodowe nazwisko mojej 4xprababki po kądzieli pochodzącej ze wsi Rzędzin, obecnie dzielnicy miasta Tarnowa. S(z)ponderów na terenie parafii Tarnów-Katedra było niewielu, dlatego podejrzewałam, że nie znajdę dalszych przodków niż moi 6xpradziadkowie. Na szczęście myliłam się i mogę przedstawić aktualny stan badań tej gałęzi mojej rodziny.

Krótkie przypomnienie i uzupełnienie danych


Moja 4xprababka Marianna Starostka z domu S(z)ponder (*1824 +1869) była córką Józefa Sponder (*1799 +1876) i Franciszki (*1796 +1870) z domu Babka. W 1844 roku poślubiła mojego 4xpradziadka Jakuba Starostkę (*1823 +1900). Para była rodzicami: mojej 3xprababki Reginy (*1846 oo Jakub Januś), Marianny (*+1849), Anny (*1851 oo Antoni Grzywna), Jana (*1854), Józefa (*1857 oo Marianna Nędza), Julii (*1859 +1873), Michała (*1861), Franciszka (*1864 +1876) oraz Pawła (*1868).

Potomkowie 4xpradziadków Jakuba i Reginy Starostka

4xprababka Marianna Starostka zmarła w 1869 roku. Przyczyną śmierci była "słabość serca". Co ciekawe w tym przypadku można połączyć przyczynę śmierci Marianny z chorobą serca jej potomków. W mojej linii kolejne osoby z tej rodziny miały problemy z sercem, nie pomijając żadnego pokolenia, aż do mojej siostry. Genealogia łączy się z medycyną, co jest świetnym przykładem jej praktycznego zastosowania.
Wracając do nazwiska S(z)ponder kolejno odnalazłam metryki dotyczące rodziców Marianny. 5xpradziadkowie pobrali się w Rzędzinie w 1822 roku. W domu nr 8 kolejno przychodziły na świat ich dzieci: moja 4xprababka Marianna (*1824 +1869 oo Jakub Starostka), Franciszek Serafin (*1825 oo 1. Agnieszka Starzyk, 2. Marianna Osika), Regina (*+1828), Katarzyna (*1831), Anna (*1835) oraz Tomasz (*1838).

Potomkowie 5xpradziadków Józefa i Franciszki S(z)ponder

5xpradziadek Józef S(z)ponder był synem Antoniego S(z)ponder i Franciszki z domu Dębskiej. To właśnie na 6xpradziadkach zakończyłam wpis dotyczący rodziny. Miałam problem z odnalezieniem ich aktu małżeństwa.

6xpradziadkowie i dalsze pokolenia rodziny S(z)ponder


4 stycznia 1789 roku w parafii Tarnów-Katedra wygłoszono trzecią zapowiedź przed ślubem moich 6xpradziadków: C. Antoni Szponder młd z Rzędzina Franciszka Dembszczonka panna z Pogwizdowa. We wrześniu 1790 roku w domu nr 8 w Rzędzinie rodzi się pierwszy potomek antenatów. Czyli związek małżeński musiał zostać zawarty w 1789 po stosownych zapowiedziach. Nie mogłam jednak znaleźć ich aktu ślubu. Nie ma wątpliwości, że związek został zawarty. Możliwe, że szukając przeoczyłam ten akt lub nie został on wpisany do ksiąg parafialnych lub przy spisywaniu kopii pominięto go przypadkowo. Innego wyjaśnienia tej sytuacji nie widzę. W każdym razie antenaci zostają rodzicami ośmiu synów i jednej córki: Michała (*1790 +1798), Agaty (*1793 +1798), Antoniego (*1796 +1798), mojego 5xpradziadka Józefa (*1799 +1876), Macieja (*1802 +1862), Jana (*1804 +1805), Walentego (*+1806), Ignacego (*1807 oo Agata Okrzesa) oraz Szymona (*1811 oo Anna Bednarz).

Potomkowie 6xpradziadków Antoniego i Franciszki S(z)ponder
Z całej gromadki pociech tylko Józef, Ignacy i Szymon założyli rodziny. We wszystkich aktach urodzenia nazwisko wpisywano w formie Sponder, zaś nazwisko matki Dembska lub Dębska. 6xpradziadek zmarł w 1835 roku w wieku 75 lat, urodził się więc ok. 1760 roku. Na terenie parafii Tarnów-Katedra urodził się tylko jeden chłopiec o tym imieniu i nazwisku. W Krzyżu (obecnie dzielnicy Tarnowa) w 1764 roku urodził się Antoni syn Mikołaja Szpader i Antoniny Szaronionki (Szaron, Saron). Rodzicami chrzestnymi chłopca byli Józef Szpader i Justyna Matray panna oboje z Krzyża. Nazwisko znowu zapisywano inaczej Szpader lub Szpąder. 7xpradziadkowie w Krzyżu byli rodzicami: Pawła (*1761), Reginy (*1762) oraz Antoniego (*1764). Więcej dzieci w księgach nie znalazłam, wydaje mi się, że Antonina zmarła w latach 60 XVIII wieku. Mikołaj zmarł w Rzędzinie w domu nr 8 w 1802 roku, a w 1801 roku pod tym samym adresem zmarła jego żona Regina. 7xpradziadek urodził się w 1741 roku w Rzędzinie: Mikołaj syn Mikołaja i Franciszki Spąnder. W Rzędzinie Mikołaj i Katarzyna Spąder byli rodzicami Elżbiety (*1733). Następnie odnalazłam akty urodzenia dotyczące potomków Mikołaja i Franciszki Sponder (Spąnder) z Rzędzina: Regina (*1740), Mikołaj (*1741) i Kunegunda (*1748). Gałąź przodków z tej linii prezentuje się w moim wywodzie następująco:

Wywód przodków noszących nazwisko S(z)ponder

8xpradziadek Mikołaj urodził się przed 1700 rokiem. W najstarszym zachowanym inwentarzu z Rzędzina z 1710 roku odnalazłam kmiecia Pawła Szpąnder. Najprawdopodobniej jest to ojciec Mikołaja, czyli możliwe, że Paweł jest moim 9xpradziadkiem.

Szponder seu Kamiński


Podczas ostatniej wizyty w AD zajmowałam się inną gałęzią mojej rodziny. Skupiłam się na najstarszych księgach metrykalnych z parafii Skrzyszów. Oprócz Skrzyszowa zawiera ona metryki z następujących wsi: Wola Rzędzińska, Wałki, Jodłówka, Granice (możliwe że obecna Granica część Łękawki), Pogórska Wola, Wielkie Pole (obecnie część Pogórskiej Woli) oraz Pogórze. W Woli Rzędzińskiej również występowało nazwisko Szponder. Nic dziwnego, w końcu Rzędzin i Wola Rzędzińska były dwuwioskowym folwarkiem. W starszych księgach Rzędzin nazywano Stary Rzędzin, w odróżnieniu od powstałej ponad 200 lat później Rzędzińskiej Woli. W każdym razie znalazłam w tych księgach zapis Szponder seu Kamiński, czyli Szponder lub/albo Kamiński. Oznacza to, że Szponderowie byli znani także pod nazwiskiem Kamiński. Tylko co było wcześniej? Czy wszystkie linie używały zamiennie tych nazwisk, czy tylko jedna konkretna? Informacja była dla mnie kompletnym zaskoczeniem, gdyż po prostu nie spotkałam się w 2 połowie XVIII wieku, ani w XIX wieku z takim zapisem. Dlatego, też nie zbierałam aktów odnośnie Kamińskich, a takowe na pewno się pojawiały. W notatkach mam tylko jeden dość obiecujący zapis, który spisałam ze względu na nazwisko Sekura, które dotyczy moich przodków z innej linii. W Krzyżu w 1767 roku związek małżeński zawarli wdowcy Mikołaj Kamiński i Regina Sekurzonka. Świadkami byli: Bartłomiej Działo i Jakub Szpąder oboje z Krzyża oraz Piotr Szpąder z Woli Rzędzińskiej. Akt idealnie wpasowywałby się w mojego 7xpradziadka! Jak wyżej napisałam jego druga żona miała na imię Regina. Pewne jest, że muszę zbadać także Kamińskich i sprawdzić jak ich akty korelują z metrykami Szponderów. Może wyjaśni się dlaczego znalazłam tak mało aktów dotyczących potomków 7 i 8xpradziadków. Na Kamińskich zwracałam uwagę przez przypadek. Moja praprababka w 1918 roku odkupiła od Kamińskich dom i ziemię w Rzędzinie. Stąd widząc nazwisko w metrykach zawsze myślałam o tym fakcie, czy to ta rodzina. Niestety nie zapisywałam sobie tych aktów, przez co jeszcze raz będę musiała przeglądnąć księgi, które już przewertowałam dwa razy :( Poczekam jeszcze jakiś czas z kolejnym przeglądaniem ksiąg urodzeń z lat 1700-1750. Już uzbierało mi się kilka nazwisk, na które wcześniej nie zwracałam uwagi jak Janora, Nakończy, Wroński. Teraz dorzucam nazwisko Kamiński i zobaczę co jeszcze się uzbiera w przyszłym roku. A, że uzbiera to wiem na pewno. Taki już urok genealogii :)


Źródła:
Księgi metrykalne parafii Tarnów-Katedra
Księgi metrykalne parafii Skrzyszów

Rodzina Rysiek w XVIII wieku

Rodzina Rysiek w XVIII wieku

Miesiąc temu opublikowałam na blogu post dotyczący rodziny Rysiewicz. Druga część tego wpisu dotyczyła także nazwiska Rysiek. Wspomniałam, że występuje ono w dwóch innych gałęziach moich przodków wywodzących się z parafii Tarnów-Katedra. Są to linie przodków mojej 6xprababki Katarzyny Kobel z domu Rysiek i 7xprababki Małgorzaty Dębskiej z domu Rysiek.

Katarzyna Kobel z domu Rysiek


Mój 5xpradziadek po kądzieli Szymon Kobel (*1787 +1858) był synem Bartłomieja Kobel i Katarzyny Rysiek. Małżonkowie Bartłomiej i Katarzyna mieszkali w Rzędzinie w domu nr 9. Katarzyna była prawdopodobnie drugą małżonką 6xpradziadka. W 1773 roku w Rzędzinie urodziła się Małgorzata córka Bartłomieja Kobel i Marianny Pasek. Kolejno nie było innych dzieci tej pary, co może oznaczać, że z Katarzyną Rysiek zawarli związek pomiędzy 1773-1776 rokiem. Niestety nie zachowały się akty małżeństwa z lat 1772-1775. Jest to jedyna dziura w metrykach małżeństw w XVIII-wiecznych księgach tej parafii. W latach wcześniejszych i późniejszych nie znalazłam aktu małżeństwa 6xpradziadków. Zresztą Bartłomiej i Katarzyna w 1776 roku zostali po raz pierwszy rodzicami. Ich dzieci były chrzczone w parafii Tarnów-Katedra. Kolejno: Katarzyna (*1776), Regina (*1780), Jan (*1783 +1788), Józef (*+1786), Szymon (*1787), Marcin (*+1790), Józef (*1792 +1798). Bartłomiej umiera w 1807 roku pozostawiając po sobie wdowę. Katarzyna zmarła w 1819 roku w wieku 67 lat, czyli urodziła się ok. 1752 roku. W parafii Tarnów-Katedra są trzy akty chrztów z okolic 1 połowy XVIII wieku dotyczące dziewczynek imieniem Katarzyna.

1740 Katarzyna córka Antoniego Rysiek i Urszuli z Rzędzina
1754 Katarzyna córka Antoniego Rysiek i Urszuli z Rzędzina
1763 Katarzyna córka Wawrzyńca Rysiek i Jadwigi z Pogwizdowa

Pierwsza z wymienionych dziewczynek zmarła w dzieciństwie, a trzecia jest za młoda, aby być moją 6xprababką. Pozostaje Katarzyna urodzona w 5 listopada 1754 roku córka Antoniego Rysiek i Urszuli. Akt ten koresponduje z aktem zgonu, wiek podano dość precyzyjnie. Antoni Rysiek i Regina byli także rodzicami: Franciszka (*1735), Reginy (*1738), Katarzyny (*1740), Stanisława (*1743), Jakuba (*1746), Jana (*1749), Gawła (*1751) oraz mojej antenatki Katarzyny (*1754).
Antoni Rysiek urodził się w 1711 roku również w Rzędzinie. Jest to jedyny Antoni Rysiek urodzony na terenie tej parafii w 1 połowie XVIII wieku. Antoni był synem Jacka (Hiacynta) Rysiek (Ryś) i Zofii. 8xpradziadkowie byli m. in. rodzicami: Grzegorza (*1703), Katarzyny (*1708), mojego przodka Antoniego (*1711) oraz Wawrzyńca (*1717). Podejrzewam, że starsze dzieci tej pary rodziły się w ostatnich latach XVII wieku. 8xpradziadkowie urodzili się zapewne ok. 1670 roku. Jeśli wcześniej byli związani z parafią Tarnów-Katedra uda mi się odnaleźć ich akty chrztów i małżeństwa, gdyż metryki te zachowały się do dzisiaj. Na razie drzewo tej gałęzi wygląda następująco:

Przodkowie po kądzieli 5xpradziadka Szymona Kobel

Małgorzata Dębska z domu Rysiek


Odnalezienie metryki chrztu 7xprababki Małgorzaty nie wymagało stosowania żadnych eliminacji, gdyż w 1 połowie XVIII wieku na terenie parafii Tarnów-Katedra urodziła się w rodzinie Ryśków tylko jedna dziewczynka o imieniu Małgorzata. Była to urodzona w 1738 roku w Rzędzinie Małgorzata córka Wawrzyńca Rysiek i Jadwigi. Kolejne dzieci pary rodziły się już w Pogwizdowie: Józef (*1740), Marianna (*1741), Jan (*1743), Franciszek (*1746), Marianna (*1748), Franciszek (*1751), Jacek (*1755) oraz Katarzyna (*1763). Przy trójce dzieci: Mariannie Franciszku i Jacku zamiast nazwiska Rysiek widnieje Rys(z)kiewicz. Wawrzyniec także był tylko jeden, czyli 8xpradziadek był synem Jacka (Hiacynta) Rysiek (Ryś) i Zofii.

Przodkowie po mieczu 7xprababki Małgorzaty z domu Rysiek

Jacek Rysiek i Zofia są jednocześnie moimi 8 i 9xpradziadkami. Oboje są moimi przodkami po kądzieli ze strony mojej babci Emilii z domu Golec. Wawrzyniec jest przodkiem pradziadka Wojciecha Golec, a Antoni jego żony prababci Marii z domu Januś.

Ubytek przodków od strony pradziadków po kądzieli

Jest to już 6 z kolei potwierdzony metrykalnie ubytek przodków jaki prezentuję na blogu. Wcześniejsze były w rodzinach: Galus, Kajpust, Kozioł, Starostka, Zaraza. Jest to także trzeci ubytek przodków mojej babci Emilii. Omawiałam podobny ubytek przodków w jej drzewie, ale za sprawą rodziny Galus - dwóch braci Wawrzyniec i Karol było przodkami jej rodziców. Istnieje też duża szansa, że 5xpradziadek Jan Rysiewicz również będzie miał wspólnego przodka z Ryśkami, co da potrójny ubytek w jednej linii. Zdradzę Wam, że udokumentowałam już 7 ubytek przodków. Tym razem w części drzewa po mieczu. To będzie opowieść na jeden z kolejnych wpisów.

Źródło:
Księgi metrykalne parafii Tarnów-Katedra

Linie rodziny Babka (Bobka)

Linie rodziny Babka (Bobka)

Nazwisko Bobka, a tak właściwie Babka pojawiło się w moim wywodzie przodków już na początku moich poszukiwań. Jest to nazwisko panieńskie mojej prapraprababki po kądzieli Marii Saratowicz z domu Bobka. Wraz z kolejnymi poznanymi antenatami przybywały w moim drzewku nowe linie przodków noszących to nazwisko. 

Przodkowie Franciszki Sponder z domu Babka


Jest to w kolejności druga linia Babków jaką poznałam. Franciszka S(z)ponder z domu Babka była moją 5xprababką. Urodziła się w 1796 roku w Rzędzinie. Była pierwszym dzieckiem Grzegorza Babka i Agaty z domu Galus. Niewiele dzieci miała ta para, gdyż Grzegorz zmarł w 1802 roku w wieku 55 lat. Związek z Agatą Galusionką był jego drugim małżeństwem. Wcześniej od 1769 roku był mężem Jadwigi Walaszek vel Mordak. Grzegorz Babka urodził się w 1747 roku. Mieszkał w domu nr 40. Był synem Jakuba Babka i Katarzyny. Moi 7xpradziadkowie byli również rodzicami: Pawła (*1725), Jana i Sebastiana (*1728), Zofii (*1730), Jana (*1733), Klary (*1735), Reginy (*1740) i mojego przodka Grzegorza. Nie odnalazłam aktu urodzenia Jakuba Babka prawdopodobnie urodził się on już w XVII wieku.

Przodkowie z linii Babka 5xprababki Franciszki Sponder z domu Babka

Antenaci Magdaleny Krakowskiej z domu Babka


Jest to na razie najkrótsza z linii Babków w moim wywodzie przodków. Magdalena Babka urodzona w Rzędzinie w 1726 roku była drugą żoną Ignacego Krakowskiego. To właśnie za sprawą tego mariażu w 1755 roku rodzina Krakowskich przybyła na Rzędzin. Para była małżeństwem prawie 40 lat i miała wielu potomków, choć jak wiadomo umieralność dzieci była w tamtych czasach bardzo duża. Wracając do Babków Magdalena była córką Macieja Babka i Jadwigi. Odnalazłam kilkoro dzieci tej pary: Regina (*1722), Albert (*1724), Magdalena - moja antenatka, Jakub (*1830), Bartłomiej (*1733) i bliźnięta Jadwiga i Franciszek (*1739). Widziałam akta do 1700 roku, jednak nie odnalazłam aktu urodzenia Macieja Babka. Sądząc po dacie urodzenia pierwszego dziecka tej pary Maciej mógł się urodzić w XVII wieku. Maciej Babka był moim 8xpradziadkiem.

Przodkowie z linii Babka 6xprababki Katarzyny z domu Krakowskiej


Linia Marii Saratowicz z domu Bobka


Ostatnia z linii rodziny Babka to linia mojej prapraprababki i poznałam ją najwcześniej. Można powiedzieć, że znam ją najlepiej i  najsłabiej zarazem. Ale od początku. Maria z domu Babka (*1845 +1905) była żoną Antoniego Saratowicza. Para była dziadkami mojej prababci Marii z domu Januś. Maria urodzona i zamieszkała na Rzędzinie była córką Jana Bobka lub Babka. To właśnie w tym pokoleniu nazwisko zaczęło się na dobre zmieniać. Jan urodzony w 1823 roku był synem Piotra Babki i jego drugiej żony Reginy z domu Wardzała. Piotr zmarł w 1828 roku, więc całkiem niedługo po narodzinach Jana. Regina w 1831 roku zawarła drugie małżeństwo z wdowcem Marcinem Bednarzem. Rodzina przeprowadziła się do domu nr 10.

Przodkowie z dwóch linii Babków 3xprababki Marii Saratowicz z domu Bobka

Regina zmarła dopiero w 1853 roku, jak zapisano ze starości. Przeżyła dwóch mężów, połowę swoich dzieci, pasierbów i ich małżonki/ów, dwie epidemie cholery i tyfusu, które zbierały żniwo wśród mieszkańców domów 10 i 49. Kolejno Jan Bobka i jego potomkowie mieszkali dalej w domu nr 10 należącym wcześniej do rodziny Bednarz.
Wróćmy do biologicznego ojca Jana. Był nim jak wspomniałam wyżej Piotr Babka. Pierwszym problemem na który natrafiłam w tej gałęzi jest niezgodność w nazwisku Reginy, w ich akcie małżeństwa. W 1816 roku w Rzędzinie w domu nr 49 wdowiec Piotr Babka zawiera związek małżeński z panną Reginą Klusionką (Kluza). Moja antenatka nosiła nazwisko Warzała. Z dalszych aktów wiem, że była córką Tomasza Warzały i Magdaleny. Nie było takiej pary w parafii Tarnów-Katedra, ale była w pobliskim Zaczarniu. Tomasz Warzała i Magdalena z domu Wójcik w 1793 roku zostali rodzicami córki o imieniu Regina. Wcześniej w Rzędzinie małżeństwo zawarł Paweł Warzała z Zaczarnia, zgadzałby się więc kierunek poszukiwań. Jednak w Zaczarniu i innych wioskach należcąych do parafii w Lisiej Górze nie ma aktu ślubu Piotra Babki z Reginą Warzalonką. Czyli powróciłam do punktu zaczepienia, którym był akt z Rzędzina. W moich poszukiwaniach zdarzało się już, że małżeństwo zawierane było w wiosce pana młodego. Cofnęłam się wstecz do pierwszego związku wdowca Piotra Babki. Pierwszą żoną była Agata Kiełbasa. Para zawarła związek małżeński w Gumniskach w 1791 roku. Pan młody lat 26, panna młoda lat 24, oboje stanu wolnego. Świadkował Ignacy Tutay i Grzegorz Babka (może to opisany wyżej antenat z innej linii ?). Para była rodzicami dzieci urodzonych na Rzędzinie w domu nr 49: Józef, Antoni, Stanisław, Marianna, Marcin (zmarł bezdzietnie). Agata zmarła w tymże domu w 1816 roku. 4 miesiące później w aktach małżeństwa pojawia się wspomniany wyżej akt ślubu Piotra Babki i Reginy Klusionki. Od 1818 roku rodzą się dzieci Piotra Babki  i Reginy Warzała: Józef, Marianna, Jan, Katarzyna. W 1828 roku umiera 68-letni Piotr Babka ojciec rodziny zamieszkały w domu nr 49. Wszystkie podane wyżej daty sugerują, że Piotr urodził się w 1765 lub 1766 roku. Jednak pomimo kilkukrotnego sprawdzenia w księdze urodzeń nie odnalazłam jego aktu urodzenia w parafii Tarnów-Katedra oraz Lisia Góra i wioski. Przeszukałam wszystkie wioski, choć Babkowie byli zapisywani tylko w Rzędzinie. Znalazłam w Gumniskach akt urodzenia pierwszej żony Piotra, pod sugerowaną w akcie ślubu datą. Oczywiście poszukam jeszcze w sąsiednich parafiach przy okazji poszukiwań przodków z innych linii. Mam nadzieję, że jednak odnajdę aktu urodzenia 5xpradziadka Piotra Babki i będę mogła wskazać dalszych antenatów dla tej linii rodziny.


Źródło:
Księgi metrykalne parafii Tarnów-Katedra 1700-1905.

Pierwsza publikacja: 3 luty 2018

Szepielakowie z Rzędzina i Woli Rzędzińskiej

Szepielakowie z Rzędzina i Woli Rzędzińskiej

W zeszłym roku opublikowałam post o Rzędzinie. Pisałam tam m. in. o symbiozie Rzędzina i Woli (Rzędzińskiej) - dwuwioskowym folwarku pod Tarnowem. Można zaobserwować występowanie niektórych rodzin w obu wsiach lub przejście familii z jednej wsi do drugiej. Tak było z rodziną Szepielaków z Woli Rzędzińskiej, która w połowie XVIII wieku zaczęła osiedlać się w Rzędzinie dając początek mojej linii przodków.

Początkowe przeciwności - genealogia Szepielaków


Moim pierwszym antenatem z rodziny Szepielaków była Marianna Łabno z domu Szepielak - moja 4xprababka. Przysporzyła mi ona wielu problemów, zwodząc w inny kierunek badań. Ale od początku. W księgach urodzeń z zaboru austriackiego wraz z odszukaniem metryki dziecka uzyskujemy informację o jego rodzicach i dziadkach. Kiedy zaglądnęłam w metrykę urodzenia 3xpradziadka, który przyszedł na świat w 1839 roku dowiedziałam się, że jego matką jest Marianna córka Kazimierza Rusin i Katarzyny Szepielakowej. Zwyczajne dane, chociaż zawierają ważną wskazówkę - Katarzyna oprócz Rusina miała/ma męża o nazwisku Szepielak. Szukając metryki urodzin 4xprababki natrafiłam na mur. W Rzędzinie nie było dzieci Kazimierza Rusina. Na chwilę przestałam szukać Marianny i zajęłam się innymi liniami. Podczas kolejnych wizyt w AD postanowiłam odnaleźć inne dzieci 4xpradziadków - a nuż ich metryki wniosą istotne informacje. Bingo! Zauważyłam, że rodziców Marianny w niektórych metrykach pomijano, a w niektórych była córką Kazimierza Szepielak i Katarzyny. Czyli widać, że coś jest nie tak. Pojawiły się dwa nazwiska: Rusin i Szepielak. Szukając aktu ślubu baczniejszą uwagę przywiązywałam do pana młodego, ponieważ wszystkie informacje w aktach dzieci pokrywały się za każdym razem. Akt małżeństwa 3xpradziadków znalazłam pod rokiem 1830. Panna młoda to Marianna Szepielakowna córka Kazimierza Szepielaka i Reginy Walaszkownej licząca lat 24. Akt małżeństwa pokrywał się ze znalezionym później aktem urodzenia Marianny. Skąd jednak wcześniejsze rozbieżności? Aby wyjaśnić tą zagadkę wystarczyło prześledzić życie rodziców Marianny. Otóż w 1802 roku związek małżeński w Rzędzinie zawarł Kazimierz Szepielak według metryki kawaler zamieszkały w domu nr 42 kmieć mający lat 46 (!) i Regina Walaszkówna panna mająca 30 wiosen. Para miała kilkoro dzieci: Jana Kantego (*1803), Wojciecha (*1806), Mariannę (*1808), Reginę (*1812), Tomasza (*1814) i Małgorzatę (*1818). Kazimierz umiera w 1829 roku, a Regina niedługo później, bo już w 1832 roku. Trudno wyjaśnić dlaczego w późniejszych aktach pojawiły się takie rozbieżności dotyczące dziadków ochrzczonych, winą zapewne należy obciążyć zgłaszającego, który nie pamiętał dokładnie danych zmarłych już osób. Powyższy przypadek nauczył mnie zbierać akty nie tylko dotyczące moich antenatów, ale także ich rodzeństwa i kuzynostwa - przecież i tak muszę przeglądać każdy akt. Zebranie większej ilości danych często pomaga wyjaśnić takie perturbacje związane z nazwiskami naszych przodków. Warto być czujnym :) Wracając do genealogii Szepielaków kolejno odnalazłam ojca 4xprababki Marianny. Kazimierz Szepielak urodził się również w Rzędzinie w 1766 roku. Czyli jego wiek w metryce małżeństwa był przesadzony o 10 lat. W rzeczywistości w dniu ślubu miał 36 lat, a nie jak podano 46. Było to dla mnie trochę zastanawiające, że kmieć aż tyle lat mógł czekać do pierwszego ożenku. 36 lat brzmi już lepiej, choć najmłodszy już nie był. 5xpradziadek był dzieckiem Sebastiana Szepielak i Marianny z domu Lipskiej (Liskiej). 6xpradziadkowie byli rodzicami: Stanisława (*1760), Franciszki (*1763), Kazimierza (*1766), Magdaleny (*1769), Wojciecha (*1780) oraz również Wojciecha (*1783). Sebastian również mieszkał w Rzędzinie w domu nr 42. Nie urodził się tam, ale zapewne zamieszkał tam z dwóch powodów: w Rzędzinie prowadzono akcję mającą na celu zasiedlenie wsi oraz z Rzędzina pochodziła jego żona - Marianna Lipska. Sebastian przyszedł na świat w 1729 roku w Woli Rzędzińskiej. Jego rodzicami byli Jan Szepielak i Regina - moi 7xpradziadkowie. Na tej informacji na dzień dzisiejszy zatrzymała się moja wędrówka śladami Szepielaków.

Zmiany w pisowni nazwiska i inne


W XVIII i XIX-wiecznych księgach metrykalnych nazwisko moich antenatów zapisywano w różny sposób. W XIX wieku była to najczęściej forma Szepielak i Siepielak. W XVIII wieku nazwisko zapisywano również w formie Siepielak, Sipielak. Całkiem prawdopodobną etymologię nazwiska przedstawia słownik gwar polskich Jana Karłowicza. Według tego słownika słowo sepelić = szepielić = sepielić oznacza współcześnie używane słowo seplenić, czyli wada wymowy polegająca na zniekształcaniu, zastępowaniu lub omijaniu głosek. Szepiel - ak mógł być potomkiem osoby, która szepieliła (sepleniła).

Wśród zbiorów dokumentów zgromadzonych w AP w Krakowie zachował się zbiór kwitów opłat za dziesięcinę wystawione na właściciela domu nr 3 w Woli Rzędzińskiej - Stanisława Siepielaka oraz kilka innych dokumentów pochodzących z XIX wieku już po uwłaszczeniu włościan.


                

Zachowały się także księgi tzw. III katastru galicyjskiego zarówno dla wsi Rzędzin i Wola Rzędzińska. Kolejną ciekawą informacją jest fakt zdeponowania w Bibliotece Jagiellońskiej księgi wsi Wola Rzędzińska obejmującej zapiski z lat 1563-1610. Tak o owej księdze pisze prof. Grodziski: „Jest to niewielki rękopis o rozmiarach kart 32x10 mm, liczący dziś 71 kart nie w pełni zapisanych, po łacinie i po polsku. Zawarte w nich zapiski dotyczą obrotu nieruchomościami, aktów kupna-sprzedaży, działów, testamentów itp. Z początku spisywane były one po łacinie, w związku z tym posiadają charakter lakoniczny i ściśle trzymają się ubogiego formularza. Później, to jest od lat osiemdziesiątych XVI w., pisarze przechodzili na język polski i sporządzali zapiski nieco szersze.” Niestety ciągłości mojego wywodu przodków nie doprowadzę do tych czasów, brak jest ksiąg metrykalnych z parafii Skrzyszów dla XVII wieku, a księgi parafii Tarnów-Katedra są niekompletne. Jednak miło byłoby zobaczyć na kartach tego poszytu nazwiska moich antenatów :)


Źródła:
Księgi metrykalne parafii Tarnów-Katedra
Księgi metrykalne parafii Skrzyszów
Zdjęcia dokumentów AP w Krakowie

Pierwsza publikacja: 6 styczeń 2018

Marcin Starostka - stelmach z Rzędzina

Wielka szkoda, że zachowała się tylko jedna księga sądu prawa rugowego pochodząca z miejsc zamieszkania moich przodków. Poszyt z 1758 roku zawierał sprawy dotyczące kilku moich antenatów. Dzięki tym aktom zapoznałam się trochę z życiem codziennym XVIII-wiecznych chłopów. Co by było, gdyby takich ksiąg zachowało się więcej? Pewnie poznałabym wszystkie „ciemne sprawy” przodków i niesnaski pomiędzy sąsiadami, a moimi antenatami oraz sprawy sądowe lżejszego i poważniejszego kalibru. Prezentowałam już przodków z rodziny Galus i ich udział w procesie o czary. Dzisiaj przedstawiam kolejnego przodka, który aż dwukrotnie pojawił się na kartach akt sądu rugowego i raz w suplice do księżnej Sanguszkowej - to mój 7xpradziadek Marcin Starostka.

7xpradziadek w aktach sądu prawa rugowego


Informacje o Marcinie Starostce zebrałam ponad rok temu, gdy udało mi się kupić używany egzemplarz książki profesora Grodziskiego. Marcin mieszkał w tej samej wiosce co znani mi przodkowie oraz nosił to samo nazwisko. Znając już trochę historię wsi założyłam, że jest on moim przodkiem lub bratem mojego wstępnego. W każdym razie założyłam, że prędzej czy później odkryję, że mamy wspólnego przodka. O Marcinie Starostce znalazłam trzy notatki, dzięki czemu poznałam jego profesję i kilka faktów z jego życia osobistego. Był on stelmachem, czyli wykonywał koła, inne drewniane części wozów, koryta, sprzęty codziennego użytku. Poznajmy go trochę bliżej za sprawą supliki z 1752 roku i dwóch spraw sądu rugowego.
W 1752 roku włościanie z Rzędzina skierowali do księżnej Sanguszkowej suplikę. Supliki były pisemnymi skargami lub prośbami chłopów adresowanymi do właścicieli dóbr. To konkretne pismo zawiera 9 punktów. Poddani skarżą się m. in. na przekraczanie kompetencji przez zarządcę dóbr, niesprawiedliwy wymiar pańszczyzny itp. Paragraf szósty supliki tyczy się mojego antenata. Zawiera on prośbę o zmniejszenie kompetencji dworskich pachołków, aby nie mogli używać przemocy wobec poddanych. Jako przykład podają sytuację, która zaszła w domu mojego przodka. Do Marcina Starostki przyszedł pachołek, aby zlecić mu nakazane przez dwór prace stelmaskie i nie zastawszy go swoje niezadowolenie okazał jego żonie: „żonę jego pachołek wywlokł na grunt samsiedzki; która niedawno z połogu wstała, która ciężko choruje”. Słowa te są dla mnie tym cenniejsze, gdyż moja 7xprababka w 1752 roku, a dokładnie 7 maja 1752 roku urodziła mojego antenata Stanisława! Czyli wiem, że Jadwiga miała niełatwy połóg i przez jakiś czas nie czuła się dobrze. Na szczęście pokonała słabość, przodkowie mieli później jeszcze co najmniej ośmioro dzieci.
Sprawy sądowe z 1758 roku są typowymi sprawami rozpatrywanymi przed gromadą wiejską. W pierwszej z nich Marcin Starostka oskarża Jadwigę Kokułkę dziewkę służebną, że odeszła z służby przed umówionym w kontrakcie terminem. Oskarżona dziewczyna tłumaczy się, że przedwcześnie zrezygnowała z pracy, gdyż za przewinienia karał ją „wielkim i ciężkim biciem, luboby też czasem sądząc się i na mniejszą karę zasłużyła”. Coś na rzeczy musiało być, gdyż sąd przychylił się do prośby dziewczyny i kazał Marcinowi Starostce odstąpić od umowy, wypłacić dziewczynie wynagrodzenie za przesłużony czas i oddać jej rzeczy osobiste.  W drugiej sprawie Starostka oskarża karbownika Marcina Stachurę, że jego chłopiec wyciął z gaiku całą furę chrustu i on z tego powodu nie ma drzewa dla siebie. Tym razem sąd przychylił się do skargi Starostki i kazał Stachurze zwrócić mu chrust lub zapłacić za niego 2 złote oraz przeprosić go.
Powyższe zapisy mówią, że Marcin Starostka był stelmachem, gromada wiejska przyznaje, że nie migał się od pracy i zawsze wykonywał powierzone mu przez dwór zadania. Za ziemię na której mieszkał i pracował płacił czynsz równy 18 złotych 29 groszy i 1 szeląg za rok. Zatrudniał pachołków i dziewki służebne. Przykładowo Jadwidze Kokułce za rok służby oprócz wynagrodzenia pieniężnego według kontraktu miał wydać: 22 łokcie płótna zgrzebnego, 6 łokci płótna pacześniego (przyp. grube lniane płótno zgrzebne), 2 łokcie płótna lnianego i przydział z uprawy zagonu lnu. Wynika z tego, że zatrudniał pracowników do uprawy lnu i tkania materiałów. Dodatkowo miał też kawałek ziemi w gaiku, skąd brał chrust. Marcin Starostka musiał być znacznym gospodarzem na Rzędzinie. Szkoda, że nie mogę porównać jak wyglądała jego sytuacja materialna na tle innych mieszkańców wsi. Chociaż przeczytałam, że ze względu na dużą ilość suplik księżna Sanguszkowa kazała wykonać inwentarze dla każdej z wsi. Część z tych spisów zachowała się i jest obecnie przechowywana w AP na Wawelu. Jeśli zachował się inwentarz z Rzędzina to mam nadzieję, że znajdę tam interesujące mnie informacje.

Kolejny raz o Starostkach


Kilka tygodni temu przedstawiałam zebrane informacje dotyczące moich antenatów z rodziny Starostków. Przypomnę kilka faktów zawartych w wcześniejszym poście. Starostkowie są przodkami mojej babci macierzystej zarówno po mieczu jak i po kądzieli. Linia po mieczu jest dłuższa i rozpoczyna się od Reginy Łabno z domu Starostka - mojej 3xprababki, której ojcem jest Jakub syn Jana Starostki. Po kądzieli Starostkowie pojawiają się w moim wywodzie w pokoleniu 5xpradziadków w osobie Zofii Walaszek z domu Starostka. Zofia była siostrą wymienionego wcześniej Jana. Byli oni dziećmi Stanisława Starostki i Marianny z domu Januś. 6xpradziadkowie pobrali się w Rzędzinie w 1777 roku. Stanisław Starostka urodził się w 1752 roku z Marcina Starostki i Jadwigi z domu Skorupa. W latach 40 i 50 XVIII wieku w Rzędzinie i na terenie całej parafii Tarnów-Katedra rodzą się dzieci tylko Marcina Starostki. W latach 60 po raz pierwszy ojcem zostaje Paweł Starostka. Może jest to brat Marcina? W każdym razie moi 7xpradziadkowie byli rodzicami: Katarzyny (*1750), Stanisława (*1752), Franciszka Tomasza (*1754), Agnieszki (*1757), Jana (*1759), Macieja Tomasza (*1762), Walentego (*1764), Salomei (*1765), Jadwigi (*1770) i Agnieszki (*1773). Na razie nie wiem kiedy dokładnie urodził się 7xpradziadek i czy przyszedł na świat w Rzędzinie. Trudno w tej chwili wyrokować czy znajdę akt urodzenia Marcina Starostki w parafii Tarnów-Katedra. Muszę dokładniej przejrzeć księgi urodzin z pierwszych 30 lat XVIII wieku. W każdym razie Marcin Starostka jest jednym z pierwszych 7xpradziadków, którego imię poznałam, a zapewne z tego pokolenia nie zbiorę więcej osobistych informacji niż te, które odkryłam o stelmachu z Rzędzina.


Źródła:
Grodziski Stanisław Akta w sprawach chłopskich hrabstwa tarnowskiego XVIII wiek
Księgi parafii Tarnów-Katedra od 1740 roku
Zdjęcie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%82odziej#/media/File:Wagner-1568.png

Pierwsza publikacja: 9 grudzień 2017

A jednak oskarżał o czary! Znany z księgi sądu rugowego 6xpradziadek

A jednak oskarżał o czary! Znany z księgi sądu rugowego 6xpradziadek

Prowadząc poszukiwania przodków przeglądamy księgę metrykalną za księgą. I tak w kółko. Zapominamy o innych źródłach dostępnych w formie: dokumentów w Archiwum Państwowym lub online, publikacjach regionalnych, historycznych, a nawet popularnonaukowych. Są one o wiele ciekawsze, gdyż opowiadają nam o życiu prywatnym naszych antenatów, ich roli w społeczeństwie itd. Wiele takich historii obyczajowych zawierają Akta w sprawach chłopskich hrabstwa tarnowskiego opracowane przez profesora Stanisława Grodziskiego.

Źródło: https://www.oldbookillustrations.com/

Proces o czary w XVIII-wiecznym Rzędzinie


O udziale rodziny Galus „w procesie o czary” - bo chodziło tu o utratę zdrowia przez specyfik sporządzony rękoma młodej dziewczyny -  zamieszczonym w publikacji Akta w sprawach chłopskich hrabstwa tarnowskiego XVIII wiek pisałam ponad rok temu. Interesująca mnie z Rzędzina sprawa sądu rugowego została zapisana w poszycie pod datą 3 kwietnia 1756 rok. Wawrzyniec Galus wraz z ojcem Kazimierzem Galus oskarżają Agatę Mordak o to, że rzuciła na Wawrzyńca urok. Aktorzy twierdzą, że za sprawą dziewczyny Wawrzyniec przez 7 niedziel ciężko chorował i ciało miał obsypane krostami. Ową niedyspozycję według Galusów spowodował specyfik, który Agata podała Wawrzyńcowi podczas wesela u Janory. Postępowanie dziewczyny tłumaczą zemstą za to, że Wawrzyniec odrzucił jej zaloty i ożenił się z inną. Żona Wawrzyńca zeznała, że Agata powiedziała do niej: „ponieważ ten Wawrzyniec Galus mnie sobie za żonę nie życzy, tylko ciebie, namówże go przynajmniej, aby bratu swemu starszemu imieniem Piotrowi perswadował, i ty z nim, aby tenże Piotr Galus ze mną się ożenił.” Owy Piotr także nie chciał jej za żonę. Wawrzyniec dodatkowo zeznał, że słyszał jak Agata mówiła: „ten Wawrzyniec Galus aktor mnie nie chce za żonę, ale on jak się ożeni z tą swoją kochanką, niedługo będzie żył”. Tylko tyle na poparcie swojej teorii jakoby Agata miała sprowadzić chorobę na Wawrzyńca mieli Galusowie. Niewiele, ale mogło wystarczyć by Agata Mordak została uznana za winną uprawiania czarów. Dziewczyna dzielnie się broniła. Przyznała, że namawiała najpierw Wawrzyńca, a później Piotra do ożenku. Stanowczo stwierdziła, że nie zna się na czarach, a słów usłyszanych przez Wawrzyńca nie wypowiedziała, bo w tym czasie była starościną na weselu w innej wsi. Przyszła kolej na śledztwo sądu. Okazało się, że wesele Janory odbyło się przed chybionymi zalotami Agaty, a Wawrzyniec w dniu oględzin sądu żadnych krost na ciele nie miał, a słowa, które jakoby usłyszał mogły być równie dobrze omamem lub mogła wypowiedzieć je inna osoba, gdyż w tym czasie był mocno pijany. Jak na połowę XVIII wieku sąd zadecydował naprawdę mądrze. Wyrok był na korzyść oskarżonej Agaty i uwalniał ją od zarzuconych jej czynów: „ława nakazała obydwu oskarżycielom, ojcu i synowi, zarzut ich w czterech kątach izby sądowej głośno odwołać, obwinioną przeprosić, w kłodzie tyleż co i ona odsiedzieć, publicznie pokutę w kościele (przez dwie niedziele), krzyżem na posadzce leżąc, odbyć”.
Nie wiadomo czy Galusowie odbyli karę wymierzoną przez sąd, gdyż jak pisze prof. Grodziski: „Przypuszczamy natomiast, że - do końca nieprzejednani - udali się piechotą z Tarnowa aż do Sławuty, by wnieść swoją apelację do samego pana Sanguszki. Ten zapewne zlecił rozważenie sprawy któremuś z oficjalistów.” Na tej hipotezie jest oparte przypuszczenie, że był to powód wywiezienia rękopisu do Sławuty, gdzie został odnaleziony. Jest to jedyny rękopis ksiąg sądowych prawa rugowego z całego hrabstwa tarnowskiego, który zachował się do dzisiejszych czasów. Można więc powiedzieć, że to Galusowie przyczynili się do uchronienia przed zniszczeniem tego poszytu. Dowiedziałam się, że Galusowie pisani przez dwa „l” mają rodzinną legendę. Podobno ich przodkowie przybyli do Tarnowa  ze wschodu, a ich herbem jest kogut na czerwonej tarczy. Może rzeczywiście Galusowie odbyli podróż na wschód i stamtąd przyszli do Tarnowa. Tylko w zgoła innych okolicznościach - tych sugerowanych przez prof. Grodziskiego. Co do herbu, jest to informacja obecna w wielu opowieściach rodzinnych i do momentu potwierdzenia jej prawdziwości traktuje ją tylko jako ciekawostkę, a nie fakt. Co nieco dowiedziałam się o Galusach zamieszanych w streszczony powyżej proces i o pokrewieństwie jakie mnie z nimi łączy.

Antenaci z rodziny Gallus/Galus


Zacznę od głównego bohatera niniejszej sprawy Wawrzyńca Galusa. Walenty Wawrzyniec Galus poślubił Agatę Kruczkówną w listopadzie 1755 roku. Para mieszkała we wsi Rzędzin w domu nr 4, tam też urodziły się następujące dzieci:

1760 - Katarzyna córka Wawrzyńca Galus i Agaty
1762 - Róża córka Wawrzyńca Galus i Agaty
1764 - Tomasz syn Wawrzyńca Galus i Agaty Krukownej
1767 - Katarzyna córka Wawrzyńca Galus i Agaty de Kruczków
1769 - Jadwiga córka Wawrzyńca Galus i Agaty
1772 - Agata córka Wawrzyńca Galus i Agaty

Wspomniany w procesie Piotr na swoją żonę wybrał Agnieszkę Walaszek. Para ta zawarła związek małżeński w 1758 roku i była rodzicami:

1762 - Jan syn Piotra Galus i Agnieszki
1767 - Helena córka Piotra Galus i Agnieszki Walaszek
1770 - Andrzej syn Piotra Galus i Agnieszki

Podane informacje pochodzą z ksiąg urodzeń parafii Tarnów-Katedra za lata 1753-1784. W latach 60 i 70 XVIII wieku w Rzędzinie poza Wawrzyńcem i Piotrem żadni inni Galusowie nie mieli dzieci.

Jeśli chodzi o moich antenatów to wiadome mi było od jakiegoś czasu, że Karol Galus (ur. ok. 1755 roku) jest moim 6xpradziadkiem, a Agata z domu Galus (ur. ok. 1775 roku) jest moją 6xprababką. Podczas wizyty w AD udało mi się odnaleźć metryki urodzenia Karola i Agaty. Karol Boromeusz Gallus urodził się 4 listopada 1756 roku w domu nr 4 we wsi Rzędzin. Był synem Kazimierza Gallus i Agaty.

Przodkowie z rodziny Galus od strony mojej prababci po kądzieli

Z tych informacji wynika, że oskarżający w procesie Kazimierz Galus to mój 7xpradzidek, a Wawrzyniec i Piotr to bracia mojego 6xpradziadka Karola. Karol Galus w wieku prawie 30 lat zawarł pierwszy związek małżeński z moją 6xprababką Katarzyną z domu Krakowską. Ich drugie dziecko - córka Maria urodzona w 1790 roku jest moją 5xprababką. Maria Galus poślubiła w 1811 roku Szymona Kobel (Kobyl), a 15 lat później urodziła się moja 4xprababka Franciszka z domu Kobel. O rodzinie Kobel/Kobyl opowiem innym razem.
W moim wywodzie przodków mam także drugą linię Galusów. Agata z domu Galus jest moją 6xprababką. Agata urodziła się 10 lutego 1772 roku we wsi Rzędzin. Jest córką Wawrzyńca Galus i Agaty. 

Dzieci i wnuki Kazimierza Galus

Główny bohater procesu – Wawrzyniec Galus to mój 7xpradziadek. Jego ojciec Kazimierz jest zarówno moim 7 i 8xpradziadkiem. Jest to kolejny już ubytek przodków ze strony mojej babci macierzystej Emilii Wenz z domu Golec.

Kolejny ubytek przodków w linii mojej babci macierzystej

W jednym z archiwalnych postów opisywałam ubytek przodków z linii Starostków z Rzędzina, zarówno przodków po mieczu i po kądzieli mojej babci. Podobnie jest i w tej linii. Karol Boromeusz Galus jest przodkiem mojej prababci Marii z domu Januś, a Walenty Wawrzyniec Galus jest przodkiem mojego pradziadka Wojciecha Ludwika Golec. Wojciech Golec i Maria Januś to rodzice babci Emilii. W tej linii zapewne będą jeszcze co najmniej dwa ubytki przodków z rodzin Januś i Bobka.

Nasi przodkowie, niezależnie od tego z jakiej warstwy społecznej  pochodzili byli w przeszłości ludźmi z krwi i kości. Popełniali czyny słuszne i te złe, kochali i kłócili się, pisali testamenty, przeżywali radości z narodzin potomków i ból gdy ich dziecko umierało. Zdarzało się im wplątać w sytuacje niezwykłe. Tak było w przypadku Kazimierza Gallusa i jego syna. 260 lat później opisując moich antenatów noszących nazwisko Gallus/Galus włączam ten proces do dokumentów dotyczących tej gałęzi rodziny. Niewiele spraw o czary z terenów dzisiejszej Polski zachowało się do dzisiaj, a jeszcze mniej takich, w których identyfikujemy którąś ze stron jako naszych przodków. Mam nadzieję, że mój post zachęci Was do sięgnięcia w Waszych badaniach historii rodziny poza akta metrykalne. Rezultat może być zaskakujący, a opowieści z dziejów Waszych przodków nabiorą żywszych barw za sprawą połączenia nowo odnalezionych faktów i szczypty wyobraźni. 


Dla ciekawych całej treści procesu, w którym oskarżali Galusowie zapraszam do lektury archiwalnego posta tutaj.


Źródła:
Grodziski Stanisław, Akta w sprawach chłopskich hrabstwa tarnowskiego XVIII wiek
Grodziski Stanisław, W obronie czci niewieściej. Szkice z dziejów kultury prawnej
Księgi metrykalne parafii Tarnów-Katedra

Pierwsza publikacja: 4 listopad 2017

Starostkowie z Rzędzina - kolejny ubytek przodków

Starostkowie z Rzędzina - kolejny ubytek przodków

Początkiem miesiąca umieściłam na blogu dwa posty (tutaj i tu) o nazwiskach antenatów, które występują kilkakrotnie w moim wywodzie przodków. Jednym z wymienionych przeze mnie nazwisk było Starostka. Moimi 5xpradziadkami są Jan i Zofia Starostkowie z Rzędzina w parafii Tarnów-Katedra. Po odczytaniu ich aktów urodzenia okazało się, że te linie przodków tworzą kolejny ubytek przodków w moim wywodzie.


Rodzina Starostka


Starostkowie to moi przodkowie ze strony Babci macierzystej. Dla Babci Emilii są to przodkowie zarówno ze strony jej ojca jak i matki. 
Dłuższa linia Starostków występuje w moim wywodzie od strony pradziadka po kądzieli Wojciecha Golec (*1900 +1957). Matka pradziadka Julianna Golec z domu Łabno (*1874 +1929) była córką Andrzeja Łabno i Reginy z domu Starostka. Czyli po raz pierwszy nazwisko Starostka pojawia się w genealogii mojej rodziny w pokoleniu 3xpradziadków. Moim 4xpradziadkiem jest Jakub Starostka, który w 1844 roku poślubił moją 4xprababkę Marię Sponder (Szponder). Rodzicami Jakuba byli moi 5xpradziadkowie, czyli Jan Starostka i Katarzyna Maliga. Jakieś dwa lata temu, gdy przeglądałam księgi ślubów z początków XIX wieku z parafii Tarnów-Katedra umknęła mi metryka małżeństwa Jana i Katarzyny. Podczas kolejnej wizyty w AD rozpoczęłam spisywanie potrzebnych mi urodzeń z lat 1785-1800 i nie znalazłam potomków 5xpradziadków wśród dzieci urodzonych w podanym wyżej zakresie. Wydawało mi się to dziwne i na jakiś czas zatrzymało moje poszukiwania antenatów wywodzących się z tej linii. Później stwierdziłam, że prawdopodobnie przegapiłam potrzebny mi akt. Rzeczywiście tak  było, gdyż  5xpradziadkowie pobrali się w Rzędzinie w 1803 roku. Odnalazłam również metryki urodzeń kilkorga dzieci Jana i Katarzyny Starostków m. in.: Agnieszki, Marianny, Anny, Reginy i Jakuba (mojego przodka).

Nazwisko Starostka w moim wywodzie przodków

I w tym miejscu docieram w swojej opowieści do rodziców Jana Starostki, czyli Stanisława Starostki i Marianny z domu Januś. Są to moi 6xpradziadkowie. Mieszkali w domu nr 55 w Rzędzinie. Oprócz Jana ich dzieckiem była moja 5xprababka po kądzieli ze strony matki babci Emilii, czyli mojej prababci Marii Golec z domu Januś. 5xprababka Zofia Starostka była młodszą siostrą 5xpradziadka Jana. Zofia poślubiła w Rzędzinie w wieku zaledwie 15 lat  mojego 5xpradziadka Józefa Walaszka. Na razie moje poszukiwania nazwiska Starostka zatrzymały się na osobach moich 6xpradziadków, czyli Stanisława Starostki i Marianny Januś.

Starostkowie - przodkowie Emilii Wenz z domu Golec

Podejrzewam, że Stanisław jest synem wymienianego w publikacji Akta w sprawach chłopskich hrabstwa tarnowskiego XVIII wiek Marcina Starostki - stelmacha z Rzędzina. Z kolei żona 6xpradziadka pochodzi z Janusiów. O rodzinie Januś z Rzędzina pisałam już wcześniej, gdyż nazwisko panieńskie mojej prababci po kądzieli brzmi właśnie Januś (nie wspominając o innej linii Janusiów w moim wywodzie). Podejrzewam, że zarówno moja prababka jaki i 6xprababka są potomkiniami Kazimierza Janusia - karczmarza z Rzędzina. Jeśli moje przypuszczenia się potwierdzą to program Ahnenblatt zwariuje jeszcze bardziej przy generowaniu mojej tablicy przodków :)

Pochodzenie nazwiska

Nazwisko Starostka nie jest jednym z najpopularniejszych nazwisk polskich. Portal nazwiska-polskie.pl wymienia ok. 500 osób noszących to nazwisko. Wydaje się, że jest to nazwisko pospolite pochodzące od słowa starosta, które w XVI-XVIII wieku było określeniem na dzierżawcę królewszczyzny oraz od XVI wieku był to urząd ziemski. Cofając się do XIV wieku dowiemy się, że mianem starosty określano urzędnika zarządzającego zamkiem i przyległymi królewszczyznami oraz posiadającego kompetencje sądownicze.
Zapewne ciekawą gałęzią są Starostkowie herbu własnego. Czy ktoś z Was badał ich genealogię? Herb Starostków ma następującą charakterystykę: „Na tarczy dwudzielnej w słup, w polu prawym, czarnym, półkotwica srebrna. W polu lewym, srebrnym, niedźwiedź czarny, wspięty, trzymający miecz. Klejnot: na zawoju czarno-srebrnym, między dwiema strzałami srebrnymi w klin, czarny niedźwiedź z mieczem, jak w godle. Labry czarne, podbite srebrem.”

Herb własny rodziny Starostka.
Źródło: Gajl Tadeusz: Herbarz Polski od średniowiecza do XX wieku.
Fotografia z https://pl.wikipedia.org/wiki/Starostka

Nobilitację i herb za zasługi otrzymał na sejmie 18 marca 1569 roku Michał Starostka - pierwszy Polak noszący tytuł admirała - za zasługi na morzu. Zapewne stąd ta kotwica w herbie. Jako że jest to herb własny przysługiwał on tylko rodzinie Starostka, czyli Michałowi i jego potomkom. Nie spodziewam się pokrewieństwa z owym Michałem Starostką, ale może za parę lat jak już dojdę do punktu, w którym nie znajdę dalszych przodków z rodziny Starostka spróbuję podążyć tropem admirała Michała Starostki i jego potomków.


Źródła:
Księgi urodzeń i małżeństw parafii Tarnów-Katedra
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/starosta;3979144.html
Gajl Tadeusz: Herbarz Polski od średniowiecza do XX wieku
http://gajl.wielcy.pl/herby_nazwisko_herby.php

Pierwsza publikacja: 28 październik 2017

Janusiowie z Rzędzina

Janusiowie z Rzędzina

Wieś Rzędzin obecnie jedna z dzielnic Tarnowa to miejsce, które opisuję na blogu kolejny już raz. W domu w Rzędzinie mieszkałam pierwsze lata mojego dzieciństwa, tam urodziła się moja mama, a wcześniej jej rodzice. W 1901 roku przyszła tam na świat mama mojej babci, czyli moja prababcia. W tej wsi urodzili się praktycznie wszyscy poznani przeze mnie do tej pory antenaci mojej prababci Marii Golec z domu Januś. Rodzina Januś jest jedną z najstarszych rodzin wywodzących się z Rzędzina. 

Gałąź rodziny Januś


W 1901 roku w Rzędzinie przyszła na świat moja prababcia Maria. Była córką Jana Januś i Wiktorii z domu Saratowicz. Prapradziadkowie zawarli związek małżeński w 1888 roku. Doczekali się narodzin ośmiorga dzieci:

1. Wiktoria (*1889)
2. Stanisław (*1890-11-23 +1891-1-22)
3. Tomasz (* 1892-4-7 +1893-2-17)
4. Ignacy (*1893 + 1961) oo Stefania Galus
5. Stanisław (*1895 +? USA)
6. Anna (*1898 + 1956)
7. Jan (*1900-1-3 + 1900-2-9)
8. Maria (*1901 +1994) oo Wojciech Golec

Rodzina mieszkała w domu nr 56. Prapradziadkom urodziło się 5 synów, niestety 3 zmarło w wieku niemowlęcym. Stanisław i Ignacy, którzy dożyli wieku dorosłego wyemigrowali do USA. Siostry prababci wyszły za mąż, jedna z nich przeniosła się z rodziną w inne miejsce. Jednia wersja mówi, że wyjechała do Nowego Targu, druga zaś, że do Tarnobrzegu. Prababcia była najmłodszym dzieckiem Jana i Wiktorii małżonków Janusiów.
Rodzicami Jana byli Jakub Januś i Maria z domu Walaszek. Pobrali się oni 1853 roku i zamieszkali wspólnie w domu nr 56. Był to rodzinny dom Marii. Para była na pewno rodzicami: Agnieszki, Jana, Anny, Jakuba, Wojciecha.
Rodzice Jakuba - mojego praprapradziadka to Tomasz Januś i Katarzyna z domu Rysiewicz. 4xpradziadkowie pobrali się w Rzędzinie w 1818 roku i zamieszkali w domu rodzinnym Tomasza pod nr 63. W związku tym przyszła na świat spora gromadka dzieci: Katarzyna, Franciszek, Maria, Jan Antoni, Franciszka, Jakub Stanisław, Anna, Piotr Paweł, Józef Tomasz. W 1846 roku owdowiała Katarzyna zawarła związek małżeński z Franciszkiem Curyło, a następnie już w listopadzie 1847 roku wyszła ponownie za mąż, tym razem za Tomasza Starostkę.
Rodzicami mojego 4xpradziadka Tomasza byli Franciszek Januś i Katarzyna z domu Zaucha. Para mieszkała także w domu nr 63 i była rodzicami m. in.: Marianny, Agnieszki, Zofii, Reginy i Tomasza. Odmiana nazwiska Katarzyny w aktach urodzenia dzieci sugeruje, że było to jej nazwisko panieńskie: Zauszonka, Zauchówna. Niestety Zauchowie nie pochodzili z parafii Tarnów-Katedra. Na pewno były rodziny o tym nazwisku w parafii Lisia Góra i wioski, parafii Wola Rzędzińska, parafii Łęki Górne oraz zapewne w innych parafiach występujących w okolicy. Franciszek Januś urodził się ok. 1760 roku, a najpewniej wcześniej.
Ciekawą informację znalazłam w Aktach w sprawach chłopskich Hrabstwa Tarnowskiego. Ok. 1752 roku Kazimierz Janus karczmarz z Rzędzina piszę suplikę do księżnej Sanguszkowej skarżąc się na dodatkowe obciążenia narzucone przez zarządcę m. in. karczmarz Janus musiał dodatkowo odrabiać półtorej dnia pańszczyzny, oddawać dwa korce owsa, wozić wodę do dworu w okresie żniw, a jak pisze: tego nigdy nie bywało, co sobie panowie teraźniejsi pozwalają. Wynika z tego, że Janusiowie zamieszkiwali Rzędzin już w 1 połowie XVIII wieku, a pamiętajmy że inwentarz z 1745 roku podaje, że Rzędzin zamieszkuje 6 kmieci, 5 zagrodników i 2 komorników, a przyrost osadników nastąpił w 1753 roku. Czyli rodzin o nazwisku Januś nie mogło być w tym czasie wiele w Rzędzinie. Możliwe, że karczmarz Kazimierz Janus był ojcem mojego 5xpradziadka Franciszka Janusia. Jeśli księgi metrykalne potwierdzą ich pokrewieństwo będzie to dla mnie bardzo ciekawe odkrycie.

Fragment wywodu przodków po mieczu Marii Golec z domu Januś

Nazwisko Januś było dość szeroko reprezentowane w różnych dzielnicach Tarnowa. W XIX wieku Janusiowie licznie zamieszkiwali: Strusinę, Chyszów i Rzędzin. Nazwisko to pojawiało się także w księgach Lisiej Góry i Łęk Górnych, Woli Rzędzińskiej. Moja linia rodu Janusiów na pewno od połowy XVIII wieku do końca XX wieku mieszkała w Rzędzinie i ten okres czasu mam udokumentowany. Jako ciekawostkę podam, że w Rzędzinie równocześnie z moim prapradziadkiem Janem Janusiem żyło jeszcze co najmniej 2 innych Janów Janusiów. Można być wdzięcznym, że galicyjskie księgi urodzeń podają trzy pokolenia, inaczej trudno byłoby mi odróżnić mojego przodka od pozostałych Janów Janusiów. Ciekawie wygląda w księgach zapis Jan Januś syn Jana Januś syna Jana Januś. Na szczęście w mojej bezpośredniej linii ominęło mnie to dobrodziejstwo nadmiaru Janów Janusiów. Reasumując nazwisko Januś pojawia się w księgach parafii Tarnów-Katedra całkiem licznie w różnych wsiach należących do parafii. Zapisywane było w XIX wieku w formie Januś, ale już w XVIII wieku w formie Janus, Janusz. Wydaje mi się, że to z Rzędzina do innych dzielnic Tarnowa przybyli Janusiowie, ale wymaga to dłuższego przeglądu wszystkich wywodów, żeby zorientować się, które linie i w jakim czasie zbiegają się z sobą. Moim celem na dzień dzisiejszy jest odnalezienie aktu urodzenia Franciszka Janusia, który udowodni lub wykluczy moją hipotezę, że jest on synem karczmarza. Mam nadzieję, że dalsze badania tej linii przyniosą nowe informacje i pozwolą mi określić kiedy rodzina przybyła do wsi Rzędzin. Z pewnością jeszcze sporo pracy przede mną. Wieś Rzędzin jeszcze na długo pozostanie w kręgu moich badań genealogicznych. Nie tylko Janusiowie pochodzili z tych okolic, ale także m. in. Starostkowie, Walaszkowie, Babkowie (Bobkowie) i inni. To już opowieści na kolejny wpisy.


Zapraszam do lektury innych postów powiązanych z Janusiami z Rzędzina:
W dawnym Rzędzinie
Szkoła Powszechna w Rzędzine, czyli obecna Szkoła Podstawowa nr 9 w Tarnowie
Rodzina Janus na emigracji za „Wielką Wodą”
Budowanie wywodu przodków i tarnowskie księgi metrykalne na przestrzeni wieków

Pierwsza publikacja: 27 maj 2017

Copyright © 2014 Genealogia , Blogger